Źródło zdj. gł.: THOMAS TRAASDAHL/EPA/PAP
Z dala od mediów od stycznia toczą się trójstronne rozmowy Stanów Zjednoczonych z Grenlandią i Danią dotyczące przyszłości arktycznej wyspy. W połowie maja do mediów zaczęły wyciekać pierwsze szczegóły na temat amerykańskich żądań. I natychmiast wywołały ogromne kontrowersje oraz skojarzenia z czasami kolonializmu.
Na Grenlandii mało kto się cieszy, że Donald Trump przestał otwarcie grozić użyciem siły w celu przejęcia wyspy. Czego domaga się Waszyngton, że tak oburza to mieszkańców największej wyspy na świecie? I dlaczego eksperci nie wykluczają, że prezydent USA wszystkich jeszcze zaskoczy w tej sprawie?
Pozostało 89% artykułu
Źródło: TVN24+