Wątpliwości Trumpa wobec NATO. W orędziu ma wyrazić "zniesmaczenie"

Donald Trump
Kolejne wątpliwości Trumpa wobec NATO. Relacja Macieja Worocha
Źródło: TVN24
Prezydent Donald Trump przekazał w wywiadzie dla Reutersa, że podczas orędzia do narodu wyrazi "zniesmaczenie" NATO i powie, iż rozważa wycofanie USA z Sojuszu. Wcześniej "The Telegraph" donosił, że amerykański przywódca miał powiedzieć, iż rozważy członkostwo po wojnie na Bliskim Wschodzie. To kolejna krytyczna wypowiedź Trumpa o NATO. Amerykańskie media przypominają, że decyzja o wyjściu z Sojuszu nie należy jedynie do prezydenta i opisują tę procedurę.

Prezydent USA Donald Trump został zapytany przez "The Telegraph" o to, czy rozważy dalsze członkostwo USA w NATO po konflikcie na Bliskim Wschodzie. "Ależ tak" - odparł Trump. "Powiedziałbym nawet, że wykraczałoby to poza zwykłe rozważenie tej sprawy" - dodał w opublikowanej w środę rozmowie.

"Nigdy nie byłem szczególnie przekonany do NATO. Zawsze uważałem, że to papierowy tygrys" - ciągnął. "Putin także to wie, nawiasem mówiąc" - stwierdził Trump.

Prezydent USA, mówiąc o NATO, wspomniał o wojnie w Ukrainie. "Byliśmy tam automatycznie, w tym w Ukrainie. Ukraina nie była naszym problemem. To był test, a my byliśmy tam dla nich i zawsze byśmy tam dla nich. Ich nie było tam [na Bliskim Wschodzie - red.] dla nas".

W późniejszym środowym wywiadzie dla Reutersa Trump przekazał, że podczas wieczornego orędzia do narodu powie, iż rozważa wycofanie USA z NATO. Mówił, że wyrazi "zniesmaczenie" NATO za - jak to postrzega - brak wsparcia dla celów USA w Iranie.

- Będę mówił o moim zniesmaczeniu NATO - powiedział Trump. Pytany o to, czy rozważa wycofanie USA z NATO, odparł: - Zdecydowanie, bez wątpienia. Nie zrobilibyście tego na moim miejscu?

- Gdy ich potrzebowaliśmy, nie okazali się przyjaciółmi - skarżył się prezydent. - Nigdy nie prosiliśmy ich o dużo (...) działa to w jedną stronę - kontynuował.

Orędzie zaplanowano na godzinę 21 czasu miejscowego, czyli na godzinę 3 nad ranem w czwartek w Polsce.

Trump i jego administracja krytykują NATO

To już kolejna krytyczna wypowiedź Donalda Trumpa pod adresem NATO. W podobnym tonie wypowiadają się także członkowie jego administracji.

We wtorek jeden z dziennikarzy zapytał szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha o to, "czy Stany Zjednoczone nadal są zaangażowane w zbiorową obronę NATO". W odpowiedzi Hegseth stwierdził, że jeśli chodzi o NATO, to decyzja, co dalej, należy do prezydenta Donalda Trumpa. Szef Pentagonu skrytykował sojuszników. W jego ocenie "wiele wyszło na jaw", a sojusznicy nie udzielają dostatecznego wsparcia USA w wojnie z Iranem.

W środę natomiast Departament Stanu USA opublikował na X fragmenty wywiadu Marca Rubio dla stacji Fox News. Sekretarz stanu oznajmił, że należy sprawdzić, czy Sojusz Północnoatlantycki, który dobrze służył USA, "nie stał się obecnie ulicą jednokierunkową, w której Ameryka może bronić Europy, ale kiedy potrzebuje pomocy sojuszników, odmawia się jej prawa do bazowania i przelotu (samolotów - red.)".

- Dlaczego więc jesteśmy w NATO? Trzeba zadać sobie to pytanie: dlaczego (wydajemy) setki miliardów dolarów, skoro w potrzebie nie będzie nam wolno korzystać z tych baz? - mówił Rubio.

USA próbowały bez zgody włoskiego rządu wykorzystać bazę lotniczą na Sycylii - podał we wtorek Reuters. Według ustaleń dziennika "Corriere della Sera" amerykańskie wojsko chciało tam lądować bez wcześniejszych uzgodnień z dowództwem włoskiej armii. Kilka dni wcześniej Hiszpania podjęła decyzję o zamknięciu przestrzeni powietrznej dla lotnictwa wojskowego USA, zaangażowanego w operację w Iranie. Ponadto, jak przekazał Reuters, Francja nie pozwoliła na transport przez jej przestrzeń powietrzną amerykańskiej broni przeznaczonej dla Izraela.

"NATO nie może być rozwiązane słowem Donalda Trumpa"

Co Trump może zrobić w sprawie NATO?

W USA od grudnia 2023 roku obowiązują przepisy w ramach ustawy National Defense Authorization Act (NDAA), które uniemożliwiają prezydentowi wyjście z NATO bez poparcia politycznego. Zgodnie z nimi do ratyfikacji wycofania się z traktatu, głowa państwa potrzebuje zgody dwóch trzecich głosów Senatu, w którym obecnie republikanie mają 53 mandaty, a demokraci - 45 (w Senacie zasiada też dwóch niezależnych senatorów), albo specjalnej ustawy przyjętej przez obie izby Kongresu, czyli Izbę Reprezentantów i Senat.

Izbę Reprezentantów kontroluje Partia Republikańska z niewielką przewagą 218 do 214 mandatów.

"New York Times" zaznaczył, że w Kongresie panuje silne dwupartyjne poparcie dla Sojuszu.

Korespondent "Faktów" TVN w Londynie Maciej Woroch wyjaśniał wcześniej w TVN24, że "Sojusz Północnoatlantycki nie może być rozwiązany słowem Donalda Trumpa". - Jeśli nawet Amerykanie chcieliby z niego wyjść, musi zapaść decyzja polityczna, zaaprobowana przez Kongres, a potem, w praktyce, to już będzie wielki ból głowy dla generałów, dowódców i admirałów, którzy będą musieli rozplątać tych 70 lat współdziałania. To zajmie nie miesiące, to zajmie lata - opisywał. 

Woroch: NATO nie może być rozwiązane słowem Trumpa
Źródło: TVN24

Korespondent "Faktów" TVN w USA Marcin Wrona zwrócił uwagę na słowa Trumpa o tym, że Putin też wie, iż NATO to "papierowy tygrys". - To jest wręcz straszenie NATO tym, że Władimir Putin być może coś przekazał Donaldowi Trumpowi, być może to się pojawiło podczas jakichś rozmów, przecież częstych Trumpa z Putinem. Jest to bardzo niebezpieczne - mówił. 

OGLĄDAJ: Trump: będziemy pamiętać, że NATO nam nie pomogło
pc

Trump: będziemy pamiętać, że NATO nam nie pomogło

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: