W Demokratycznej Republice Konga pogłębia się epidemia eboli. W kraju wykryto ponad 900 podejrzanych przypadków, a najprawdopodobniej 220 osób zmarło w wyniku zakażenia.
Epicentrum epidemii rzadkiego szczepu wirusa o nazwie bundibugyo znajduje się w graniczącej z Ugandą prowincji. W związku z tym w środę Uganda poinformowała o tymczasowym zamknięciu granicy z Kongiem.
Przejście graniczne między krajami pozostaje otwarte jedynie dla członków zespołów reagowania kryzysowego, pomocy humanitarnej, transportu żywności i towarów oraz niektórych formacji sił bezpieczeństwa. Granica ma być zamknięta przez cztery tygodnie.
W Ugandzie do tej pory stwierdzono siedem przypadków zakażenia ebolą, w tym jeden zgon. Zgodnie z wprowadzonymi przez Ugandę obostrzeniami każda osoba, przybywająca do Ugandy z DRK, będzie musiała poddać się 21-dniowej samoizolacji.
Epidemia eboli w Kongu
17 maja Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła, że obecna sytuacja w DRK to stan zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus poinformował 22 maja, że ryzyko w związku z wystąpieniem wirusa ebola w DRK jest "bardzo wysokie na poziomie krajowym, wysokie na poziomie regionalnym i niskie na poziomie globalnym".
Wirus ebola wywołuje silnie zakaźną chorobę. Rozprzestrzenia się poprzez bezpośredni kontakt z krwią, wydzielinami i wydalinami zakażonej osoby. To już siedemnasta taka epidemia w DRK od wykrycia tej choroby w 1976 roku. Najpoważniejsza dotąd epidemia eboli w DRK w latach 2018–2020 spowodowała ponad 1000 zgonów we wschodniej części kraju. Zakończenie poprzedniej ogłoszono pod koniec ubiegłego roku. Obecnie nie ma szczepionki ani konkretnej metody leczenia wariantu wirusa, odpowiedzialnego za tę epidemię.