Wydzwaniał, wyzywał, groził i próbował podpalić auto z ciężarną w środku. Prawomocny wyrok

Policjanci zatrzymali stalkera
Policjanci zatrzymali podejrzanego o nękanie byłej partnerki
Źródło wideo: KRP I
Źródło zdj. gł.: KRP I
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Przez kilka lat nękał byłe partnerki. Wydzwaniał, wyzywał, groził, śledził i próbował nawet podpalić auto z ciężarną kobietą w środku. Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał karę czterech lat i dziewięciu miesięcy pozbawienia wolności wobec Mariusza K. za uporczywe nękanie dwóch ofiar. Wyrok jest prawomocny.
Artykuł dostępny w subskrypcji

Oskarżony nie stawił się w środę w sądzie. Przebywa w tymczasowym areszcie. Jego obrona podkreśliła w apelacji, że sąd I instancji dokonał nietrafnej oceny materiału dowodowego. Kwestionowała także wiarygodność zeznań pokrzywdzonych. Zdaniem obrony kara czterech lat i dziewięciu miesięcy pozbawienia wolności jest "rażąco i niewspółmiernie surowa". Wniosła także o nieuniewinnienie Mariusza K.

Prokuratura domagała się z kolei orzeczenia zakazu kontaktowania się i zbliżania się do trzeciej z pokrzywdzonych (znajomej jednej z oskarżycielek posiłkowych, której K. głównie groził) na okres ośmiu lat, czego nie orzeczono w wyroku I instancji.

Sąd przypomniał z kolei, że K. był już trzykrotnie karany, ostatni raz na karę roku pozbawienia wolności za przestępstwo z Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

Sąd Okręgowy w Warszawie
Sąd Okręgowy w Warszawie
Źródło zdjęcia: Bartłomiej Zborowski/PAP
Niezwykle intensywny stalking

Po krótkiej, trwającej 1,5 godziny naradzie sąd ogłosił, że utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji. Zasądził też od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe za postępowanie odwoławcze.

Pozostało 84% artykułu
Czytaj także: