Mówiąc o masowych dezercjach z irańskich sił zbrojnych, sekretarz wojny USA Pete Hegseth ocenił we wtorek, że najbliższe dni wojny będą kluczowe i "Iran o tym wie, ponieważ militarnie nie jest w stanie niczego zrobić".
Hegseth: będą się chować pod ziemią, ale my ich znajdziemy
- Mamy coraz więcej opcji, a oni coraz mniej. A minął zaledwie miesiąc. My tutaj stanowimy warunki - powiedział Hegseth. Dodał, że Iran "będzie wystrzeliwać rakiety, ale my będziemy je zestrzeliwać". Podał też, że w ciągu ostatnich 24 godzin "było najmniej wystrzelonych przez Iran pocisków i dronów".
Szef Pentagonu mówił, że ostatnie działania wskazują wyraźnie, iż "niszczymy morale sił zbrojnych Iranu". - Są dezercje, są braki, jeśli chodzi o personel. Jest wielka frustracja, jeśli chodzi o dowódców - wskazał.
- Będą się chować pod ziemią, ale my ich znajdziemy. Ostatnio dokonaliśmy zniszczenia bunkra dowodzenia - przekazał szef Pentagonu. Poinformował, że ostatniej nocy dokonano "200 dynamicznych uderzeń", poza tymi "rutynowymi, planowymi".
Krytyka sojuszników z NATO
Jeden z dziennikarzy zapytał, "czy Stany Zjednoczone nadal są zaangażowane w zbiorową obronę NATO?". Hegseth stwierdził, że jeśli chodzi o NATO, to decyzja, co dalej, należy do prezydenta Donalda Trumpa. Szef Pentagonu, w ślad za Trumpem, skrytykował sojuszników. W jego ocenie "wiele wyszło na jaw", a sojusznicy nie udzielają dostatecznego wsparcia USA w wojnie z Iranem.
- Prezydent zwraca uwagę, że sojusz nie jest zbyt mocny, jeśli w jego skład wchodzą kraje, które nie są gotowe stanąć po twojej stronie, gdy ich potrzebujesz. Po prostu zwraca na to uwagę - skwitował.
Rola Rosji i Chin
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział niedawno, że Rosja dostarcza Iranowi informacje wywiadowcze. Zapytany o doniesienia o pomocy udzielanej reżimowi przez Rosję i Chiny, Hegseth odpowiedział: "jeśli chodzi o Rosję i Chiny, wiemy dokładnie, co robią, a czego nie".
- Nie musimy mówić publicznie, co to wszystko oznacza, ale w razie potrzeby zajmujemy się tym, łagodzimy skutki lub stawiamy im czoła - zapewnił sekretarz wojny.
Jednocześnie Hegseth przekazał, że trwają negocjacje z irańskim reżimem w celu zakończenia konfliktu. Jak ocenił, rozmowy rozwijają się w produktywnym kierunku. Dodał, że chcą, aby wojna zakończyła się na warunkach narzuconych przez prezydenta USA Donalda Trumpa.
Pete Hegseth wyjaśnił też dziennikarzom, że chodzi właśnie o to, aby być nieprzewidywalnym w sprawie inwazji lądowej - w ten sposób skomentował to, czy USA planują takie posunięcie.