Wjechał w rodzinę, zginęły trzy osoby. Ruszył proces kierowcy

Pierwsza rozprawa w procesie Patryka F.
Oskarżycielem jest prokurator Przemysław Płaskowicki
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
W Szczecinie rozpoczął się proces kierowcy oskarżonego o zabójstwo trzech osób. Do tragedii doszło w 2023 roku w Międzyzdrojach. Mężczyźnie grozi dożywocie.

Pierwsza rozprawa w procesie mężczyzny, który doprowadził do tragicznego wypadku w Międzyzdrojach, odbyła się przed sądem w Szczecinie. Patryk F. został doprowadzony z zakładu karnego w Stargardzie, gdzie przebywa w areszcie od czasu wypadku. Prokuratura zarzuca mu zabójstwo trzech osób oraz usiłowanie zabójstwa kolejnej.

- Oskarżam Patryka F. o to, że działając z zamiarem ewentualnym, przewidując możliwość zabicia czterech osób i godząc się na to, zabił dwoje dorosłych osób i ich małoletniego syna oraz usiłował zabić ich małoletnią córkę - mówił prokurator Przemysław Płaskowicki.

Przeprosiny oskarżonego

- Chciałbym wyrazić głęboki żal z powodu tego, co się stało z mojej winy - mówił Patryk F. - Tak naprawdę nie ma rzeczy, którą mógłbym zrobić, żeby wynagrodzić państwu stratę. Chciałbym szczerze państwa przeprosić - powiedział, patrząc na siedzących na sali sądowej bliskich ofiar. Patryk F. mówił, że to była próba samobójcza i nie pamięta tego, co się działo. - Skutki są tragiczne. Nie chciałem, by ktoś został poszkodowany - oświadczył przed sądem. Oskarżony twierdził, że przed wypadkiem widział cienie i słyszał głosy, które kazały mu się zabić. Przekonywał też, że pieszych nie zauważył i zamierzał uderzyć w drzewo.

Mężczyzna był pod obserwacją psychiatryczną. Biegli, którzy go badali, stwierdzili, że w momencie zdarzenia był niepoczytalny.

- Ale to jest taka sama sytuacja, jak niepoczytalna jest osoba, która powoduje wypadek pod wpływem alkoholu. Polskie prawo w sytuacji, kiedy ktoś jest niepoczytalny z powodu świadomego zażycia środków chemicznych czy narkotyków, to traktowany jest przez prawo jak osoba całkowicie poczytalna. I taką mamy sytuację w tej sprawie - uważa prokurator Przemysław Płaskowicki.

Zeznawali też policjanci, którzy interweniowali na miejscu. Jeden z nich opisał zachowanie oskarżonego. - Widziałem, że próbował coś wyciągnąć z samochodu. Zachowywał się irracjonalnie. Wyrywał się. Powiedział, że chciał naprawić świat - zeznał. - Gdy go o coś pytałem, bulgotał, wydawał inne dźwięki. W radiowozie uderzał głową w zagłówek przedniego siedzenia - mówił policjant.

Grozi mu dożywocie

Do tragedii doszło tuż przed świętami Bożego Narodzenia w 2023 roku. 23 grudnia po godz. 18 na ul. Dąbrówki w Międzyzdrojach w spacerującą rodzinę z bardzo dużą prędkością wjechał Patryk F. Kobieta, mężczyzna i siedmiolatek zginęli na miejscu.

Mężczyzna przyznał się do prowadzenia pojazdu pod wpływem narkotyków, zniszczenia mienia i posiadania substancji odurzających. Sąd wyznaczył kolejny termin rozprawy na 12 sierpnia. Oskarżonemu grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Źródło: TVN24
Czytaj także: