>>> CAŁE ORĘDZIE PREZYDENTA USA DONALDA TRUMPA OBEJRZYSZ W TVN24+
Wypowiedź ta pojawiła się po orędziu Donalda Trumpa, który stwierdził, że Waszyngton uderzy "ekstremalnie mocno" w Iran w ciągu najbliższych tygodni, mimo że - zdaniem prezydenta USA - Iran został "praktycznie zniszczony".
Ebrahim Zolfaqari, rzecznik centralnego dowództwa Khatam al-Anbiya, odpowiedział, że oceny USA i Izraela dotyczące potencjału militarnego Iranu są "niekompletne". - Będziemy kontynuować wojnę na Bliskim Wschodzie, dopóki Stany Zjednoczone i Izrael nie staną w obliczu "trwałego żalu i kapitulacji" - oświadczył.
Dodał, że Iran zintensyfikuje swoje działania wojskowe, przygotowując dla swoich przeciwników "bardziej miażdżące, szeroko zakrojone i niszczycielskie" ataki.
Co Trump powiedział o wojnie w Iranie?
W nocy ze środy na czwartek prezydent USA wygłosił orędzie na temat wojny w Iranie. Podkreślił, że jego kraj jest "blisko zrealizowania głównych celów strategicznych operacji w Iranie". - Dokończymy to bardzo szybko - zapowiedział. Podziękował sojusznikom na Bliskim Wschodzie i oświadczył, że nie pozwoli, aby "zostali w jakikolwiek sposób poszkodowani". W odpowiedzi na amerykańsko-izraelski atak Teheran rozpoczął odwet na cele w państwach Zatoki Perskiej. Irańskie drony i rakiety spadają nie tylko na amerykańskie bazy, ale również cele cywilne w tych krajach.
Trump odniósł się też do blokady cieśniny Ormuz. Uznał, że USA nie potrzebują szlaku i dodał, że to kraje, które korzystają z transportowanej tamtędy ropy, powinni zająć się jego odblokowaniem.
Amerykański przywódca zagroził, że "jeśli nie dojdzie do porozumienia", USA uderzą bardzo mocno w każdą z irańskich elektrowni, "prawdopodobnie jednocześnie". - Mamy wszystkie karty, oni nie mają żadnych - ocenił.
Źródło: Reuters
Źródło zdjęcia głównego: ABEDIN TAHERKENAREH/EPA