Ministra zdrowia Tasmanii Bridget Archer złożyła przeprosiny w stanowym parlamencie. Praktyki polegające na pobieraniu części ciał dla celów ekspozycji nazwała "przerażającymi" i wyraziła żal z powodu "trwałego bólu, gniewu, żalu i traumy", jakich doświadczyły rodziny i bliscy zmarłych. - Chociaż te historyczne praktyki zakończyły się 35 lat temu, do dziś oddziałują na rodziny i bliskich zmarłych - przekazała szefowa resortu zdrowia. - Ważne, aby pamiętać, że nie były to tylko części ciała, okazy czy szczątki ludzkie. To byli ludzie - kontynuowała. Ministra odczytała również nazwiska 23 osób, których krewni zgodzili się na ujawnienie tożsamości.
Po sekcji zwłok do muzeum
W muzeum RA Rodda, będącym częścią Uniwersytetu Tasmańskiego w Hobart, znajduje się blisko 2700 eksponatów zakonserwowanych w specjalnym roztworze i trzymanych w naczyniach z pleksiglasu - informuje instytucja na swojej stronie. Muzeum ma w swej kolekcji przykłady "wszystkich układów narządów ludzkiego ciała" - czytamy.
Rodziny zmarłych przez lata nie miały pojęcia, że części ciał ich bliskich trafiły do muzeum. Koroner stanu Tasmania dopiero w 2023 roku wszczął dochodzenie w sprawie zbiorów muzeum. W styczniu 2025 roku władze zwróciły się do krewnych zmarłych. To wtedy członkowie rodzin dowiedzieli się o praktykach z lat 1966-1991, formalnie zakończonych dopiero w 1997 roku - przekazał australijski portal ABC.
Śledczy ustalili, że patolodzy podczas sekcji zwłok mogli "aktywnie pozyskać" próbki od 177 osób, a następnie przekazywać je do muzeum uniwersyteckiego. Robiono to bez zgody rodzin i koronerów odpowiedzialnych za zwłoki - zauważył portal BBC, pisząc o "skandalu". Organy ścigania ustaliły dotąd tożsamość pięciu osób zaangażowanych w proceder. Dwie z nich już nie żyją, a pozostałe są na emeryturze. Ustalenia przekazano do prokuratury w celu "dalszego rozpatrzenia" sprawy.
"To nie do pomyślenia"
Kilku krewnych zmarłych pojawiło się we wtorek w tasmańskim parlamencie, by wysłuchać przeprosin. - To krok we właściwym kierunku, ale nie naprawi wszystkiego - powiedziała jedna z kobiet w rozmowie z lokalnymi mediami. ABC cytuje Johna Santiego. Mężczyzna od 50 lat, co dwa tygodnie, odwiedza grób zmarłego w wypadku motocyklowym brata, od którego patolodzy pobrali fragment mózgu. - To nie do pomyślenia, żeby po 50 latach znowu trzeba było go pochować - powiedział Australijczyk.
Tasmania jest najmniejszym australijskim stanem, zajmującym powierzchnię wyspy Tasmania oraz pomniejszych wysp. Z przeprowadzonego w 2021 roku spisu powszechnego wynika, że stan zamieszkuje ok. 560 tys. osób.
Redagował AM