Marcin Wrona we wtorek zapytał biuro prasowe Departamentu Stanu USA o rolę, jaką w przyznaniu wizy dla Zbigniewa Ziobry odegrali Christopher Landau, zastępca sekretarza stanu USA, oraz Tom Rose, ambasador USA w Polsce.
"Stany Zjednoczone i Polskę łączą bliskie więzy polityczne, gospodarcze i społeczne zakorzenione w setkach lat przyjaźni między naszymi narodami i rządami. W związku z poufnością danych wizowych nie mamy nic do przekazania w tej sprawie" - napisano w odpowiedzi.
Były minister, poseł PiS Zbigniew Ziobro jest poszukiwany przez polskie organy ścigania w związku z 26 zarzutami, jakie zamierza postawić mu prokuratura. Przez kilka miesięcy ukrywał się na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl. Około 9 maja, po zmianie władzy w Budapeszcie, wyleciał do USA.
Jak zaangażowała się amerykańska administracja?
Reuters - powołując się na trzy zaznajomione ze sprawą źródła - podał, że Christopher Landau, zastępca sekretarza stanu USA, polecił wysokim rangą urzędnikom Departamentu Stanu, aby ułatwili i zatwierdzili wydanie wizy dla Ziobry, umożliwiając mu ucieczkę z Węgier. Jedno ze źródeł podało, że była to wiza dziennikarska. Sprzyjająca PiS TV Republika informowała, że były szef resortu sprawiedliwości został komentatorem politycznym stacji.
Jak pisze agencja, dzięki tej interwecji Ziobro zdołał uzyskać wizę jeszcze przed zaprzysiężeniem nowego premiera Węgier Petera Magyara, które odbyło się 9 maja. Magyar zapowiadał, że po objęciu urzędu zarówno Ziobro, jak i jego zastępca Marcin Romanowski zostaną poddani ekstradycji z Węgier.
Wiza jako "kwestia bezpieczeństwa narodowego"
Agencja Reuters zaznacza, że żadne ze źródeł nie ma wiedzy na temat ewentualnego udziału prezydenta USA Donalda Trumpa w tej decyzji. Agencja nie była w stanie też ustalić, jaką rolę, jeśli w ogóle, odegrał sekretarz stanu Marco Rubio.
Landau dowiedział się o sprawie Ziobry wiosną tego roku od Toma Rose'a, ambasadora USA w Polsce, i uznał byłego ministra za osobę niesłusznie ściganą - poinformowało czwarte źródło Reutersa.
Kierując do wysokich urzędników Biura Spraw Konsularnych polecenie wydania wizy, wiceszef dyplomacji USA uzasadnił pilność sprawy, przedstawiając ją jako "kwestię bezpieczeństwa narodowego" - dodało jedno ze źródeł.