Kolejny dzień starć protestujących z siłami bezpieczeństwa. Nagranie

Protesty w Iranie, styczeń 2026 rok
Protesty w Iranie
Źródło: Reuters
W środę doszło do kolejnych starć między protestującymi a siłami bezpieczeństwa w Iranie. Fala antyrządowych demonstracji zaczęła się w kraju pod koniec grudnia w związku z kryzysem gospodarczym i trwa już 11 dni, rozciągając się na coraz więcej obszarów.
Kluczowe fakty:
  • W Iranie od 28 grudnia trwają protesty - najliczniejsze od 2022 roku, kiedy śmierć 22-letniej Mahsy Amini wywołała demonstracje w całym kraju.
  • Z relacji mediów wynika, że w wielu miastach siły bezpieczeństwa użyły broni palnej wobec demonstrantów.
  • W piątek prezydent USA Donald Trump ostrzegł, że "jeżeli władze w Teheranie będą strzelać i brutalnie zabijać manifestantów, USA przyjdą z odsieczą".

Półoficjalna irańska agencja informacyjna Fars, która ma bliskie kontakty z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej, poinformowała, że ​​dwóch policjantów zostało zastrzelonych przez uzbrojonych osobników w mieście Lordegan na południowym zachodzie kraju. Nagrania z tego regionu udostępniane w mediach społecznościowych pokazują napiętą sytuację między protestującymi a siłami bezpieczeństwa, w tle słychać odgłosy strzałów.

W nagraniach z innych miejsc, gdzie również odbywają się protesty, widać siły bezpieczeństwa, które wydają się strzelać do ludzi i używać gazu łzawiącego wobec protestujących. Część z nich rzuca kamieniami.

Protesty w całym kraju

Protesty rozprzestrzeniły się na 111 miast we wszystkich 31 prowincjach Iranu - podaje Human Rights Activist News Agency (HRANA). Ta sama agencja poinformowała, że zginęło co najmniej 34 protestujących oraz cztery osoby z sił bezpieczeństwa. Około 2,2 tysiące osób zostało aresztowanych. BBC Persian potwierdziło tożsamość 21 osób ofiar, natomiast irańskie władze poinformowały o śmierci pięciu funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa.

Po środowym posiedzeniu rządu wiceprezydent ds. wykonawczych Mohammad Jafar Qaempanah poinformował, że prezydent Masud Pezeszkian nakazał, aby "nie podejmować żadnych środków bezpieczeństwa" wobec pokojowych demonstrantów. "Ci, którzy mają broń palną, noże oraz maczety i atakują posterunki policji oraz obiekty wojskowe, są uczestnikami zamieszek, a my musimy odróżniać protestujących od uczestników zamieszek" - dodał.

Tymczasem szef sądownictwa Gholamhossein Mohseni Ejei poinformował dowódców policji, że "uczestnicy zamieszek" zostaną "szybko" oskarżeni i ukarani, co ma służyć odstraszaniu - pisze BBC.

Klatka kluczowa-133139
Antyrządowy protest w prowincji Lorestan w Iranie
Źródło: Reuters

Demonstracje zaczęły się od strajku właścicieli sklepów

Od 28 grudnia w Iranie utrzymują się protesty wywołane problemami gospodarczymi kraju. Demonstracje zaczęły się od strajku właścicieli sklepów, uważanych za znaczącą siłę polityczną, na ogół popierającą irańską teokrację. W sklepikarzy boleśnie uderzyło jednak załamanie się kursu lokalnej waluty, riala. Do ich protestów dołączyli stołeczni studenci z co najmniej 10 uczelni.

Obecne demonstracje w Iranie są uważane za największy przejaw niezadowolenia społeczeństwa od 2022 roku, kiedy śmierć 22-letniej Mahsy Amini wywołała demonstracje w całym kraju.

Komentatorzy zwracają uwagę, że w Iranie trwa kryzys gospodarczy, nasilony od czasu, gdy jesienią 2025 roku na kraj zostały ponownie nałożone sankcje związane z programem nuklearnym Teheranu. Wskaźnik inflacji, liczony od grudnia 2024 do grudnia 2025 roku, przekroczył 50 procent, ceny żywności wzrosły o 72 procent - przekazał portal Euronews. Jednocześnie Iran ponosi znaczne wydatki na finansowanie tak zwanej osi oporu - szeregu działających na Bliskim Wschodzie proszyickich, antyizraelskich ugrupowań zbrojnych.

Trump ostrzega: wtedy przyjdziemy z odsieczą

W piątek prezydent USA Donald Trump ostrzegł, że "jeżeli władze w Teheranie będą strzelać i brutalnie zabijać manifestantów, USA przyjdą im z odsieczą".

- Rozmawiamy z protestującymi, urzędnicy muszą z nimi rozmawiać - powiedział w sobotę najwyższy przywódca duchowo-polityczny Iranu, ajatollah Ali Chamenei podczas wystąpienia w Teheranie, transmitowanego przez irańską telewizję państwową. - Ale rozmowy ze sprawcami zamieszek nie przynoszą żadnych rezultatów. Oni muszą zostać postawieni do pionu - dodał. Chamenei ponownie przekonywał również, nie przedstawiając dowodów na swoje słowa, że to zagraniczne mocarstwa, takie jak Izrael i Stany Zjednoczone, inspirują protesty w Iranie. Jednak prezydent Masud Pezeszkian na początku ubiegłego tygodnia przyznał, że przyczyną kryzysu są zaniedbania władz i zapowiedział dialog z liderami protestów.

OGLĄDAJ: Iran kontra Izrael. Nowa równowaga sił (odc. 1)
pc

Iran kontra Izrael. Nowa równowaga sił (odc. 1)

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: