- Zgłoszenie o pożarze dachu w ośrodku Monaru przy ulicy Praskiej w miejscowości Budy Zosine strażacy otrzymali w niedzielę rano.
- 16 osób ewakuowało się z budynku. Nie było poszkodowanych. Akcja była wyjątkowo trudna ze względu na mróz. Z ogniem walczyło 12 zastępów strażaków.
- Wiadomo już, że podopieczni ośrodka nie mogą na razie wrócić do budynku. Mają jednak zapewnione noclegi i posiłki. Pomogły władze gminy.
- Odbudowa budynku może kosztować nawet pół miliona złotych.
- Obecnie trwają jeszcze oględziny inspektora budowlanego. Jednak już wiemy, że budynek nie nadaje się do użytku i będzie potrzeba znacznie więcej pracy niż remont poddasza i poszycia dachu - mówi nam dyrektorka ośrodka Małgorzata Kruk.
Pomagają już ponad 30 lat. "W tym miejscu zrozumiałem siebie"
W serwisie pomagam.pl ruszyła zbiórka na odbudowę Monaru w Budach Zosinych. "W niedzielę 11 stycznia straciliśmy wszystko... Bezpieczny azyl i nadzieję. Pomagamy osobom uzależnionym i ich bliskim od prawie 35 lat. Teraz nie wiemy, co będzie dalej" - ubolewają jej organizatorzy.
Wyliczają też straty spowodowane pożarem. Już wiadomo, że strawił on dach i poddasze, a woda dodatkowo zalała resztę budynku. Akcja gaśnicza nie była łatwa. "Dodatkowo sytuację utrudniał mróz. Walka o nasz ośrodek trwała 12 godziny, ratowało go kilkudziesięciu strażaków. Ogień rozprzestrzeniał się w zawrotnym tempie. A my staliśmy i nie mogliśmy nic zrobić..." - opisują prowadzący ośrodek.
"Nie możemy czekać, musimy działać już teraz. Dlatego prosimy Was o pomoc. Sami nie damy rady! Potrzebujemy minimum pół miliona złotych, by nasz ośrodek mógł znowu ratować ludzi. Gdy tylko otrzymamy finalną wycenę, będziemy Was informować" - czytamy dalej w opisie zbiórki.
Pieniędzy na remont ośrodka brakuje. Cel to pół miliona złotych. Stan w poniedziałek wieczorem: ponad 12,5 tysiąca złotych. Kwota wciąż rośnie, a z komentarzy wynika, że datki wpłacają między innymi byli podopieczni tej placówki.
"W tym miejscu zrozumiałem siebie… Trzymam kciuki za odbudowę tego miejsca" - brzmi jeden z komentarzy.
"Wspólnie damy radę! Dziękuję Pani Dyrektor za miłość i troskę o pacjentów i kadrę" - napisała inna osoba.
Wójt: zapewnimy to, co potrzebne
O aktualną sytuację zapytaliśmy również wójta Jaktorów, do której należy wieś Budy Zosine, Rafała Drązikowskiego.
- Dzisiaj byliśmy z nadzorem budowlanym na oględzinach. Zniszczona została spora część dachu oraz poddasze. Wszystkich pacjentów ewakuowaliśmy stamtąd i przewieźliśmy do innego budynku gminnego. Tam mają łóżka, kuchnie czy posiłki. Są zaopiekowani - zapewnia nas wójt.
Jak dodaje, dyrektor ośrodka czeka jeszcze na decyzję, czy osoby te będą przenoszone do innego ośrodka. - Jesteśmy w stałym kontakcie. Gdyby była jakakolwiek potrzeba pomocy i pani dyrektor się do nas zgłosi i zapewnimy to, co potrzebne - zaznacza Drązikowski. Wójt podkreśla też, że ośrodek może liczyć także na wsparcie urzędu w planowanej odbudowie. - Inspektor budowlany zaplanuje teraz jak wzmocnić tę konstrukcję, żeby ona nie wpadła ona do środka pod naporem śniegu. Ogrzewamy też całe poddasze, by rozpuszczać śnieg i by nie obciążał on rozstawionych plandek - wyjaśnia.
Autorka/Autor: Katarzyna Kędra
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: Klemens Leczkowski, tvnwarszawa.pl