|

"Gorbaczow, czy nie udławisz się krwią ludu litewskiego?"

Trzydzieści pięć lat temu, w nocy z 12 na 13 stycznia 1991 roku, radzieccy żołnierze zaatakowali wieżę telewizyjną w Wilnie. Była to próba odzyskania przez upadający ZSRR kontroli nad Litwą, która dziesięć miesięcy wcześniej ogłosiła niepodległość. Pod gąsienicami czołgów i od kul zginęło 14 osób, a kilkaset zostało rannych. Nie były to ostatnie ofiary tamtego burzliwego roku. Litwa przetrwała, a w grudniu 1991 roku komunistyczne imperium przestało istnieć.Artykuł dostępny w subskrypcji

Od końca lat 70. XX wieku Związek Radziecki stawał się kolosem na glinianych nogach. Centralnie sterowana gospodarka upadała, rolnictwo było niewydolne. Kraj pogrążał się w biedzie i korupcji, a władze komunistyczne coraz bardziej oddalały się od społeczeństwa. Przepaść cywilizacyjna między blokiem wschodnim i zachodnim stale się powiększała.

Czytaj także: