Media: Trump poznał nowe możliwości operacji w Iranie, wśród nich długotrwałe kampanie

Śmigłowiec Apache
Iran. Siły bezpieczeństwa tłumią protesty. Nagranie z ulic Meszhedu
Źródło: Nagranie z telefonu jednego z protestujących, ulice Meszhedu w Iranie
Możliwości interwencji w pochłoniętym protestami Iranie przedstawił prezydentowi Donaldowi Trumpowi amerykański Departament Obrony - informuje stacja CBS News. Wśród nich znalazły się opcje inne niż militarne - również długotrwałe operacje cybernetyczne oraz psychologiczne.
Kluczowe fakty:
  • Antyrządowe protesty trwają w Iranie od końca grudnia i są największe od lat.
  • Władze odpowiedziały na demonstracje represjami i masowymi aresztowaniami. Zginęły już co najmniej setki osób.
  • Iran pozostaje niemal całkowicie odcięty od świata - nie działa internet, telefony, odwoływane są nieliczne połączenia lotnicze z tym państwem.

Zespół do spraw bezpieczeństwa narodowego Donalda Trumpa ma odbyć we wtorek spotkanie w Białym Domu, aby omówić zaktualizowane opcje dotyczące Iranu - informuje CBS News powołując się na kilku anonimowych rozmówców zaznajomionych ze sprawą. Nie jest jasne, czy prezydent USA będzie na nim też obecny.

Możliwe operacje USA w Iranie

Dzień wcześniej, według dwóch chcących zachować anonimowość urzędników Departamentu Obrony, Donald Trump został poinformowany o szerokiej gamie narzędzi jawnych i tajnych, które można zastosować przeciwko Iranowi. Jak donosi CBS News, zaprezentowane możliwości dalece wykraczają poza przeprowadzenie konwencjonalnych ataków powietrznych.

Wykorzystanie sił powietrznych i pocisków dalekiego zasięgu pozostaje kluczowe dla każdej potencjalnej akcji militarnej USA w Iranie. Jednak planiści Pentagonu przedstawili również możliwości przeprowadzenia operacji cybernetycznych oraz kampanii psychologicznych mających na celu zakłócenie irańskich struktur dowodzenia, komunikacji i mediów państwowych - twierdzą urzędnicy, z którymi rozmawiała stacja.

Protesty w Iranie
Protesty w Iranie

Operacje te mogą zostać przeprowadzone jako samodzielne, lub jednocześnie z użyciem siły militarnej, co nazwano operacjami zintegrowanymi. Przedstawiciele resortu obrony nie podali szczegółów, jaka infrastruktura cyfrowa w Iranie jest brana pod uwagę jako potencjalny cel takiej operacji. CBS News nie precyzuje także, jak dokładnie miałaby wyglądać kampania psychologiczna przeciwko irańskim mediom państwowym, gdyby prezydent Trump wyraził na nią zgodę.

Źródła w Departamencie Obrony zaznaczyły, że nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja na temat podjęcia przez USA interwencji w Iranie, a otwarte pozostają wciąż także kanały dyplomatyczne. Według doniesień medialnych, o możliwych uderzeniach militarnych na Iran Donald Trump był już informowany wcześniej. Jednak jak pisze CBS News, rozszerzony teraz zakres opcji sugeruje, że Waszyngton przygotowuje się na scenariusze, w których możliwe będzie nie tylko przeprowadzenie szybkich, ograniczonych uderzeń, ale także prowadzenie "długotrwałych kampanii wpływu czy cybernetycznych".

Trump "przygląda się" opcji ataku na Iran

W poniedziałek prezydent USA odniósł się do sytuacji w Iranie i swoich gróźb użycia siły podczas rozmowy z dziennikarzami na pokładzie samolotu Air Force One. Pytany, czy poważnie rozważa opcję ataku na Iran, potwierdził, że "przygląda się temu". Dodał, że zamierza spotkać się z synem byłego szacha Iranu Rezą Pahlawim, który namawia USA do ataków na reżim.

Trump wcześniej dwukrotnie groził irańskiemu reżimowi mocną odpowiedzią, jeśli nie przestaną ginąć uczestnicy antyreżimowych protestów. Dodał, że otrzymuje częste raporty na temat sytuacji.

Tego samego dnia w trakcie konferencji prasowej rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt odniosła się do gróźb Trumpa, które ten kierował pod adresem Iranu. - Myślę, że prezydent Trump jest bardzo dobry w tym, że zawsze ma wszystkie możliwe opcje na stole, a naloty byłyby jedną z wielu możliwości, które rozważa naczelny dowódca (Trump - red.) - mówiła. Rzeczniczka podkreśliła, że dla prezydenta "opcją numer jeden zawsze jest dyplomacja".

Rzeczniczka potwierdziła, że przedstawiciele reżimu w Teheranie zadzwonili w weekend do wysłannika Trumpa Steve'a Witkoffa, by podjąć rozmowy. Nie zdradziła ich treści, lecz oceniła, że to, co reżim mówi w prywatnych rozmowach, różni się od tego, co mówi publicznie. - Myślę, że prezydent jest zainteresowany zgłębieniem tych komunikatów - powiedziała. - Prezydent pokazał, że nie boi się używać rozwiązań militarnych, jeśli - i kiedy - uzna to za konieczne. Nikt nie wie tego lepiej, niż Iran - zaznaczyła Leavitt.

Antyrządowe protesty w Iranie

Antyrządowe protesty trwają w Iranie od ponad dwóch tygodni. Protesty rozpoczęły się od strajku związanego z gwałtownym spadkiem wartości krajowej waluty i trudną sytuacją ekonomiczną, ale szybko nabrały charakteru politycznego. Pojawiły się hasła wymierzone w rząd i władzę ajatollahów. W ciągu kilkunastu dni manifestacje objęły - według opozycyjnego portalu Iran International - powyżej 200 miast. Władze odpowiedziały na demonstracje blokadą internetu, represjami i masowymi aresztowaniami.

System władzy w Iranie
System władzy w Iranie
Źródło: PAP

Niezależne media i irańskie organizacje pozarządowe szacują, że w demonstracjach mogło zginąć od ponad 500 do nawet ponad 2 tysięcy osób. Zatrzymano ponad 10 600 osób.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: