Minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto odpowiedział na wpis polskiego ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka dotyczący sprawy azylu dla Zbigniewa Ziobry. W poniedziałek obrońca Ziobry, mecenas Bartosz Lewandowski, poinformował, że były minister sprawiedliwości i prokurator generalny za rządów Prawa i Sprawiedliwości uzyskał azyl polityczny i ochronę międzynarodową na Węgrzech.
Żurek w swoim wpisie ocenił między innymi, że postawa Węgier "jest nieakceptowalna". "Niezwykle przykro patrzeć na ucieczkę byłego ministra Rządu RP pod parasol wiernego sojusznika Putina, podczas gdy na osiedla w Ukrainie spada kolejny grad bomb i rakiet" - zaznaczył Żurek.
Jak uzupełnił, "Węgry są od lat sednem zainteresowania instytucji unijnych ze względu na łamanie praworządności" i dotyczy to "takich obszarów jak społeczeństwo obywatelskie, wolność mediów i nauki czy wymiar sprawiedliwości".
Szijjarto: to szaleństwo
Szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto w odpowiedzi napisał, że "to szaleństwo, że polski minister sprawiedliwości poucza nas o demokracji, wolności mediów i jurysdykcji".
"Zajęliście telewizję publiczną podczas transmisji na żywo, wasz premier ogłosił z góry decyzję sądu, aby chronić terrorystę, który wysadził infrastrukturę krytyczną, prześladujecie tych, którzy myślą inaczej niż rząd, chcieliście wsadzić posłów opozycji do więzienia i karmić ich na siłę!" - napisał. "W Polsce panuje kryzys praworządności, a jedynym powodem, dla którego Bruksela was nie krytykuje, jest to, że służycie liberalnemu mainstreamowi!" - przekonywał Szijjarto. To opinia zbieżna z tym, co mówi Ziobro, który uciekł do Budapesztu.
Węgry łamią praworządność
Budapeszt od lat zmaga się z oskarżeniami o łamanie praworządności. Parlament Europejski już w 2018 roku uruchomił wobec Węgier tak zwaną procedurę art. 7 unijnego traktatu w związku z zarzutami łamania rządów prawa. Pod koniec listopada ubiegłego roku Komisja Europejska poinformowała, że Węgry mają zamrożone 18 miliardów euro środków unijnych w związku z łamaniem praworządności.
Wcześniej Komisja wszczęła wobec Węgier kilka postępowań w sprawie naruszenia prawa unijnego, w tym dotyczących praw organizacji społeczeństwa obywatelskiego, wolności nauki, wolności mediów, praw migrantów i osób ubiegających się o azyl, praw osób LGBTIQ, a także naruszeń związanych z funkcjonowaniem jednolitego rynku.
Pod koniec listopada Parlament Europejski przyjął w głosowaniu raport, który mówi o pogarszającym się stanie praworządności na Węgrzech. PE zwrócił uwagę, że węgierski Sąd Najwyższy stosuje praktykę ponownego badania wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE przed ich wdrożeniem, co zdaniem europarlamentu stoi w sprzeczności ze standardową praktyką. PE skrytykował też odmowę wykonywania wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
W dokumencie podkreślono też między innymi zastrzeżenia dotyczące osłabiania węgierskiej krajowej rady sądownictwa, ograniczania praw obywatelskich, presji na środowisko akademickie, stronniczych praktyk gospodarczych, faworyzowania prorządowych mediów poprzez reklamy państwowe oraz obowiązującego w praktyce zakazu organizowania marszów równości.
Autorka/Autor: kkop/ads
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Marcin Obara, OLIVIER HOSLET/PAP/EPA