Świat

HRW: w Donbasie używają bomb kasetowych

Świat

Aktualizacja:
Mark Hiznay/Human Rights WatchBomby i małe ładunki składające się na bombę kasetową

Ukraińskie siły rządowe w pierwszych dniach października bombardowały tereny zamieszkałe przez cywilów bombami kasetowymi, których produkcji i używania większość krajów świata zabroniła na konferencji w Dublinie w 2008 roku - donosi organizacja Human Rights Watch, której eksperci badali sytuację cywilów w Donbasie. Równocześnie eksperci nie wykluczyli, że takiej samej broni używają prorosyjscy separatyści lub sami Rosjanie. Kijów odpiera te zarzuty.

Dowody użycia na Ukrainie bomb kasetowychHuman Rights Watch

Obserwatorzy HRW spędzili na wschodzie Ukrainy tydzień na początku października. W tym czasie przesłuchiwali cywilów i badali miejsca ataków obu stron konfliktu. Udało im się udokumentować "szeroko zakrojone użycie bomb kasetowych" w konflikcie. HRW dodaje, że "na obszarach miejskich i wiejskich", gdzie takie bomby spadły, często nie udało się stwierdzić, która ze stron ich użyła na terenie zamieszkałym przez cywilów, jednak "w kilku przypadkach znaleziono dowody użycia bomb kasetowych przez siły rządowe w Doniecku".

W jednym z takich ostrzałów w Doniecku zginął pracownik Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża. HRW pisze w raporcie, że używanie bomb kasetowych na taką skalę jest "szokujące" i wzywa ukraiński rząd do rezygnacji z nich, a także do przystąpienia do deklaracji z Dublina.

Równocześnie obserwatorzy wskazali, że "w wielu przypadkach nie udało się ustalić, czy ataków" z użyciem tej broni "dokonały wojska rządowe, czy separatyści".

W jednym z miejsc, które odwiedzili, położonym ok. 30 km od granicy z Rosją, obserwatorzy uznali, że bomby "mogły nadlecieć z terytorium Federacji Rosyjskiej".

Szczątki 22 bomb i rakiet

W 12 incydentach, w których można było stwierdzić, że bombardowania dokonano za pomocą bomb kasetowych, zginęło sześć osób, a 12 innych zostało rannych.

Do identyfikacji ładunków doszło poprzez badanie zniszczenia gruntu wokół miejsca, w którym bomba uderzyła w ziemię oraz zasięgu jej uderzenia.

W sumie eksperci HRW widzieli szczątki 22 bomb i rakiet, w których były umieszczone ładunki kasetowe. W ich wnętrzu było w sumie 912 małych ładunków.

Kijów zaprzecza

- Nie używamy amunicji kasetowej. Może ona być używana tylko przez lotnictwo, a nasze lotnictwo nie prowadzi żadnych działań od czasu ogłoszenia 5 września rozejmu - oświadczył we wtorek w odpowiedzi na ustalenia raportu rzecznik ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Andrij Łysenko. Rzecznik operacji antyterrorystycznej Władysław Sełezniow określił natomiast zarzuty HRW jako "zupełny nonsens".

Bomby kasetowe zawierają w sobie dziesiątki, a czasem setki mniejszych ładunków. Po wybuchu, pojemnik z nimi otwiera się, a ładunki wylatują w różnych kierunkach zagrażając życiu i zdrowiu ludzi na obszarze równym nawet powierzchni boiska piłkarskiego. Ładunki, które nie wybuchną i wylądują w ziemi, mogą eksplodować w każdej chwili, stając się w ten sposób właściwie minami.

Z używania bomb kasetowych w konfliktach zbrojnych zrezygnowało od 2008 r. 114 krajów świata. Wśród nich nie ma nie tylko Ukrainy, ale również Polski.

Bomba kasetowa z ładunkami, które nie wybuchłyMark Hiznay/Human Rights Watch
Pozostałości po amunicji do rakiet Huragan i inne pociski znalezione w DonieckuMark Hiznay/Human Rights Watch
Pociski z ładunkami kasetowymi odnalezione i zbadane przez HRW w DonbasieMark Hiznay/Human Rights Watch

Autor: adso/kka / Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Mark Hiznay/Human Rights Watch

Tagi:
Raporty: