Za rozejmem mają, według izraelskiego dziennika "Haarec", lobbować wojskowi. Według nich wprowadzenie rozejmu ma być testem na zdolność Hamasu do powstrzymania się przed odpalaniem rakiet w kierunku Izraela.
Jeśliby tak się stało, pisze dziennik, izraelska armia nie musiałaby ruszać z ofensywą lądową, która z pewnością kosztowałaby życie wielu izraelskich wojskowych.
Rozejm jednak, zastrzegają wojskowi, nie mógłby zostać ogłoszony jednostronnie. Miałby bazować na ewentualnej propozycji szefa francuskiej dyplomacji Bernarda Kouchnera, który od poniedziałku prowadzi w regionie rozmowy o zawieszeniu broni.
Rozejm umożliwi pomoc
O możliwym rozejmie mówił we wtorek też izraelski minister opieki społecznej Isaac Herzog. Według niego, korzystając z zawieszenia broni można by dostarczyć pomoc humanitarną Palestyńczykom ze Strefy Gazy.
Jednak i ta propozycja rozejmu musiałaby się spotkać z zapewnieniem Hamasu o wstrzymaniu ostrzału Izraela. Ostateczną decyzję o zawieszeniu broni izraelski rząd ma podjąć jeszcze we wtorek.
Źródło: Reuters, Haaretz