Kolejna dymisja w brytyjskim rządzie. "Straciłem zaufanie do naszego przywództwa"

Wes Streeting
Minister zdrowia podał się do dymisji. Czy rozpadnie się brytyjski rząd? Relacja Macieja Worocha
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: NEIL HALL/PAP/EPA
Wes Streeting zrezygnował z funkcji ministra zdrowia w rządzie premiera Keira Starmera. O swojej decyzji poinformował w mediach społecznościowych. Po porażce Partii Pracy w wyborach samorządowych premier Keir Starmer zmaga się z buntem we własnych szeregach.

W brytyjskim rządzie trwa konflikt między czołowymi politykami Partii Pracy a premierem Keirem Starmerem. Eskalował on po tym, jak partia Starmera poniosła porażkę w wyborach samorządowych w zeszłym tygodniu, tracąc pond 1100 miejsc w lokalnych samorządach w całym kraju.

W partii narastają głosy domagające się dymisji Starmera. We wtorek 71 parlamentarzystów Partii Pracy zaapelowało o jego dymisję lub ustalenie harmonogramu jego rezygnacji ze stanowiska. Tego samego dnia do dymisji podało się czterech wysokich rangą przedstawicieli resortów.

Dymisja ministra. "Potrzebujemy wizji, mamy próżnię"

W czwartek z kolei z rządu Starmera odszedł pierwszy minister - szef resortu zdrowia Wes Streeting. W liście udostępnionym na X Streeting napisał między innymi, że "stracił zaufanie" do przywództwa Keira Starmera, a pozostanie w rządzie "byłoby niehonorowe i pozbawione zasad".

"Zeszłotygodniowe wynik wyborów były bezprecedensowe, zarówno jeśli chodzi o skalę porażki jak jej konsekwencje" - napisał Streeting. Dodał, że "po raz pierwszy w naszej historii nacjonaliści są u władzy w każdym zakątku Wielkiej Brytanii". Jak ocenił, "progresywni politycy w kraju rozumieją to zagrożenie", lecz "stopniowo tracą zaufanie, że Partia Pracy zdoła podjąć się odpowiedzialności przeciwstawienia się rasizmowi i zaoferowania nadziei na lepsze jutro".

"Gdy potrzebujemy wizji, mamy próżnię. Gdy potrzebujemy kierunku, dryfujemy" - napisał. "Powinieneś też słuchać swoich kolegów, w tym szeregowych posłów, a twoje surowe podejście do głosów sprzeciwu osłabia naszą politykę" - zaapelował. Jak dodał, "jest już jasne, że nie będziesz liderem Partii Pracy w najbliższych wyborach parlamentarnych".

Źródło: tvn24.pl, BBC
Czytaj także: