"Ojczyzna" Pawła Pawlikowskiego. O czym jest film?

Sandra Hueller i Hanns Zischler w filmie "Ojczyzna" (reż. Paweł Pawlikowski)
"Ojczyzna" reż. Paweł Pawlikowski
Źródło wideo: Festival de Cannes 2026
Źródło zdj. gł.: fot. Agata Grzybowska / Kino Świat
Paweł Pawlikowski wrócił po ośmiu latach z nowym filmem "Ojczyzna". W sobotę zdobył nagrodę za reżyserię na festiwalu w Cannes. O czym jest nagrodzony film?

"Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie dobro czyni" - brzmi jeden z najważniejszych cytatów z "Fausta" Johanna Wolfganga von Goethego. W pewien sposób podsumowuje całość rozważań niemieckiego pisarza, które niejednokrotnie później określane były jako między innymi jako paradoks mefistofeliczny bądź dialektyka faustowska. Obecnie "dialektyka faustowska" bywa interpretowana jako forma odwracania znaczeń, zacierania granic między dobrem i złem, prawdą i kłamstwem.

Z tego dialektycznego - czyli opartego na sprzecznościach - sposobu myślenia w swojej twórczości bogato korzystał Thomas Mann. Zdobywca literackiej Nagrody Nobla z 1929 roku uznawany jest - wspólnie z Goethem - za jednego z najwybitniejszych pisarzy niemieckojęzycznych w dziejach. Mann wielokrotnie zreszta deklarował to, że pozostawał pod silnym wpływem twórczym literatury Goethego. 

Gdy w 1933 roku w Republice Weimarskiej do władzy doszli naziści z Hitlerem na czele, Mann postanowił pozostać za granicą. Początkowo w Szwajcarii, a w 1939 roku zamieszkał w Stanach Zjednoczonych. W 1952 roku wrócił do Szwajcarii. Do powojennych Niemiec po raz pierwszy w 1949 roku - z okazji 200. urodzin Goethego. Dawną ojczyznę odwiedził w towarzystwie swojej najstarszej córki - Eriki. Była to ich najważniejsza wizyta w Frankfurcie nad Menem (RFN) oraz w Weimarze (NRD). 

Premiera "Ojczyzny" Pawła Pawlikowskiego w Cannes
Źródło: Reuters

Podróż Mannów i udział w uroczystościach na cześć Goethego stała się tematem najnowszego filmu Pawła Pawlikowskiego "Ojczyzna", którego światowa premiera odbyła się w czwartek w ramach Konkursu Głównego Festiwalu Filmowego w Cannes. Polski reżyser wraca na Lazurowe Wybrzeże po ośmiu latach. W 2018 roku został doceniony za najlepszą reżyserię w Konkursie Głównym za film "Zimna wojna”. Autorami scenariusza są Pawlikowski i Henk Handloegten - pomysłodawca, scenarzysta i reżyser jednego z największych niemieckich serialowych hitów ostatnich lat "Babylon Berlin". 

"Ojczyzna" Pawła Pawlikowskiego. O czym jest film?

O czym jest film? Thomas Mann wraz córką Eriką docierają do Frankfurtu nad Menem. Erika - aktorka, uznana pisarka oraz była korespondentka wojenna - kontaktuje się z młodszym bratem - Klausem, także cenionym pisarzem, który przebywa na Lazurowym Wybrzeżu. Próbuje przekonać brata, żeby dołączył do niej i do ojca, z którym łączy go chłodna i trudna relacja. Wszystko działo się kilka tygodni po tym, jak z trzech alianckich stref okupacyjnych powstała Republika Federalna Niemiec i kilka tygodni przed oficjalnym powstaniem Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Pomimo wielu sprzeciwów ze strony zachodniej opinii publicznej, Mann z Frankfurtu pojechał do Weimaru, leżącego w strefie kontrolowanej przez wojska radzieckie. Tu trzeba postawić kropkę, żeby nie zdradzić zbyt wiele. 

Podobnie jak w przypadku wcześniejszych swoich filmów, tak i tu Pawlikowski tworzy pełną refleksji, wielowarstwową opowieść, zakotwiczoną w przeszłości. Warto mieć na uwadze, że nie jest to ani film biograficzny, ani historyczny. Niektóre elementy "Ojczyzny" zostały mocno sfabularyzowane. Jakie? Po seansie warto sięgnąć po biografie poszczególnych członków rodziny noblisty, żeby samemu wyrobić sobie zdanie.

Ale przecież nie o dosłowność historyczną tutaj chodzi. Natomiast w "Ojczyźnie" Pawlikowski porusza wiele różnych wątków, a nie każdy z nich poprowadzony został z należytą uwagą. A być może nie na każdy z nich miał konkretny pomysł? Nie wiem. W efekcie niektóre z nich odciągają uwagę od tego, co w tym filmie najważniejsze.

Nie zmienia to jednak faktu, że "Ojczyzna" jest filmem bardzo mądrym, refleksyjnym, w którym Pawlikowski stawia bardzo aktualne pytania o moralność i podstawowe ludzkie wartości. W tej warstwie społeczno-humanistycznej, poniekąd też politycznej, twórcy bardzo precyzyjnie aktualizują przesłanie dialektyki faustowskiej i wspomnianego cytatu z "Fausta".

Sandra Hueller i Hanns Zischler w filmie "Ojczyzna", reż. P. Pawlikowski
Sandra Hueller i Hanns Zischler w filmie "Ojczyzna", reż. P. Pawlikowski
Źródło zdjęcia: Kino Świat/Agata Grzybowska

Dwa oblicza Thomasa Manna

To, co w konstrukcji narracyjnej pozostaje najciekawsze, to bardzo sprawne żonglowanie najróżniejszymi sprzecznościami w duchu dialektyk goethowskich i mannowskich. Na pierwszy plan to kontrastujące ze sobą oblicza Manna: wielkiego pisarza i myśliciela, stawianego wręcz w roli sumienia powojennego społeczeństwa niemieckiego, który ma się nijak w zderzeniu z Mannem jako ojcem, prywatnym człowiekiem, wychodzącym z roli pisarza. O ile trudno nie ulec urokowi Manna - pisarza, to jeszcze trudniej polubić go w tym ojcowskim, prywatnym wydaniu.

Hanns Zischler jako Thomas Mann w filmie "Ojczyzna" (reż. Paweł Pawlikowski)
Hanns Zischler jako Thomas Mann w filmie "Ojczyzna" (reż. Paweł Pawlikowski)
Źródło zdjęcia: fot. Agata Grzybowska / Kino Świat

Tak wielowymiarowy portret noblisty w dużej mierze udał się, dzięki temu, że wcielił się w niego Hanns Zischler, który w swoim bogatym dorobku ma wiele ważnych ról ("Paradiso - Siedem dni z siedmioma kobietami” w reż. Rudolfa Thome’a, "Monachium" Stevena Spielberga, "Sils Maria" Oliviera Assayasa, "Pewnego razu" Asli Oezge czy "Noe" Dietricha Brueggemanna).

Na słowa szczególnego uznania zasługuje Sandra Hueller, która wciela się w postać Eriki. Niemka zachwyca międzynarodową publiczność od kilkunastu już lat (wart zobaczenia jest "Ponad nami tylko niebo" Jana Schomburga), ale od mniej więcej 2019 roku ("Sybilla" Justine Triet) zdobywa należyte jej światowe uznanie. 

Sandra Hueller jako Erika Mann w filmie "Ojczyzna" (reż. Paweł Pawlikowski)
Sandra Hueller jako Erika Mann w filmie "Ojczyzna" (reż. Paweł Pawlikowski)
Źródło zdjęcia: fot. Agata Grzybowska / Kino Świat

"Ojczyzna" Pawlikowskiego budzi od kilku tygodni słuszne zainteresowanie świata kina. Spora grupa komentatorów i komentatorek wymieniała film jako jeden z tych najmocniejszych w canneńskim konkursie. Wiele wskazuje na to, że "Ojczyzna" zostanie polskim kandydatem do Oscara w kategorii najlepszy film międzynarodowy. Czy rzeczywiście tak się wydarzy, dowiemy się najpóźniej w połowie września. O jego oscarowych szansach zdecyduje między innymi to, w jaki sposób zostanie przyjęty przez krytykę i publiczność w Cannes. 

"Ojczyzna" w reżyserii Pawła Pawlikowskiego trafi do kin 19 czerwca. 

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: