Atak Rosji na Ukrainę. "Przeżył tylko jeden Rosjanin". Doniesienia o rozbiciu kolumny najeźdźców
> Władimir Putin ogłosił 24 lutego nad ranem rozpoczęcie inwazji na Ukrainę. Choć od tego czasu na ukraińskie cele wojskowe i cywilne spadają pociski, rosyjskiemu wojsku nadal nie udało się zająć Kijowa. Według Pentagonu Rosja zaangażowała już w inwazję około 90 proc. zgromadzonych wokół Ukrainy sił. > Ukraina apeluje do NATO o utworzenie nad jej terytorium strefy zakazu lotów, tzw. no-fly zone, by bronić się przed rosyjskimi atakami z powietrza. Co oznaczałoby wprowadzenie takiej strefy? Dlaczego zachodni przywódcy nie chcą zdecydować się na taki krok? > Jens Stoltenberg, sekretarz generalny NATO, wezwał Władimira Putina do "natychmiastowego zatrzymania agresji na Ukrainę i wycofania wojsk". Jednocześnie podkreślił, że NATO nie będzie częścią konfliktu z Rosją na Ukrainie. > Zaporoska Elektrownia Atomowa została w nocy z czwartku na piątek zaatakowana i ostrzelana przez Rosjan. Doszło do pożaru na terenie przylegającym bezpośrednio do niej. Ukraiński dozór jądrowy i Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) zapewniały o braku zmian w promieniowaniu. MAEA poinformowała, że żaden reaktor w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej nie został uszkodzony. > Stany Zjednoczone nie zauważyły zmiany w gotowości rosyjskich sił nuklearnych po tym, jak w niedzielę prezydent Rosji Władimir Putin postawił je w stan "specjalnej gotowości bojowej" - przekazał rzecznik Pentagonu John Kirby.
Tak relacjonowaliśmy wydarzenia w Ukrainie:
PIĄTEK 4 marca CZWARTEK 3 marca ŚRODA 2 marca WTOREK 1 marca PONIEDZIAŁEK 28 lutego NIEDZIELA 27 lutego SOBOTA 26 lutego PIĄTEK 25 lutego CZWARTEK 24 lutego
Kanada zaleciła swoim obywatelom opuszczenie Rosji "dopóki są jeszcze dostępne środki komercyjne", dodając, że sytuacja w zakresie bezpieczeństwa jest nieprzewidywalna i może się pogorszyć bez uprzedzenia.
Biuro Borisa Johnsona poinformowało, że w poniedziałek przyjmie on na Downing Street premierów Kanady, Justina Trudeau oraz Holandii, Marka Rutte, a we wtorek szefów rządów Grupy Wyszehradzkiej, którą tworzą Polska, Czechy, Słowacja i Węgry. Johnson spotka się z nimi zarówno wspólnie, jak i z każdym z premierów oddzielnie.
Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson: Putin musi ponieść porażkę i musi być widać, że poniósł porażkę w tym akcie agresji. Nie wystarczy wyrażenie naszego poparcia dla opartego na zasadach porządku międzynarodowego - musimy bronić go przed nieustanną próbą zmiany zasad przy użyciu siły militarnej. Świat patrzy. To nie przyszli historycy, ale naród ukraiński będzie naszym sędzią.
W konferencji prasowej wzięło udział dziesięciu żołnierzy, którzy dobrowolnie się poddali. Każdy z nich mówił o dobrym traktowaniu i możliwości kontaktu z bliskimi.
Niektórzy z jeńców stwierdzili, że kategorycznie nie chcą wracać do Rosji, a teraz boją się o swoje rodziny.
Podczas konferencji prasowej w Kijowie wzięci do niewoli rosyjscy żołnierze zaapelowali do swoich rodaków o zrobienie wszystkiego, co możliwe, aby zakończyć wojnę na Ukrainie.
"Ani Ukraina, ani Rosja nie potrzebują tej wojny. Tylko Putin potrzebuje tej wojny" – powiedział na konferencji prasowej w siedzibie Interfax Ukraina Andriej Czuwatarewski, żołnierz w niewoli, który służył na podstawie kontraktu w obwodzie moskiewskim.
Szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba poinformował o rozmowie z sekretarzem generalnym ONZ: Zgodziliśmy się, że Rosja musi natychmiast przerwać ogień i umożliwić stworzenie korytarzy humanitarnych w celu ewakuacji ludności cywilnej. Wezwałem ONZ do zwiększenia pomocy humanitarnej dla Ukrainy. Omówiłem wdrożenie rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w sprawie "rosyjskiej agresji na Ukrainę".
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski na Twitterze: Jestem wdzięczny szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen za ważną decyzję o natychmiastowym przyznaniu prawa pobytu na terenie UE Ukraińcom, którzy przybywają do Europy z powodu rosyjskiej agresji. Pierwsza transza 500 milionów euro przekazana przez UE pomoże Ukraińcom w zapewnieniu godnych warunków życia.
Luksusowe francuskie marki, takie jak LVMH, Kering, Hermes i Chanel, zamykają swoje sklepy i wstrzymują działalność w Rosji z powodu ataku tego kraju na Ukrainę.
"Biorąc pod uwagę obecną sytuację w regionie, LVMH z przykrością ogłasza tymczasowe zamknięcie swoich sklepów w Rosji od 6 marca" – poinformowała Grupa LVMH, która posiada 124 sklepy w Rosji i zatrudnia około 3,5 tysiąca osób.
Kolumna wojsk rosyjskich kierująca się na Irpień koło Kijowa została rozbita - podała agencja Interfax-Ukraina, powołując się na Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU).
W ciągu trzech dni od otworzenia na Tajwanie specjalnego funduszu na pomoc dla Ukrainy zebrano 214 milionów dolarów tajwańskich (7,6 miliona dolarów amerykańskich) – poinformowała tajwańska fundacja Relief Disaster Fund.
Departament Stanu USA wydał nowe ostrzeżenie dla Amerykanów przebywających w Rosji, radząc im natychmiastowe opuszczenie tego kraju m.in. w związku z możliwym nękaniem przez rosyjskie władze. Na lotnisku w Moskwie zatrzymano w środę amerykańską koszykarkę Brittney Griner.
Siły ukraińskie zestrzeliły w sobotę, dziesiątym dniu rosyjskiej inwazji, dwa samoloty, pięć śmigłowców i jeden bezzałogowiec nieprzyjaciela – poinformował Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy. Pod Browarami rosyjskie oddziały atakowano z powietrza. Trzej piloci zestrzelonych samolotów zostali wzięci do niewoli, jeden zginął – podano w komunikacie na Facebooku.
Następnie prezydent zwrócił się do ludności zamieszkującej Donbas. - Donbasie, pamiętaj, że mówiliśmy, że Donbas nie będzie na kolanach. To twój czas - powiedział Zełenski. - Zwracam się do wszystkich ludzi na tymczasowo okupowanych terenach. (...) Do tych, którym jeszcze nie zrobili wody z mózgu - walczcie o swoje prawa, o Ukrainę - nawoływał ukraiński przywódca. Jak powiedział, praca rosyjskich mediów to codzienne okłamywanie społeczeństwa. Wskazał, że wedle tych mediów to Ukraińcy niszczą miasta i mordują, podczas gdy w rzeczywistości zbrodni dopuszczają się Rosjanie. - Spójrzcie na zbombardowane szkoły, przedszkola... Spójrzcie na wszystko to, co na waszych oczach zrobiła Rosja i dlatego - brońcie się - zakończył swoje wystąpienie Zełenski.
- Ta okupacja jest sztuczna i tymczasowa - dodał Zełenski, po czym opisał działania Ukraińców, którzy wciąż się nie poddają, blokują drogi, wykrzykują do okupantów hasła "wracajcie do domu" i wypędzają Rosjan z ukraińskich terenów.
Prezydent Zełenski: trzeba walczyć. Za każdym razem, gdy jest taka możliwość trzeba wychodzić na ulice i wypędzać zło z naszych miast, z naszej ziemi
Jak bardzo świat zmienił się przez ostatnie 10 dni? Blinken: świat się zmienił, ale możliwe jest to, że zmienił się w sposób pozytywny. Bo w ostatnich latach demokracje cofnęły się kilka kroków do tyłu, natomiast teraz widzimy najpotężniejszą odpowiedź na autokrację. Jest zbyt wcześnie, żeby mówić jakie to da efekty w dłuższym czasie, ale może być tak, że będziemy umieli wyznaczyć linię. To właśnie może być moment pozytywnej zmiany, ale tylko wtedy, kiedy to podejście utrzymamy
Blinken: Rosjanie odczuwają sankcje na własnej skórze, na swoich rachunkach bankowych
Blinken: sankcje mają ogromny wpływ
Blinken: wszystko, co zrobił Putin, doprowadziło do stworzenia tego, czego Putin właśnie nie chciał osiągnąć
Blinken: sojusz zacieśnił się jak nigdy w historii
Blinken: będziemy bronić każdego cala terytorium NATO, artykuł 5 NATO jest święty dla prezydenta Bidena i dla Stanów Zjednoczonych, nikt nie powinien mieć co do tego wątpliwości
Blinken: uważałem, że to bardzo ważne, symboliczne, aby spotkać się z Dmytro Kułebą
Blinken: myślę, że siła naszego partnerstwa nigdy nie była większa
Sekretarz stanu USA Antony Blinken w rozmowie z Piotrem Kraśką: jestem pod ogromnym wrażeniem otwartości, szczodrości polskiego narodu, jak zobaczyłem tę gościnność, to poczułem naprawdę wielkie wzruszenie, myślę, że to mówi o dużej solidarności, jaka jest między Polską a Ukrainą
Trzeba walczyć. Za każdym razem, gdy jest taka możliwość trzeba wychodzić na ulice i wypędzać zło z naszych miast, z naszej ziemi - powiedział ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski w kolejnym orędziu, odnosząc się do organizowania oporu cywilnego wobec Rosjan.
Grupa hakerów Anonymous zablokowała w sobotę dostęp do oficjalnej strony internetowej rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), o czym poinformowano na Twitterze. Na stronie FSB pojawia się komunikat o błędzie. Prawdopodobnie został przeprowadzony atak typu DDoS (ang. Distributed Denial of Service) - informuje portal Ukrainska Prawda.
Czterech żołnierzy Gwardii Narodowej Ukrainy zginęło w sobotę w wyniku zbombardowania przez siły rosyjskie obozu wojskowego w Charkowie. Władze informują o "brutalnych bombardowaniach" infrastruktury cywilnej w mieście. "Samolot wroga zrzucił bomby na miasteczko wojskowe w nocy z piątku na sobotę. Zginęło czterech wojskowych; są ranni" – poinformowała Ukrainska Prawda, powołując się na dowództwo Gwardii Narodowej. Władze obwodu charkowskiego informują również, że miasto jest brutalnie bombardowane.
Kułeba: Mam nadzieję, że mieszkańcy Ukrainy zobaczą te zdjęcia, naszych przyjaciół, którzy stoją ramię ramię z nami. Ukraina wygra tę wojnę tak czy inaczej. To jest wojna naszych ludzi o naszą ziemię. Bronimy słusznej sprawy, pozostaje pytanie, jaka będzie cena naszego zwycięstwa. Jeżeli nasi partnerzy będą podejmować dynamiczne i systemowe decyzje o zwiększeniu gospodarczego i politycznego nacisku na Rosję, jeżeli będą wysyłać nam broń, to cena ta będzie niższa. To ocali niezliczone życia na Ukrainie, niezliczone domy, unikniemy masy niepotrzebnego cierpienia.
Antony Blinken podczas spotkania z Dmytrem Kułebą na granicy ukraińsko-polskiej: Cały świat stoi ramię w ramię z Ukrainą. Widzieliśmy ogromne wsparcie z całego świata płynące dla Ukrainy przeciwko rosyjskiej agresji. Jesteśmy po kilku dniach spotkań z NATO, państwami G7. Nacisk na Rosję nie tylko będzie kontynuowany, ale będzie zaostrzany.
Proponując zawieszenie broni w Mariupolu, na południowym wschodzie Ukrainy, Rosja chciała zapewne uniknąć międzynarodowego potępienia, a zarazem przygotować wojska do nowej ofensywy - oceniło brytyjskie ministerstwo obrony w opublikowanej w sobotę po południu aktualizacji wywiadowczej."Zaproponowane przez Rosję zawieszenie broni w Mariupolu było prawdopodobnie próbą uniknięcia międzynarodowego potępienia i jednocześnie daniem sobie szansy na przygotowanie sił do wznowienia działań ofensywnych. Oskarżając Ukrainę o złamanie porozumienia, Rosja prawdopodobnie dąży do przeniesienia odpowiedzialności za obecne i przyszłe ofiary cywilne w mieście" - napisano w aktualizacji. Wcześniej rada miejska Mariupola poinformowała, że wokół miasta nadal prowadzony był ostrzał, co uniemożliwiało planowaną na przedpołudnie ewakuację cywilnych mieszkańców.
Szef komisji spraw zagranicznych Senatu USA Bob Menendez zaapelował do władz Polski, Słowacji, Rumunii i Bułgarii o przekazanie Ukrainie myśliwców pochodzących z czasów Związku Sowieckiego. To efekt wirtualnego spotkania kongresmenów z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. "Apeluję do Rumunii, Słowacji, Bułgarii i Polski o natychmiastowe przekazanie myśliwców wyprodukowanych w epoce sowieckiej ukraińskim siłom powietrznym, które chronią cywilów przed powietrznymi atakami z Rosji" - napisał Menendez na Twitterze po wirtualnym spotkaniu senatorów i kongresmenów z Zełenskim, który apelował o dostarczenie samolotów.
Kułeba: chińska dyplomacja ma wystarczająco dużo narzędzi, żeby zmienić sytuację i wpłynąć na Rosję
Kułeba: ta wojna jest wbrew interesom ludzkości
Kułeba: jeżeli NATO będzie wierzyło, że jest odpowiednio silne, żeby stworzyć strefę zakazu lotów, przy założeniu, że Rosja nie odważy się wejść w konflikt z samolotami NATO, to wtedy ta strefa powinna powstać
Kułeba: wzywamy ONZ i Międzynarodową Agencję Energetyki Atomowej do zapewnienia bezpieczeństwa dla funkcjonowania elektrowni atomowych na terenie Ukrainy
Kułeba: stanowisko NATO w sprawie stworzenia strefy zakazu lotów jest frustrujące
Kułeba: mamy listę sankcji, które muszą być nałożone przez Zachód na Rosję
Kułeba: Ukraina przygotowała odpowiednie trasy przemieszczania się w korytarzach humanitarnych, rząd robi, co tylko może, aby pozwolić studentom z zagranicy opuścić kraj
Kułeba: Rosja powinna powstrzymać tą brutalną agresję
Kułeba: korytarze humanitarne i zawieszenie broni nie istnieją, ponieważ siły rosyjskie naruszają porozumienie
Kułeba: wzywam wszystkie korporacje do powstrzymania się od handlu z Rosją, każdy dolar zarobiony na handlu z Rosją jest splamiony krwią ukraińskich żołnierzy
Kułeba: rosyjska ropa pachnie w tych dniach ukraińską krwią
Kułeba: Ukraina żąda nowych sankcji wobec Rosji
Kułeba: Putin, zostaw Ukrainę w spokoju, nie wygrasz tej wojny
Kułeba: ukraińska dyplomacja będzie pracować cały czas, żeby zwiększać nacisk na Rosję
Kułeba: nawet w zajętych miastach, na przykład w Chersoniu, Rosjanie nie są w stanie zdusić ducha Ukraińców
Kułeba: nie mam cienia wątpliwości, że Ukraina zatriumfuje w tej wojnie
Kułeba: Rosjanie ponoszą koszmarne straty w terenie
Kułeba: cały świat jest zaskoczony odwagą, siłą i niezwyciężonością armii ukraińskiej, mit o niezwyciężonej armii radzieckiej/rosyjskiej leży w gruzach
Kułeba: Ukraina trwa, krwawi, ale nie upadła, stoi obiema nogami na ziemi, nasze siły bronią nas na wszystkich kierunkach
Głos zabiera szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba.
Premier Mateusz Morawiecki rozmawiał w sobotę telefoniczne z premierem Ukrainy Denysem Szmyhalem, przewodniczącą KE Ursulą von der Leyen, premierem Norwegii Jonasem Gahrem Storem i premierem Słowacji Eduardem Hegerem - poinformował rzecznik rządu Piotr Mueller.
Premier Izraela Naftali Bennett spotkał się na Kremlu z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, aby omówić sytuację na Ukrainie.
Lider demokratycznej większości w Senacie USA Chuck Schumer oświadczył, że zrobi wszystko, aby pomóc w dostarczeniu samolotów wojskowych na Ukrainę. - Te samoloty są bardzo potrzebne. I zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby pomóc administracji w ich dostarczeniu - ogłosił senator, cytowany przez agencję Reutera. Jak dodał, prezydent Zełenski podczas sobotniej rozmowy z amerykańskimi senatorami wystosował "rozpaczliwy apel" o dostarczenie Ukrainie samolotów wojskowych rosyjskiej produkcji.
Rosja i Ukraina przeprowadzą w poniedziałek trzecią rundę rozmów na temat zakończenia działań wojennych - przekazał ukraiński negocjator David Arachamija w poście na Facebooku. Nie podał jednak dalszych szczegółów.
W Nowopskowie ludzie próbowali zatrzymać Rosjan, a ci otworzyli ogień do nieuzbrojonych cywilów – poinformował na Facebooku szef władz obwodu ługańskiego, na wschodzie Ukrainy, Serhij Hajdaj. Ranne zostały trzy osoby, wszyscy są w szpitalu – przekazał.
Sytuacja na granicy, exodus uchodźców z Ukrainy i konieczność wprowadzania dalszych sankcji na Rosję oraz wzmacnianie wschodniej flanki NATO - to kwestie, którym było poświęcone spotkanie z sekretarzem stanu USA Antonym Blinkenem - przekazał premier Mateusz Morawiecki.
Dwa rosyjskie samoloty bojowe zostały zestrzelone w sobotę nad obwodem odeskim na południu Ukrainy; ich pilotów wzięto do niewoli - poinformował szef władz regionu Maksym Marczenko w komunikatorze Telegram. Napisał, że jeden z myśliwców spadł do morza, a drugi - na północy obwodu odeskiego. "Piloci zostali już ujęci i są wiezieni na przesłuchanie" - dodał. Ze swej strony Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy podał, że w rejonie Oczakowa, w obwodzie mikołajowskim, Marynarka Wojenna Ukrainy zestrzeliła rosyjski myśliwiec Su-25. Według komunikatu zamieszczonego na Facebooku piloci samolotu zostali ujęci. Myśliwiec startował z lotniska na anektowanym Krymie - dodał Sztab Generalny.
Kijowska rada miejska zaapelowała do społeczności międzynarodowej o wprowadzenie strefy zakazu lotów nad Ukrainą - poinformował mer stolicy Witalij Kliczko, cytowany przez Interfax-Ukraina. Z podobnym apelem do NATO i państw zachodnich wystąpiły władze innych ukraińskich miast. "Dziewięć dni (sobota jest dziesiątym dniem wojny - red.) Rosjanie próbują unicestwić jeden z największych krajów w centrum Europy. Wbrew zasadom prowadzenia wojny, Rosja po barbarzyńsku atakuje właśnie z powietrza obiekty cywilne: domy mieszkalne, przedszkola i szkoły, szpitale, w tym szpitale położnicze" – napisano w apelu radnych.
Najbogatszy obywatel Ukrainy Rinat Achmetow publicznie nazwał Rosję agresorem, a prezydenta Władimira Putina - zbrodniarzem wojennym. "Rosja to kraj agresor, a Putin - zbrodniarz wojenny. Ukraina zawsze była krajem pokojowym i nigdy na nikogo nie napadała. Dziś w naszym kraju są niszczone wsie, miasta i infrastruktura, giną i umierają pokojowo nastawieni ludzie" - napisał oligarcha w odpowiedzi na prośbę portalu Ekonomiczna Prawda. Dodał też, że wszelkie kontakty między jego biznesem a Rosją zostały zerwane, nie prowadzi z nią żadnych interesów, ani nie ma na jej terytorium żadnych aktywów. Pytany przez portal, czy jako najbogatszy Ukrainiec pomaga ukraińskiej armii, Achmetow odpowiedział, że "pomaga Ukrainie, ukraińskiej armii bronić suwerenności naszego kraju i zwyciężać, a Ukraińcom przetrwać i wytrzymać".
Siły rosyjskie zostały wyparte z Mikołajowa na południu Ukrainy - poinformowały miejscowe władze. Według MSW Ukrainy przy wjeździe do miasta wzięto do niewoli czterech rosyjskich zwiadowców. MSW oświadczyło na Facebooku, że grupa zwiadowcza została zniszczona "w czasie starcia przy punkcie kontrolnym przy wjeździe do Mikołajewa", żołnierze ukraińscy zniszczyli pojazd opancerzony Tigr i wzięli do niewoli czterech wojskowych, w tym oficera. "Jeńców przekazano funkcjonariuszom Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU)" - głosi komunikat.
Sekretarz stanu USA Antony Blinken odwiedził centrum recepcyjne w Młynach, gdzie trafiają uchodźcy z przejścia granicznego w Korczowej na Podkarpaciu. Amerykański polityk rozmawiał zarówno z uciekinierami z Ukrainy, jak i wolontariuszami, którzy zjeżdżają tu z całej Polski i Europy.
Stowarzyszenia polonijne, Polska Misja Katolicka, parafie, Instytut Polski w Paryżu, francuskie miasta oraz indywidualni darczyńcy zbierają we Francji dary dla Ukrainy i ukraińskich uchodźców uciekających przed rosyjską inwazją.
Będziemy dalej wspierali wysiłki w celu pokojowego rozwiązania ukraińsko-rosyjskiego konfliktu - przekazał prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan w sobotniej rozmowie z przewodniczącym Rady Europejskiej Charles'em Michelem. Turcja jest państwem członkowskim NATO i ma granicę morską zarówno z Ukrainą, jak i z Rosją - przypomina agencja Reutera. Rzecznik prezydenta Erdogana przekazał, że turecki przywódca będzie rozmawiał w niedzielę z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem.
Od początku inwazji na Ukrainę zniszczono 1902 jednostki uzbrojenia i sprzętu wojskowego Rosji, których wartość wyceniono na 3 miliardy dolarów - poinformował portal ukraińskiej edycji czasopisma "Forbes".
Od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę potwierdzono 351 ofiar śmiertelnych oraz 707 rannych wśród ukraińskich cywilów - poinformowało w oświadczeniu Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (OHCHR). Podana przez organizację liczba ofiar cywilnych dotyczy okresu między godziną 4 rano 24 lutego a północą z 4 na 5 marca. Większość cywilów zginęło lub zostało rannych w wyniku użycia ładunków wybuchowych o szerokim polu rażenia, w tym ostrzału z ciężkiej artylerii i wyrzutni rakietowych, a także nalotów rakietowych i bombowych - poinformował organ ONZ.
Sekretarz stanu USA Antony Blinken przekazał w rozmowie z chińskim ministrem spraw zagranicznych Wangiem Yi, że Rosja zapłaci wysoką cenę za inwazję na Ukrainę - poinformował w oświadczeniu amerykański Departament Stanu. "Świat wspólnie odrzuca rosyjską agresję i odpowiada na nią, a Moskwa zapłaci wysoką cenę za inwazję na Ukrainę" - przekazał rzecznik amerykańskiego resortu dyplomacji Ned Price, cytując słowa Blinkena. Głównym tematem rozmowy sekretarza stanu USA i szefa chińskiego MSZ była "zaplanowana, niesprowokowana i bezzasadna wojna Moskwy wszczęta przeciwko Ukrainie". "Sekretarz stanu podkreślił, że świat przygląda się temu, które kraje opowiedzą się za fundamentalnymi zasadami wolności, samostanowienia i niepodległości" - dodał Price w oświadczeniu.
Zgodnie z inicjatywą podjętą przez ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę ministrowie sprawiedliwości państw UE poparli wszczęcie śledztwa przez Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze w sprawie zbrodni wojennych Rosji na terenie Ukrainy. Do Polski przyjedzie główny prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze Karim Khan - informuje w komunikacie Ministerstwo Sprawiedliwości.
Włoska telewizja publiczna i radio RAI zawiesiły od soboty relacje swoich wysłanników i korespondentów z Rosji. To reakcja na przyjętą w tym kraju ustawę, zgodnie z którą za rozpowszechnianie "fałszywych" według władz w Moskwie informacji o rosyjskich siłach zbrojnych grozi nawet 15 lat więzienia. Zawieszenie relacji to "krok konieczny, by chronić bezpieczeństwo dziennikarzy na miejscu i maksymalną wolność informacji na temat kraju" - głosi nota kierownictwa RAI. Wcześniej także inne zagraniczne media zawiesiły działalność swoich redakcji w Rosji.
Rosawiacja zaleciła rosyjskim liniom lotniczym odwołanie wszystkich pasażerskich i transportowych lotów za granicę - podała agencja Interfax powołując się na oświadczenie rosyjskiego urzędu ds. lotnictwa cywilnego. Główny rosyjski przewoźnik Aerofłot zawiesił międzynarodowe rejsy.
Jedynie ok. 400 osób udało się ewakuować z oblężonego przez wojska rosyjskie ukraińskiego miasta Wołnowacha i okolicznych wsi - poinformował szef wojskowo-cywilnej administracji obwodu donieckiego Pawło Kyryłenko. Według wcześniejszych planów z miasta miało wyjść ponad 15 tysięcy osób. - Byli to ludzie, którym udało się dotrzeć do miejsca, w którym dzień wcześniej zatrzymał się konwój pojazdów ewakuacyjnych - sprecyzował Kyryłenko. Wyjaśnił, że na sobotę planowano ewakuację znacznie większej liczby ludności, jednak ze względu na rosyjski ostrzał transport wstrzymano. - Przemieszczanie się w okolicy stało się niebezpieczne - zaznaczył szef administracji. Z okolic Wołnowachy planowano ewakuować ponad 15 tys. osób, jednak w godzinach południowych armia rosyjska rozpoczęła ostrzał miasta. - Rosja naruszyła umowę. Nawet przy mediacji Czerwonego Krzyża nie wypełnia swoich zobowiązań i ostrzeliwuje miasto - powiedział Kyryłenko.
Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża (MKCK) przekazał, że według jego informacji ewakuacja ludności cywilnej z oblężonych przez wojska rosyjskie ukraińskich miast Mariupol i Wołnowacha nie będzie mogła rozpocząć się w sobotę. "Prowadzimy dialog ze stronami dotyczący bezpiecznego przejścia ludności cywilnej z różnych miast dotkniętych konfliktem" - podał MKCK w komunikacie. "Dzisiejsze wydarzenia w Mariupolu i innych miastach rozdzierają serce. Każda inicjatywa stron konfliktu, która dałaby cywilom wytchnienie od przemocy i pozwoliłaby im dobrowolnie wyjechać na bezpieczniejsze tereny jest mile widziana" - dodano.
Działania armii rosyjskiej wskazują, że przygotowuje się ona do długotrwałych walk, a coraz bardziej prawdopodobne jest, że Rosja spróbuje wymusić na Ukrainie uległość poprzez wywołanie kryzysu energetycznego - uważają analitycy Ośrodka Studiów Wschodnich Andrzej Wilk i Piotr Żochowski. Zaprzestanie przez Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy zamieszczania w komunikatach informacji o sytuacji w poszczególnych rejonach walk – mimo że dotychczas były one ograniczone i nieprecyzyjne – uniemożliwia pełne zobrazowanie przebiegu starcia i pozycji zajmowanych przez walczące strony - oceniają autorzy komentarza OSW.
"Twierdzenia rosyjskiego ministerstwa obrony o tym, że rzekomo siły ukraińskie tworzą przeszkody dla ewakuacji mieszkańców otoczonych miast nie są zgodne z prawdą i są dezinformacją, której celem jest usprawiedliwienie przestępczych działań rosyjskiej armii" – wskazał Nikołenko. Rzecznik zarzucił stronie rosyjskiej "ignorowanie apeli organizacji międzynarodowych, w tym Czerwonego Krzyża" oraz łamanie konwencji genewskiej i dokonywanie zbrodni wojennych. "W związku z tym, że strona rosyjska nie przestrzega zawieszenia broni i kontynuuje ostrzały zarówno samego Mariupola, jak i jego okolic, dla zachowania bezpieczeństwa ewakuacja mieszkańców jest przełożona" - poinformowały wcześniej władze tego miasta.
Rosyjska armia kontynuuje ataki rakietowe i bombowe na Mariupol, Wołnowachę i inne miasta, łamiąc ustalenia w sprawie korytarzy humanitarnych i ignorując apele organizacji międzynarodowych – oświadczyło w sobotę ukraińskie MSZ. "Trwające ostrzały uniemożliwiają otwarcie korytarzy humanitarnych, którymi można by było bezpiecznie ewakuować ludność cywilną i dostarczać leki oraz żywność" - poinformował rzecznik MSZ Ołeh Nikołenko na Facebooku.
Polska przyjęła już kilkaset tysięcy ukraińskich uchodźców wojennych, możliwe, że wkrótce zamieszka z nami ponad milion obywateli tego kraju - powiedział polski wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk niemieckiemu portalowi RND.
Kijowska rada miejska poinformowała mieszkańców, że w sobotę zostanie wymieniona flaga Ukrainy, znajdująca się nieopodal położonego na wzgórzu posągu Matki Ojczyzny, w kompleksie pamięci poświęconym ofiarom II wojny światowej. Kijowian uprzedzono nieprzypadkowo, gdyż flaga jest widoczna z wielu miejsc w Kijowie i kilka minut jej nieobecności na maszcie podczas wojny mogłoby zdezorientować mieszkańców.
Nałożone na Rosję przez Zachód sankcje przypominają wypowiedzenie wojny - powiedział prezydent Rosji Władimir Putin podczas spotkania z pracownicami rosyjskich linii lotniczych. Uzasadniając inwazję na Ukrainę powiedział, że "Rosja musiała bronić rosyjskojęzycznych mieszkańców wschodniej Ukrainy oraz własnych interesów". Putin powtórzył, że celem Rosji jest "demilitaryzacja" oraz "denazyfikacja" Ukrainy, która powinna - zdaniem rosyjskiego prezydenta - zachować neutralność.
Uchodźcy spotykają się z olbrzymią hojnością ze strony polskiego społeczeństwa i władz; priorytetem jest dostarczenie na Ukrainę żywności, wody i leków - powiedział sekretarz generalny Międzynarodowej Federacji Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca (IFRC) Jagan Chapagain.
Siły ukraińskie chcą przekształcić Kijów w twierdzę, a Rosjanie kontynuują operację okrążającą miasto. Szczególnie ciężkie walki toczą się w rejonie Browary-Boryspol, w okupowanych ukraińskich miastach trwają protesty mieszkańców - tak sytuację po dziewięciu dniach agresji Rosji na Ukrainę opisuje Ośrodek Studiów Wschodnich.
Setki tysięcy konsumentów zostało odciętych od dostaw gazu z powodu działań wojennych w sześciu obwodach Ukrainy - poinformował operator systemu przesyłu gazu GTS Ukraina. "W wyniku walk spółka zatrzymała pracę 16 stacji dystrybucji gazu w obwodach charkowskim, mikołajowskim, zaporoskim, kijowskim, donieckim i ługańskim. Setki tysięcy konsumentów w gospodarstwach domowych pozostają bez gazu" - czytamy w opublikowanym w mediach społecznościowych komunikacie.
Ukraińskie siły zbrojne strąciły cztery rosyjskie śmigłowce w leżącym na południu kraju obwodzie mikołajowskim - poinformowała Marynarka Wojenna Ukrainy. Szef władz obwodu Witalij Kim przekazał natomiast, że w pobliżu Mikołajowa zestrzelono trzy śmigłowce. Dodał, że Ukraińcy zajęli też sprzęt przeciwnika.
"Możemy spodziewać się dodatkowej mobilizacji w Rosji, co znacznie skomplikuje wewnętrzną sytuację polityczną. Rosyjskie społeczeństwo zombie (...) nie jest gotowe umierać za fantazje Putina. W przeciwieństwie do Ukraińców, którzy są gotowi zabijać za swoją wolność i ziemię. Sytuację w Rosji pogarsza przybywanie do jej regionów transportów z zabitymi – skala strat wśród rosyjskich żołnierzy wywołuje szok i panikę. Nasilają się tendencje do odmowy i unikania uczestnictwa w działaniach wojennych na Ukrainie wśród wojskowych tego terrorystycznego państwa" - napisał sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy (RBNiOU) Ołeksij Daniłow. "Rosyjskie siły okupacyjne uciekają się do taktyki jawnego terroru, zadając putinowskie 'uderzenia punktowe' w cywilów i infrastrukturę krytyczną. Celem jest zastraszenie, wywołanie paniki, złamanie naszej woli oporu. Podły i podstępny wróg łamie zawarte porozumienia – blokuje otwarcie 'zielonych korytarzy', nie dopuszcza pomocy humanitarnej, ale jednocześnie próbuje stworzyć fałszywy obraz 'radosnego przyjmowania' okupantów przez miejscowych. Ale tanie sztuczki rosyjskiej propagandy zawodzą" - ocenił. Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy jest działającym przy prezydencie organem koordynacyjnym w sferze bezpieczeństwa narodowego i obrony. Koordynuje i kontroluje działalność organów władzy wykonawczej w tej sferze. Szefem Rady jest prezydent, który decyduje o jej składzie.
Policja federalna zarejestrowała w Niemczech 27 491 uchodźców wojennych z Ukrainy, poinformował rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Zaznaczył jednocześnie, że "ponieważ nie ma kontroli granicznych, liczba uchodźców wojennych wjeżdżających do Niemiec może być znacznie wyższa". Według szacunków UNHCR (Wysokiego komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw uchodźców) do piątku z Ukrainy uciekło ponad 1,25 mln osób, z czego większość trafiła do Polski.
Korytarze do ewakuacji ludności cywilnej oraz dostęp do zagranicznej pomocy muszą być zapewnione na terenie całej Ukrainy - zaapelował podczas konferencji prasowej w Baku minister spraw zagranicznych Turcji Mevlut Cavusoglu. Minister zaznaczył, że Turcja pracuje nad ewakuacją swoich obywateli drogą lądową.
W miastach Mariupol i Wołnowacha otworzono w sobotę korytarze humanitarne mające służyć ewakuacji ludności cywilnej. Szef władz obwodu donieckiego Pawło Kyryłenko poinformował następnie, że w obwodzie zaporoskim w pobliżu trasy ewakuacji nadal trwają walki z Rosjanami. Władze Mariupola ogłosiły, że z powodu rosyjskiego ostrzału przekładają ewakuację.
W pobliżu strąconego przez ukraińskie siły pod Czernihowem na północy Ukrainy rosyjskiego samolotu znaleziono trzy bomby lotnicze. Trwa ewakuacja okolicznych mieszkańców - poinformowały w sobotę państwowe służby ds. sytuacji nadzwyczajnych. W sobotę ok. godz. 12.40 (11.40 w Polsce) nad Czernihowem strącono wrogi samolot. Maszyna spadła na okolice prywatnego osiedla. Weryfikowane są informacje dotyczące poszkodowanych, uratowano dwie osoby. Strażacy gaszą pożar czterech domów i dwóch budynków gospodarczych. Na osiedlu znaleziono trzy bomby lotnicze FAB-500. Mieszkańcy są ewakuowani. Zatrzymano pilota, który katapultował się ze strąconego przez ukraińską obronę przeciwlotniczą rosyjskiego samolotu - pisze Ukrinform. Drugi pilot zginął.
W okupowanym przez siły rosyjskie Melitopolu na południowym wschodzie Ukrainy brakuje leków i jedzenia, ale mimo tego ludzie codziennie wychodzą na demonstracje przeciwko Rosjanom - powiedział mer miasta Iwan Fedorow.
Według niego z każdym dniem protesty gromadzą coraz więcej ludzi, którzy chcą walczyć o prawo do życia w ukraińskim Melitopolu. Uczestnicy akcji skandują różne hasła, śpiewają hymn, mają ze sobą flagi państwowe - dodał Fedorow. Urzędnik przekazał, że podczas jednej z proukraińskich manifestacji rosyjski żołnierz strzelił do uczestnika akcji - pisze Ukraińska Prawda. Mer poinformował, że w Melitopolu jest problem z dostępnością żywności, kończą się też leki. Ludzie boją się - nie wiedzą, co będzie jutro. Fedorow zaznaczył, że władze bezskutecznie zwracały się do strony rosyjskiej o organizację korytarzy humanitarnych.
W podsumowaniu sytuacji operacyjnej sztab informuje, że na kierunku wołyńskim nie obserwuje "aktywnych działań wroga". Na kierunku poleskim siły rosyjskie nadal blokują Kijów od północy i częściowo od zachodu. Trwają działania ofensywne w kierunku Siewierodoniecka oraz przygotowania do działań ofensywnych w kierunku Charkowa. Na graniczącym z Ukrainą terytorium obwodu biełgorodzkiego Rosji, ukraiński sztab odnotował koncentrację do 3 tysięcy rosyjskich rezerwistów, którzy mają uzupełniać straty. "Morale i stan psychiczny rezerwistów jest niezwykle niski" - ocenił sztab. "Agresor nadal blokuje Mariupol, prowadząc ostrzał artyleryjski infrastruktury miejskiej i dzielnic mieszkalnych w celu zastraszenia ludności. (...) W strefach działań Morza Czarnego i Azowskiego wróg nadal przygotowuje się do operacji desantu morskiego" - dodano. "Wróg ponosi straty. Samoloty wroga nadal są zestrzeliwane nad Czernihowem. Obrona terytorialna zdobywa sprzęt, który jest wykorzystywany przeciwko rosyjskim siłom okupacyjnym" - podsumował sztab.
Jednostki rosyjskie nieudolnie prowadzą działania wojenne, więc uciekają się do zbrodniczych ostrzałów infrastruktury cywilnej - informuje sztab generalny ukraińskich sił zbrojnych w komunikacie opublikowanym na Facebooku. "Rozpoczął się dziesiąty dzień heroicznego sprzeciwu narodu ukraińskiego wobec rosyjskiej inwazji wojskowej. (...) Wskutek nieudolnych działań jednostki sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej nadal dopuszczają się zbrodniczych ostrzałów infrastruktury cywilnej, co prowadzi do dużych strat wśród ludności cywilnej. Okupanci nadal koncentrują swoje wysiłki na okrążeniu ukraińskich miast: Kijowa, Charkowa i Mikołajowa, dotarciu do granic administracyjnych obwodów ługańskiego i donieckiego oraz stworzeniu korytarza lądowego z Autonomiczną Republiką Krymu, ale stopniowo tracą potencjał ofensywny" - czytamy.
Blinken: administracja prezydenta Bidena zwróciła się do Kongresu o zgodę na przekazanie 2,75 miliarda dolarów na wsparcie służb humanitarnych na Ukrainie i w Polsce.
Blinken: Polska pokazała swoją hojność i zaangażowanie. Jesteśmy za to wdzięczni. Ludzie wiedzą, że w Polsce mogą znaleźć spokój.
Blinken: Polska wykonuje kluczową pracę, by reagować na ten kryzys.
Blinken: Polska i USA przeszły przez wiele wyzwań. Teraz trzymające nas razem ideały - demokracja, wolność, pokój, bezpieczeństwo - są zagrożone w tym rejonie Europy tak. Polacy i Amerykanie wiedzą jak ważne jest, by bronić wolności. Będziemy stać ramię w ramię, sprzeciwiając się niesprowokowanej, celowej inwazji ze strony Rosji.
Rau: Polska nigdy nie uzna zmian terytorialnych, które są wynikiem bezprawnej, niesprowokowanej agresji.
Rau: Wzywamy do zawieszenia broni i zakończenia rozlewu krwi.
Rau: Atak na Ukrainę już zmienił Europę i jej postrzeganie bezpieczeństwa.
Rau: Rozmowa była poświęcona skoordynowaniu naszych działań w odpowiedzi na rosyjską inwazję na Ukrainę. Rozmawialiśmy o politycznych, ekonomicznych, społecznych i humanitarnych konsekwencjach rosyjskiej wojny.
Na wspólnej konferencji występuje sekretarz stanu USA Antony Blinken i szef polskiego MSZ Zbigniew Rau.
Na wschodzie Ukrainy, pod Charkowem walczące z Rosjanami wojska ukraińskie przeszły do kontrofensywy - poinformowały w sobotę Siły Lądowe Ukrainy."Stało się to możliwe dzięki niezłomności ukraińskiego narodu, braku przygotowanych rezerw Rosjan, demoralizacji okupacyjnych wojsk i wycofaniu się jednostek tzw. Ługańskiej i Donieckiej Republiki Ludowej" - napisano w komunikacie.
Morawiecki: Sankcje muszą być miażdżące i uderzać w machinę wojenną Putina. Rozmawialiśmy o tym, by sankcje były szczelne, żeby nie było banków, które by nie podlegały wyłączeniu z systemu SWIFT.
Morawiecki: Chcemy pomagać w zakończeniu wojny i utrzymaniu suwerenności Ukrainy. Razem zgodziliśmy się, że Ukraińcy walczą nie tylko o suwerenną Ukrainę, ale też o bezpieczeństwo całego NATO.
Mateusz Morawiecki po spotkaniu z Antonym Blinkenem: Dzisiaj obecność wojsk amerykańskich w Polsce jest bardzo rozległa. Zabiegamy o to, by było ich jak najwięcej. Zabiegamy też o sprzęt wojskowy. Przedmiotem naszej rozmowy były również sankcje, które stają się coraz bardziej bolesne dla Rosji.
Rada Najwyższa Ukrainy poinformowała, że ewakuacja ludności cywilnej z Mariupolu została przerwana i odroczona na inny termin ze względu na nieprzestrzeganie przez Rosję zasady zawieszenia broni.
Rosyjscy żołnierze oddali strzały ostrzegawcze do ludzi zebranych na proteście przeciwko okupacji w położonym na południu kraju Chersoniu - podała agencja informacyjna Ukrinform.
Ukraina uruchomiła stronę internetową z informacjami dla obcokrajowców, którzy chcą wstąpić do Legionu Międzynarodowego, by bronić kraju przed inwazją Rosji - fightforua.org.
- Trwają walki w obwodzie zaporoskim Ukrainy, na trasie ewakuacji cywilów z Mariupola - poinformował w sobotę szef władz obwodu donieckiego Pawło Kyryłenko.
- Mamy informacje potwierdzające, że zawieszenie broni jest przestrzegane tylko na terytorium obwodu donieckiego, dalej na trasie ewakuacji przebiegającej przez obwód zaporoski trwają walki - przekazał.
Rosyjska artyleria i lotnictwo obracają w ruinę ukraińskie miasta w obwodzie ługańskim. Dwie osoby zginęły, a osiem zostało rannych w ostrzale osiedli mieszkaniowych w Siewierodoniecku - ogłosił szef władz obwodowych Serhij Hajdaj.
"Nie możemy podnieść głowy z powodu ostrzałów - w Siewierdoniecku, Lisiczańsku, Popasnej. Rosyjskie samoloty i artyleria obracają nasze miasta w ruinę" - napisał na Facebooku.
Korzystając z zawieszenia broni w obwodzie donieckim, które ma służyć ewakuacji ludności, rosyjskie wojska posuwają się naprzód - oświadczyła w sobotę wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk.
Rosyjskie ministerstwo obrony ogłosiło częściowe zawieszenie broni w Mariupolu i Wołnowasze na południowym wschodzie Ukrainy. Rozpoczęło się ono o godzinie 8 w Polsce i ma trwać do 15, ale władze Mariupola przekazały po godzinie 10, że ogień nie został przerwany na całej trasie korytarzy humanitarnych i trwają negocjacje z Rosjanami w tej sprawie. Od godziny 10 mieszkańcy mieli mieć możliwość opuszczenia Mariupola i Wołnowachy. Nie jest jasne, czy ewakuacja się rozpoczęła.
Zełenski: Dziękuję USA i ich ponadpartyjnej większości zwykłych ludzi. Amerykanie wspierają Ukraińców, wspierają wzmocnienie sankcji na Rosję, wspierają wprowadzenie no-fly zone.
Zełenski: Dziękuje też całemu zespołowi Andrzeja Dudy, jego żonie Agacie. Szczerze uważam ich za przyjaciół.
Zełenski: Dzisiaj mamy sobotę, ale na wojnie to nic nie znaczy. Wszystkie dni są jednakowe, tak samo bronimy państwa, tak samo bronimy ludzi. Późno wieczorem rozmawiałem z prezydentem Macronem i prezydentem Dudą. Nasze współdziałanie jest stałe. Jestem bardzo wdzięczny.
Rosjanie ostrzelali osiedle w Białej Cerkwi pod Kijowem - poinformował w sobotę mer tego miasta Hennadij Dykyj. Biała Cerkiew leży około 80 km na południe od stolicy Ukrainy.
Na głównym placu leżącego na południu Ukrainy Chersonia rozpoczął się wiec przeciwko okupantom - poinformował doradca szefa ukraińskiego MSW Anton Hereszczenko.- Ludzie nie bójcie się! Gromadźcie się Ruszajcie na ulice i place tymczasowo okupowanych miast! Żądajcie od okupantów opuszczenia Ukrainy! - zaapelował.
Rosja przechodzi na taktykę, mającą na celu wyrządzenie maksymalnych szkód ludności cywilnej, bombarduje dzielnice mieszkalne i zagraża instalacjom jądrowym - oświadczył w sobotę szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba. Zaapelował o nałożenie dodatkowych sankcji na Rosję.
Premier Mateusz Morawiecki jest w magazynie Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych w miejscowości Niemce. - Na Ukrainie rozgrywają się dzisiaj losy Europy. Putin zaatakował nie tylko samą Ukrainę, ale też naród ukraiński. Używają dzieci i kobiet jako żywych tarcz. To zbrodnia przeciw ludzkości - podkreślił.
- Aby dzielni Ukraińcy mogli stawiać opór, potrzebna jest im pomoc. Pomoc humanitarna trafia przede wszystkim z Polski - dodał.
Rosjanom kończą się zasoby wojskowe na Ukrainie; nastąpi załamanie logistyczne - ocenił w sobotę minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow w opublikowanym na Facebooku wpisie.
"Dzięki całemu naszemu narodowi nie powiodły się plany Kremla, by w dwa dni ujarzmić Ukraińców, zająć duże miasta, obalić władze państwowe i przyłączyć Ukrainę do Rosji. Tak, wróg posunął się naprzód w niektórych kierunkach, ale kontroluje tylko niewielkie obszary. Nasi obrońcy odpierają i wypierają okupantów" - podkreślił.
Dzisiaj premier Mateusz Morawiecki spotka się w Rzeszowie z sekretarzem stanu USA Antonym Blinkenem. Około godziny 11.50, po spotkaniu, zaplanowane jest wystąpienie premiera dla mediów.
Zarówno Odessa, jak i my trwamy i zakłócamy plany wroga; wygląda na to, że Putinowi kończą się zapasy - powiedział w sobotę szef władz obwodowych Mikołajowa Witalij Kim. Trwają zacięte walki o to półmilionowe, portowe miasto na południu Ukrainy.
Cywile będą mogli ewakuować się z Mariupola korytarzem humanitarnym między godziną 12 a godziną 17 czasu moskiewskiego, czyli między 10 a 15 czasu polskiego - podała agencja RIA. Władze Mariupola potwierdziły informację o czasie rozpoczęcia ewakuacji.
W TVN24 generał Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych analizuje mapy przygotowane przez Ośrodek Studiów Wschodnich pokazujące przebieg rosyjskiej inwazji na Ukrainę i sytuację wokół Kijowa.
Ukraiński sztab generalny w sobotę rano opublikował najnowsze dane dotyczące strat poniesionych przez rosyjskie wojska od początku inwazji na Ukrainę.
Rosja straciła:
Żołnierze - ponad 10 000, Czołgi - 269, Bojowe wozy opancerzone - 945, Działa - 105, Wyrzutnie rakietowe - 50, Systemy obrony przeciwlotniczej - 19, Samoloty - 39, Śmigłowce - 40, Pojazdy - 409, Lekkie łodzie motorowe - 2, Cysterny - 60,Samoloty bezzałogowe - 3.
Dane - zaznaczył ukraiński sztab - mają charakter orientacyjny i być może zostaną doprecyzowane.
W sobotę rano rosyjskie samoloty dokonały ataku rakietowego na miasto Wełykodołynśke, kilkanaście kilometrów od Odessy - podała agencja Ukrinform.
Siły rosyjskie w zajętym przez siebie Enerhodarze w obwodzie zaporoskim na Ukrainie włamały się do budynku władz miejskich i zamknęły się od środka - podał w sobotę na Telegramie mer miasta Dmytro Orłow.
Informację o zawieszeniu broni i otwarciu korytarzy humanitarnych z Mariupola i Wołnowachy potwierdził doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak.
Personel czarnobylskiej elektrowni atomowej na Ukrainie już 10. dzień jest przetrzymywany przez Rosjan. Pracownicy są zmęczeni psychicznie i fizycznie - przekazał mer miasta Sławutycz Jurij Fomiczew.
Firma PayPal zawiesza działanie swoich usług w Rosji.
W zajętym Trościańcu, w obwodzie sumskim na północnowschodniej Ukrainie, Rosjanie zablokowali stację pogotowia ratunkowego i nie pozwalają karetkom wyjeżdżać na wezwania do dorosłych osób - podała w sobotę agencja informacyjna Ukrinform.
Od godziny 10 czasu moskiewskiego, czyli 8 rano w Polsce, Rosja wstrzyma ogień, by otworzyć korytarze humanitarne dla miast Mariupol i Wołnowacha - poinformowało rosyjskie ministerstwo obrony cytowane przez Interfax.
Na skutek zachodnich sankcji Rosja będzie izolowana od świata, coraz bardziej zacofana technologicznie. Obecne prognozy zapowiadają głęboką recesję w Rosji w 2022 roku - około 7-procentowy spadek PKB wobec planowanego 2 procent wzrostu - twierdzi Iwona Wiśniewska z Ośrodka Studiów Wschodnich.
Rosja planuje wysłanie na Ukrainę nawet 1000 kolejnych najemników i jest gotowa bombardować miasta, by wymusić podporządkowanie, co grozi dużą liczbą ofiar cywilnych - podała w sobotę stacja CNN, cytując anonimowe źródła zachodnie.
Rosyjscy żołnierze otworzyli ogień do samochodu z cywilami w miejscowości Bucza pod Kijowem. Zginęły dwie osoby, w tym 17-letnia dziewczyna, a kolejne cztery osoby zostały ranne - podał portal Kyiv Independent.
W Mikołajowie i na obrzeżach tego portowego miasta na południu Ukrainy toczą się walki z dywersantami - informuje portal RBK.
Zarządzanie elektrownią atomową w Enerhodarze w obwodzie zaporoskim jest "w ukraińskich rękach" - przekazał doradca szefa MSW Ukrainy Wadym Denysenko. Dodał jednakm że sam teren obiektu kontrolują Rosjanie.
"Rosyjscy okupanci nadal strzelają do ludności cywilnej, przeprowadzają ataki rakietowe i bombowe na infrastrukturę krytyczną i domy mieszkalne, szpitale, przedszkola, wykorzystują kobiety, dzieci i osoby starsze jako żywe tarcze" - podał w sobotę rano sztab generalny sił zbrojnych Ukrainy.
"Siły zbrojne Ukrainy oraz jednostki sił bezpieczeństwa i obrony terytorialnej walczą zaciekle o wyzwolenie ukraińskich miast spod okupacji rosyjskiej. Oddziały zaborców są zdemoralizowane, żołnierze i oficerowie okupanta nadal poddają się, uciekają, pozostawiając broń i sprzęt na ukraińskiej ziemi. Nie tylko zbrojne oddziały, ale też zwykła nieuzbrojona ludność prowadzi przeciwko wrogowi aktywne działania wojenne, demonstrując okupantowi swoją obywatelską postawę i zadając mu straty psychologiczne" - czytamy w komunikacie.
Andrzej Iwaszko, prezes polsko-ukraińskiego stowarzyszenia w Mariupolu, jest gościem TVN24. Iwaszko obecnie przebywa w Krakowie. - Mariupol teraz znajduje się pod totalnym oblężeniem. Gaz, prąd, ciepło, woda - okupanci starają się to wszystko zniszczyć i sukcesywnie to robią. Zbliża się w mieście katastrofa humanitarna - przekazał.
Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy, wczoraj wieczorem opublikował w mediach społecznościowych nagranie ze swojego biura w Kijowie. Odniósł się do plotek o tym, że wyjechał ze stolicy. - Jestem tutaj, u siebie. Nikt nigdzie nie uciekł. Kochamy biegać, ale teraz nie jest czas na ćwiczenia. Pracujemy - zapewnił.
W Sumach na północy Ukrainy słychać eksplozje w różnych częściach miasta, wydano ostrzeżenie przed walkami ulicznymi - podała telewizja Ukraina 24.
Singapur nałożył sankcje na Rosję. Jedno z najbogatszych państw świata pełniące jedną z kluczowych ról w azjatyckim rynku walutowym i handlu uderzy w konkretne rosyjskie banki i ograniczy ich dostęp do systemów finansowych. Konsekwencje tych działań ma odczuć Rosyjski Bank Centralny - wskazują BBC i Reuters.
Olena Krawczenko, mieszkanka Charkowa, w TVN24 mówiła o ostrzale jej domu. - Jestem teraz w schronie, bo moje mieszkanie od wczoraj nie nadaje się do mieszkania. Trafiła w nie rakieta GRAD - powiedziała.
- Byliśmy na przeciwko naszego budynku, z psem. To wyglądało jak w jakimś amerykańskim serialu. Jak tysiąc petard. Nigdy sobie nie wyobrażałam, że ktoś będzie na moich oczach strzelał w mój budynek - mówiła Krawczenko.
Od blisko tygodnia na Ukrainie działa Starlink, system satelit firmy SpaceX zapewniający dostęp do internetu.
"Niektóre rządy (nie ukraiński) poprosiły nas, żebyśmy zablokowali rosyjskie źródła informacji. Nie zrobimy tego, dopóki nie będą nas trzymać na muszce. Przepraszam, że jestem absolutystą, jeśli chodzi o wolność słowa" - napisał w piątek Elon Musk, szef SpaceX.
Wcześniej Musk wyraził solidarność z Ukrainą oraz z "wspaniałymi ludźmi z Rosji, którzy nie chcą tego wszystkiego".
W piątek w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego gościli wysocy generałowie struktur NATO i armii USA.
Fundusz kryptowalutowy na rzecz wsparcia Ukrainy w wojnie z Rosją zebrał 50 milionów dolarów donacji w ciągu tygodnia - poinformował w sobotę rano na Telegramie ukraiński wicepremier, minister transformacji cyfrowej Mychajło Fedorow.
Szef dyplomacji Ukrainy Dmytro Kułeba poinformował w sobotę w kanale telewizji parlamentarnej Rada TV, że ukraińskie resorty spraw zagranicznych, obrony i infrastruktury zorganizowały bezpieczne trasy dostaw broni i sprzętu wojskowego do kraju. - Mamy wiarygodnych przyjaciół i partnerów, którzy stale dostarczają nam broń konieczną do obrony przed agresorem - oznajmił minister. Wyjaśnił, że dostawy broni trafiają na ukraińską granicę, skąd resort infrastruktury będzie przewoził je w głąb kraju, a ministerstwo obrony zajmie się dystrybucją.
Na Ukrainie powstają ochotnicze formacje złożone z pilotów amatorskich dronów, które będą wykorzystywane do celów rozpoznawczych w walce z rosyjskim agresorem - donosi w piątek agencja AP. "Nie mamy wyboru; to nasza ojczyzna, nasz dom" - mówią Ukraińcy.
Przed wojną ukraińscy entuzjaści dronów wykorzystywali swoje bezzałogowe statki powietrzne do fotografowania ślubów, nawożenia pól czy dla sportu m.in. w ramach podniebnych wyścigów. Dziś ryzykują życie, tworząc ochotnicze formacje, które przy użyciu dronów pomagają odeprzeć rosyjską inwazję.
Brytyjski resort obrony podał, że Mariupol nie został zdobyty przez Rosjan, ale jest najprawdopodobniej okrążony przez siły wroga, które "intensywnie atakują cywilną infrastrukturę".
Ukraina zachowała nadal "znaczną większość" sił powietrznych, w tym samolotów i śmigłowców bojowych oraz maszyn bezzałogowych i systemów ziemia-powietrze - powiedział agencji Reutera w piątek (czasu lokalnego) przedstawiciel resortu obrony USA.
Fakt, że dziewięć dni po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji ukraińskie lotnictwo nadal przeprowadza operacje, a tamtejszy system obrony przeciwpowietrznej uważa się nadal za sprawny, zaskoczył ekspertów wojskowych - pisze Reuters.
Mer Wadym Bojczenko informuje, że Mariupol jest "okrążony i bezlitośnie atakowany" przez siły rosyjskie. "Naszym priorytetem jest zawieszenie broni, (...) by ustanowić korytarze humanitarne" - dodał mer, cytowany przez AFP.Zawieszenie broni jest konieczne, by "przywrócić funkcjonowanie podstawowych infrastruktur i ustanowić korytarze humanitarne, by sprowadzić żywność i leki do miasta" - wyjaśnił Bojczenko.
Prezydent Meksyku, Andres Manuel Lopez Obrador, odpowiedział w piątek odmownie na prośbę grupy ukraińskich parlamentarzystów, którzy zwrócili się do tego kraju o udzielenie Kijowowi pomocy w postaci broni i sprzętu wojskowego.
Odmowa nastąpiła mimo oficjalnego potępienia przez rząd prezydenta Obradora rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie. Wyjaśniając jej przyczyny, Lopez Obrador oświadczył na piątkowej konferencji prasowej: "My nie wysyłamy broni. Jesteśmy pacyfistami".W reakcji na krytykę, z jaką odmowa udzielenia konkretnej pomocy dla walczącej Ukrainy spotkała się ze strony opozycji, meksykańskie ministerstwo spraw zagranicznych zapewniło w oficjalnym oświadczeniu: "rząd prezydenta Lopeza Obradora nie jest w żadnym wypadku sprzymierzeńcem Putina, łączy go bowiem sojusz z Białym Domem".
Amerykańska agencja S&P podała w piątek (czasu lokalnego), że ze względu na sankcje nałożone na Mińsk w związku zaangażowaniem tego kraju w inwazję Rosji na Ukrainę obniżyła rating Białorusi z poziomu B do CCC. S&P poinformowała też, że oczekuje, iż restrykcje nałożone na Mińsk zostaną zaostrzone.
Ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła od początku wojny co najmniej 39 samolotów i 40 śmigłowców wroga – podaje w sobotę nad ranem agencja Ukrinform, powołując się na komunikat dowództwa sił powietrznych Ukrainy zamieszczony na Facebooku.Obrona powietrzna kraju nadal niszczy wrogie lotnictwo i atakuje sprzęt i kolumny wojskowe okupanta - czytamy w komunikacie. W piątek Rosjanie stracili trzy śmigłowce i trzy samoloty szturmowe Su-25 - podało ukraińskie dowództwo sił powietrznych.
"Byłem dziś na granicy polsko-ukraińskiej w Korczowej i w punkcie recepcyjnym dla uchodźców z Ukrainy. Agata była w miejscach zakwaterowania kobiet i dzieci z Ukrainy. Mówiłem wieczorem do Wołodymyra Zełenskiego: 'Powiedz swoim chłopakom, że mogą spokojnie walczyć. Ich rodziny są u nas bezpieczne' – napisał na Twitterze Andrzej Duda.
Rosjanie zrzucili bombę kasetową na kurort Zatoka w obwodzie odeskim - podaje w nocy z piątku na sobotę Ukrinform, powołując się na portal śledczy Bellingcat.
"To pierwszy przypadek zrzuconej z powietrza amunicji kasetowej, jaki zaobserwowałem. To (typ)RBK-500, według doniesień w Zatoce, Odessie" - napisał na Twitterze śledczy Bellingcata, były brytyjski wojskowy Nick Waters. Oznajmił też, że lokalne władze w Zatoce poinformowały, że znalazły jeszcze inny typ takiej bomby - RBK-250.
Rosja oskarżana o używanie niedozwolonej prawem międzynarodowym broni:
Premier Ukrainy Denys Szmyhal zaapelował do Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) i UE o wysłanie misji pokojowych do wszystkich ukraińskich elektrowni atomowych - podaje w nocy z piątku na sobotę portal Ukrinform. - Wzywam wspólnotę międzynarodową, reprezentowaną przez MAEA i Unię Europejską, by sprawiły, że misje pokojowe złożone z przedstawicieli UE, MAEA i państwowego inspektoratu nuklearnego Ukrainy przybyły do wszystkich pięciu elektrowni nuklearnych na Ukrainie. To kwestia bezpieczeństwa światowego - powiedział Szmyhal.
Moją wizytę w Białym Domu "należy tłumaczyć" w ten sposób, że Finlandia i USA pogłębiają współpracę w sferze bezpieczeństwa, nie zaś jako sygnał Finlandia jest bliżej członkostwa w NATO – oświadczył prezydent Sauli Niinisto w piątek wieczorem po rozmowie Joe Bidenem. Zacieśnienie współpracy z USA to "ewolucja stosunków", która wzmacnia bezpieczeństwo Finlandii – powiedział Niinisto podczas spotkania z fińskimi mediami.Wizyta fińskiego prezydenta w Waszyngtonie została zorganizowana w szybkim trybie, tuż po ataku Rosji na Ukrainę, co przez fińskie władze jest określane jako "fundamentalna zmiana w środowisku bezpieczeństwa Finlandii". Zbiega się też z rosnącą społeczną presją w Finlandii oraz dyskusją parlamentarną nt. możliwości wejścia tego kraju do Sojuszu. W ciągu kilku dni po militarnej agresji na Ukrainę, po raz pierwszy w historii, więcej Finów popiera członkostwo w NATO niż jest temu przeciwna (ok. 50 proc. jest "za") – wynika z ostatnich sondaży.Niinisto oznajmił, że wierzy, iż gdyby Finlandia ubiegała się o członkostwo w Sojuszu, to kraje NATO, mimo różnych trybów prac i procedur w krajowych parlamentach, "zadziałałyby szybko" w kwestii ratyfikacji jej wniosku.
Gennadij Timczenko, również związany z Putinem, posiadający udziały w Banku Rossija, który uważany jest za "osobisty bank najbliższego otoczenia Putina", figuruje na liście sankcji od 2014 roku. W Szwajcarii miał konta m.in. w BNP Paribas w Genewie.Kolejny oligarcha objęty sankcjami to Aleksiej Mordaszow, jeden z najbogatszych Rosjan, z majątkiem szacowanym na ponad 25 miliardów dolarów. On także należy do współwłaścicieli Banku Rossija."Szwajcarskie ślady Rosjan objętych obecnymi sankcjami, namierzone dzięki wyciekowi danych sprzed kilku lat, to tylko wierzchołek góry lodowej" – podkreśla gazeta i przypomina, że gdy w 2028 r. Biały Dom zaostrzył sankcje wobec oligarchów, tylko jeden bank - Credit Suisse - zablokował aktywa o łącznej wartości 5 miliardów dolarów".
Aliszer Usmanow jest określany przez UE jako "przyjazny Kremlowi oligarcha, który pielęgnuje szczególnie bliskie związki z prezydentem Rosji Władimirem Putinem". Jego szacunkowy majątek przed rozpoczęciem wojny Rosji z Ukrainą wynosił ok. 15 miliardów dolarów.
Usmanow jest właścicielem rosyjskiego dziennika "Kommiersant", który wcześniej krytykował gospodarza Kremla, a po zakupie przez Usmanowa - krytykować przestał. W tym tygodniu Niemcy zajęły należący do niego jacht Dilbar o wartości 600 milionów dolarów, który stał w stoczni w Hamburgu.
"Bliskie powiązania Usmanowa z Kremlem nie przeszkodziły mu w korzystaniu z usług dwóch szwajcarskich banków: Credit Suisse i Banku Julius Baer. W latach 2012-2017 przez jego konta w tych dwóch bankach przepłynęło co najmniej 700 milionów dolarów" – pisze "Tages Anzeiger".
Prezydent USA Joe Biden we wtorkowym przemówieniu na Kapitolu zapowiedział utworzenie przez Departament Sprawiedliwości grupy roboczej do zbadania "przestępczych praktyk oligarchów". Szwajcarskie banki mają obowiązek nie tylko zamrożenia aktywów osób objętych międzynarodowymi sankcjami, ale także zgłaszania tego władzom kraju.
Jak dotąd banki w tym kraju nie udzieliły tego rodzaju informacji, ale dzięki dokumentom, które wyciekły w związku z aferą Pandora Papers, można zdobyć przybliżoną wiedzę o majątkach rosyjskich oligarchów objętych sankcjami - pisze "Tages Anzeiger". W Szwajcarii natrafiono na ślady trzech spośród najbardziej wpływowych oligarchów z kręgu Władimira Putina - podkreśla.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przesłał nagranie, na którym zapewnia swoich rodaków, że wciąż pozostaje w Kijowie.
Siły zbrojne Ukrainy odparły atak agresora i rozpoczęły kontrofensywę; przesunęły linię wroga z Charkowa, na północnym wschodzie Ukrainy, w kierunku Sum – poinformował w piątek w późnym wieczorem szef administracji obwodu charkowskiego Ołeh Syniehubow, którego cytuje portal Ukrinform.
Dariusz Popławski, dyrektor Domu Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym, dodał, że na ten moment dzieci mają wszystko zapewnione, została przygotowana bawialnia, sala kinowa i sala z grami, a chęć pomocy zgłosili wolontariusze. "Zrobiliśmy, co mogliśmy. Dzieci są najedzone, mają łazienki w pokojach, bawią się, oglądają filmy. Wiele osób nam pomaga, aż sam byłem zaskoczony. Co chwilę coś ktoś dowozi, ludzie dzwonią sami z siebie. Ktoś chciał nawet przekazać pieniądze, ale absolutnie nie mogłem się na to zgodzić" - przekazał.W chwili obecnej w Domu Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym przebywa ponad 100 osób. "Bez przerwy są telefony, żeby przyjąć jeszcze jakąś matkę z dzieckiem. Serce boli, ale nie mamy więcej miejsca" - wyjaśnił.
Do Domu Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym przyjechało w piątek 60 dzieci z domu dziecka na Ukrainie. Wraz z nimi przyjechały dwie opiekunki. Dzieci przyjechały bez dokumentów - powiedział w piątek Dariusz Popławski, dyrektor Domu Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym."Dzieci w wieku od 7 do 18 lat dojechały do nas autokarami w piątek nad ranem prawdopodobnie z domu dziecka z Mariupola. Otrzymały jedzenie, spisaliśmy ich dane do kartotek. Dzieci były bardzo zmęczone, część spała już w autobusach. W podróży były ponad 16 godzin" - przekazał Popławski. Podkreślił, że dzieci trafiły do Kazimierza Dolnego bez dokumentów potwierdzających, skąd przyjechały. "Nie mamy informacji, jak długo u nas zostaną. Nie wiemy, czy dzieci pojadą dalej, czy wrócą do Ukrainy" - zapowiedział dyrektor.
Wolny świat wspólne przeciwstawia się barbarzyństwu Władimira Putina i niezależnie, jak długo to potrwa i jak żmudne to będzie, prezydent Rosji przegra - oznajmił brytyjski premier Boris Johnson w zamieszczonym w piątek wieczorem na Twitterze przesłaniu do Ukraińców.Podobnie jak w poprzednim takim nagraniu sprzed tygodnia, Johnson kilka zdań powiedział po ukraińsku. "Nie potrafię sobie nawet wyobrazić, co teraz przeżywacie, ani jakie musicie odczuwać oburzenie i ból serca, gdy wszystko, co znacie i kochacie, zostaje w tak niewytłumaczalny i brutalny sposób zniszczone. To, co dzieje się w waszej ojczyźnie, jest odrażające i podobnie jak ludzie w całej Wielkiej Brytanii jestem przygnębiony z powodu zniszczeń i śmierci" - mówił Johnson.
Ihor Shvaikov, mieszkaniec miejscowości Kowel na Ukrainie: W nocy miasto jest całkowicie wyłączone. Jest pusto. Wszystkie znaki drogowe są pościągane, żeby przy możliwej inwazji wroga, nie mógł się zorientować w terenie. W ciągu dnia działają sklepy. Punkty pomocy są wypełnione.
Włochy przystąpiły do zamrażania majątku rosyjskich oligarchów, objętych sankcjami po napaści Rosji na Ukrainę. Ansa podała w piątek, że jako pierwszy zajęty został luksusowy jacht Aleksieja Mordaszowa, stojący w porcie w Imperii w Ligurii. Włoska Gwardia Finansowa opieczętowała jacht "Lady M" długości 65 metrów. Nazwisko jego właściciela, zajmującego piąte miejsce wśród najbogatszych biznesmenów z Rosji, jest na unijnej liście restrykcji wobec oligarchów powiązanych z Kremlem.Dziennik "La Repubblica" poinformował na swojej stronie internetowej, że celem pierwszej takiej operacji we Włoszech jest majątek o łącznej wartości 140 milionów euro. Wśród tych dóbr jest też jacht, którego właścicielem jest Giennadij Timczenko. Jednostka ta zacumowana jest w San Remo, także w Ligurii.
Dr Monika Kacprzak, UNICEF Polska: Mam nadzieję, że powstaną korytarze humanitarne, bo teraz dostarczyć pomoc, czy ewakuować dzieci jest niezwykle trudno. Nie tylko z powodu zniszczonych dróg, ale też z powodu tego, że wschód Ukrainy i linia frontu w obwodzie donieckim i ługańskim jest uznawana za najbardziej zaminowane miejsce na świecie.
Dr Monika Kacprzak, UNICEF Polska: W Ukrainie jest 7,5 miliona dzieci i każdemu z nich zagraża niebezpieczeństwo, każde z nich może stracić zdrowie i życie. UNICEF jest na miejscu, na wschodzie Ukrainy i w biurze głównym w Kijowie. Robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby dostarczyć pomoc. Mamy 13 mobilnych zespołów, które jeżdżą w części wschodniej Ukrainy i dostarczamy pomoc. Doniesienia naszych pracowników rozdzierają serce. To historie braku nadziei na lepszą przyszłość, historie dzieci rozdzielonych z rodzicami i historie dzieci z niepełnosprawnościami, historie dzieci z problemami ze słuchem.
Lech Wałęsa: Ale zdajecie sobie sprawę, że to od was dziś zależy, jak potoczą się losy Europy, a nawet świata. Ja wiem, że to trudne zadanie, niebezpieczne zadanie, ale też liczę, że Unia szybko przyjmie was, aby was wspierać i pomagać. Ja będę o to zabiegał i prosił, bo zasługujecie na największą uznanie, na największe wsparcie. Świat to coraz bardziej rozumie, wspiera i będzie wspierał. Na mnie w tej walce możecie liczyć. Życzę powodzenia i czekam na zwycięstwa Wielkiej Ukrainy!
Lech Wałęsa: Bracia Ukraińcy, kłaniam się z wielką prośbą do was. Był taki czas, że Polska musiała wykonać ciężką pracę, uwolnić się od Związku Sowieckiego, udało nam się to wykonać. Dzisiaj los dał wam zadanie podobne, a nawet chyba większe. I dlatego zgłaszam się do was z prośbą, abyście obronili świat. Ja, jako rewolucjonista, zrobię wszystko, aby was w tej walce wspierać.
Kamala Harris odwiedzi Polskę i Rumunię w środę i czwartek. Informację podała w piątek zastępczyni dyrektora jej biura prasowego Sabrina Singh, która potwierdziła tym samym wcześniejsze zapowiedzi mediów. Wizyta ma pokazać "jedność i siłę NATO". Wizyta w Warszawie i Bukareszcie będzie demonstracją poparcia Stanów Zjednoczonych dla sojuszników ze wschodniej flanki NATO w obliczu rosyjskiej agresji - podkreśliła Sing. Jak dodała, wiceprezydent Harris chce swą środkowoeuropejską podróżą "podkreślić znaczenie wspólnych wysiłków na rzecz wspierania narodu ukraińskiego".Podczas spotkań z przywódcami Polski i Rumunii Kamala Harris skoncentruje się na współpracy członków Sojuszu Atlantyckiego w obliczu "niesprowokowanej i niczym nieuzasadnionej inwazji Rosji na Ukrainę". Strona amerykańska zamierza też rozmawiać w Warszawie i w Bukareszcie "o sposobach wspierania państw sąsiadujących z Ukrainą w przyjmowaniu uchodźców i opiece nad osobami, które uciekają przed przemocą".Szczegółowy program wizyt zostanie opublikowany w przededniu przyjazdu wiceprezydent Kamali Harris w Warszawie i Bukareszcie. Polska i Rumunia odgrywają istotną rolę w polityce wzmacniania wschodniej flanki NATO. Stało się to najpilniejszą potrzebą w obliczu napaści militarnej Rosji na Ukrainę.
Wizyta wiceprezydent Kamali Harris w Polsce zademonstruje siłę i jedność NATO oraz wsparcie USA dla sojuszników wschodniej flanki w obliczu rosyjskiej agresji - podkreśliła w piątek ambasada Stanów Zjednoczonych w Warszawie. "Kamala Harris w przyszłym tygodniu odwiedzi Polskę. Wizyta Wiceprezydent USA zademonstruje siłę i jedność NATO oraz wsparcie USA dla sojuszników wschodniej flanki w obliczu rosyjskiej agresji" - podkreśliła amerykańska ambasada na Twitterze.
"Zmiana w kodeksie karnym, która wydaje się mieć na celu przekształcenie każdego niezależnego reportera w przestępcę uniemożliwia kontynuowanie jakichkolwiek pozorów normalnego dziennikarstwa w kraju" – powiedział redaktor naczelny Blommberga John Micklethwait. W oświadczeniu przekazał, że Bloomberg tymczasowo zawiesza pracę swoich dziennikarzy w Rosji.
CNN - w związku z wprowadzeniem nowego prawa, które pozwala na skazanie na wieloletnie więzienie za publikowanie "fałszywych" treści - przestaje nadawać w Rosji. Moskwa uchwaliła poprawki do swojego kodeksu karnego, w których rozpowszechnianie "fałszychwych" informacji jest przestępstwem zagrożonym karą grzywny lub więzienia. Agencja Reutera poinformowała, że karami grzywny ukarano każdego, kto wzywał do nakładania sankcji na Rosję.
- CNN przestaje nadawać w Rosji, a my będziemy nadal oceniać sytuację i stawiać do przodu kolejne kroki – powiedział rzecznik prasowy stacji. Agencja Reutera przekazała, że relacje z Rosji zawiesiły także brytyjski BBC i kanadyjski CBC.