Pożar przy stacji Starlink. Co mówią rządzący?

Pożar przy stacji łączności satelitarnej Starlink na Mazowszu
Dobrzyński: badane są różne wersje pożaru przy stacji Starlink
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Mieliśmy dziwne zdarzenie polegające na podpaleniu infrastruktury umożliwiającej pracę Starlinkom - powiedział premier Donald Tusk, komentując sprawę pożaru w Woli Krobowskiej. Wicepremier Krzysztof Gawkowski powiedział, że "mamy do czynienia z podpaleniem" i dostrzega w tym modus operandi rosyjskich służb. Tomasz Siemoniak stwierdził jednak, że "za wcześnie" jest, żeby wygłaszać takie opinie. Co jeszcze na temat pożaru mówią przedstawiciele rządu?
Kluczowe fakty:
  • Przy stacji satelitarnej Starlink w Woli Krobowskiej doszło w środę do pożaru.
  • Premier Donald Tusk powiedział, że sprawa "źle wygląda", choć bez stuprocentowej pewności nie chce definiować, co jest sabotażem, a co wypadkiem.
  • Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych powiedział w TVN24, że "rozważane są i badane różne wersje tego zdarzenia".
  • Wicepremier Krzysztof Gawkowski przekazał, że "mamy do czynienia z podpaleniem", a pożar jest "elementem wojny hybrydowej" i dostrzega w tym modus operandi rosyjskich służb. Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak, pytany o opinię Gawkowskiego, powiedział, że wypowie się w tej sprawie, "jak będziemy mieli już pewne informacje".

W środę wieczorem doszło do pożaru przy stacji łączności satelitarnej Starlink w Woli Krobowskiej (Mazowieckie). Sprawę komentowali przedstawiciele rządu i służb.

Donald Tusk o pożarze przy stacji Starlink: źle to wygląda

Pożar w Woli Krobowskiej komentował podczas konferencji z premierem Bułgarii Rumenem Radewem szef rządu Donald Tusk. - Dzisiaj mieliśmy problem z ważnym miejscem z punktu widzenia także sytuacji za wschodnią granicą - powiedział.

Sprecyzował, że chodzi o "infrastrukturę, która umożliwia pracę Starlinkom". Pożar wybuchł jednak nie w czwartek, jak powiedział premier, a w środę wieczorem. - Mieliśmy dziwne zdarzenie, polegające na podpaleniu tej infrastruktury. Ja nie lubię definiować bez stuprocentowej pewności, co jest sabotażem, a co jest wypadkiem, ale to źle wygląda - powiedział. 

Tusk o pożarze przy stacji Starlink: źle to wygląda
Źródło: TVN24

Tomasz Siemoniak: sprawa ochrony terenu jest przedmiotem czynności

O sprawę pytany był też minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Przypomniał, że w Polsce stale dochodzi od jakiegoś czasu do aktów dywersji. - Tak że można uważać, że tego typu instalacja, która ma związek z wojną na Ukrainie, mogła być celem - powiedział.

Zaznaczył jednak, że "nie należy od razu tutaj przesądzać". - Po pierwsze dowody, śledztwo, sprawcy i tutaj dajmy po prostu służbom pracować - mówił. 

Siemoniak powiedział, że "sprawa ochrony tego terenu jest przedmiotem czynności". - Będziemy te informacje przekazywać - zapowiedział. 

Pytany był też o opinię Gawkowskiego, który w pożarze przy stacji Starlink dostrzega modus operandi rosyjskich służb. Czy Siemoniak podziela to zdanie? - Uważam, że za wcześnie. Oczywiście znam tę opinię premiera Gawkowskiego, rozmawialiśmy o tym. Ja w tej sprawie się będę wypowiadał, jak będziemy mieli już pewne informacje - odpowiedział. 

Siemoniak o Gawkowskim i pożarze przy stacji Starlink: za wcześnie na takie opinie
Źródło: TVN24

Jacek Dobrzyński o pożarze przy stacji łączności satelitarnej Starlink

Wcześniej o pożarze mówił w TVN24 rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. Przekazał, że na miejscu pracują policjanci, którzy "robią oględziny miejsca zdarzenia, zabezpieczają ślady".

Przekazał, że na miejscu są też funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. - Weryfikują, analizują te wszystkie informacje, które tam do tej pory zostały zebrane - powiedział.

Jacek Dobrzyński
Jacek Dobrzyński
Źródło zdjęcia: TVN24

Dobrzyński zaapelował, by nie wpadać w panikę. - Nie wszystkie podpalenia, nie wszystkie katastrofy są aktami dywersyjnymi - zaznaczył.

Rzecznik przekazał, że "rozważane są i badane różne wersje tego zdarzenia". Mówił, że "przyczyną pożaru może być umyślne podpalenie, może być też zwarcie instalacji elektrycznej, może być uderzenie pioruna, ale akurat to jest wykluczone, bo pogoda była zupełnie inna". 

- Faktem jest, że pożar rozpoczął się od stacji, od agregatu, więc dwie wersje - umyślne podpalenie lub zwarcie instalacji elektrycznej - powiedział. - Jeśli jest to umyślne podpalenie, a wszystko może na to wskazywać, to teraz trzeba ustalić sprawcę, znaleźć sprawcę i przede wszystkim sprawdzić motywy, jakimi się kierował, co było przyczyną, że doszło w ogóle do tego podpalenia - tłumaczył.

Dobrzyński zaznaczył, że "na tym etapie jeszcze jest za wcześnie, żeby ferować wyroki, na tym etapie jeszcze jest za wcześnie, żeby mówić o przyczynach czy motywach tego pożaru". 

Krzysztof Gawkowski: mamy do czynienia z podpaleniem

Wcześniej w TVN24 sprawę komentował wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Powiedział, że "nie można wykluczyć akcji sabotażowej". 

- Mamy do czynienia z podpaleniem, które miało mieć wpływ na infrastrukturę krytyczną oraz infrastrukturę wpływającą na to, czy działa internet - powiedział. Są to - jak stwierdził Gawkowski - działania wskazywane jako modus operandi rosyjskich służb, które planują w Polsce sabotaże.

Gawkowski stwierdził, że "jest to kolejny element wojny hybrydowej, z którą się mierzymy".

Klatka kluczowa-722442
Gawkowski o pożarze stacji Starlink: mamy do czynienia podpaleniem
Źródło: TVN24

Adam Szłapka: nie można wykluczyć sabotażu

Rzecznik rządu pytany w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24, czy pożar jest sabotażem, mówił, że "to wszystko musi być sprawdzone, ale nie należy tego oczywiście wykluczyć, bo tego typu sytuacje zdarzają się każdego dnia".

- Każda tego typu sprawa musi być sprawdzona przez służby i mi jest trudno powiedzieć bez informacji bezpośrednio ze służb, a nie rozmawiałem jeszcze z żadnym przedstawicielem służb w tej sprawie - powiedział.

Źródło: TVN24
Czytaj także: