Ostatnia porażka z Grekami? 25 lat temu

Dzisiaj o godz. 18 Polska i Grecja wybiegną na boisko by zainaugurować turniej Euro 2012. Statystyki są po stronie biało-czerwonych. Historia bowiem mówi, że Polacy na własnym terenie wygrywają z Grekami zawsze. Dotychczas było to osiem spotkań. Trzy z nich rozegrano w Warszawie. Ostatnio w Pireusie padł dla odmiany bezbramkowy remis, ale chwilę wcześniej dwa gole rywalom kadry Smudy, wbił Ludovic Obraniak. Jak będzie po południu?

Dość rzadko się zdarza, by po sięgnięciu w piłkarskie statystyki okazało się, że biało-czerwoni mają przewagę nad utytułowanym rywalem. Choć Grecji nie można zaliczyć do tej samej ligi, co potęg takich jak Niemcy, Francja i Hiszpania, to zestawienie wyników dotychczasowych meczów Polaków z gośćmi z Bałkanów, w kadrze których wybiegną przecież na boisko mistrzowie Europy z 2004 roku - napawa jednak optymizmem.

W 15 dotychczasowych meczach Polska była górą 10-krotnie. Trzy razy z tarczą schodzili z boiska Grecy, a dwa razy spotkania kończyły się remisami.

100 proc. nad Wisłą

Cztery spotkania toczyły się w eliminacjach do mistrzostw świata i mistrzostw Europy. Wszystkie dawno temu, bo w latach 80-tych, ale wszystkie są godne odnotowania.

W eliminacjach do mundialu w Meksyku w 1986 r. Polacy wygrali dwukrotnie - 3:1 w Zabrzu i 4:1 w Atenach. Strzelcami bramek po naszej stronie byli wtedy Smolarek, Dziekanowski, Ostrowski i Boniek. W el. do Euro '88 w RFN najpierw górą byli Polacy, 15 października 1986 r. wygrywając w Poznaniu 2:1 po golach Dziekanowskiego, a w kwietniu kolejnego roku w Atenach to Grecy triumfowali 1:0.

Być może ważniejsza jest jednak inna statystyka. Polacy wygrali wszystkie osiem meczów rozegranych z Grekami nad Wisłą. Trzy z nich w Warszawie. W 1963 r. w pierwszym spotkaniu tych drużyn było 4:0, w 174 tuż przed mundialem w RFN - 2:0, a we wrześniu 1989 r. 3:0.

Łączny bilans bramek strzelonych Grekom w "domowych" meczach Polaków to aż 22:4 na korzyść biało-czerwonych.

Obraniak strzela

W XXI wieku biało-czerwoni grali ze swoimi dzisiejszymi rywalami trzy razy. W 2004 r., w ostatnim spraingu Grecji przed wyjazdem na Euro do Portugalii, gdzie później triumfowali - podopieczni Otto Rehhagela przegrali w Szczecinie 1:0 po samobójczym trafieniu Kapsisa.

Wielki mecz rozegrał pięć lat później debiutujący wtedy w polskiej kadrze Ludovic Obraniak. 12 sierpnia 2009 r. w Bydgoszczy pojawił się po przerwie na boisku i strzelił dwa gole - w 47. i 80. minucie. W piątek wybiegnie już w pierwszym składzie.

Ostatni mecz Polski i Grecji to spotkanie rozegrane ponad rok temu w Pireusie, które nie stało na najwyższym poziomie. Bramki biało-czerwonych bronił wtedy Grzegorz Sandomierski, a w ataku grał Robert Lewandowski. Bramkarz Jagiellonii spisywał się dobrze, "Lewy" miał dobrą okazję do zdobycia gola, ale ją zmarnował. W 2. połowie meczu po jednej z akcji znalazł się w polu karnym, ale po minięciu obrońcy zamiast strzelać, próbował mijać Konstantinosa Chalkiasa. Golkiper gospodarzy okazał się lepszy. Tym meczem z kadrą rozstał się Michał Żewłakow.

Już o godz. 18 kolejny mecz, który dołoży "cegiełkę" do rywalizacji trwającej na boisku już prawie 50 lat. Relacja "minuta po minucie" na portalu tvn24.pl.

Autor: Adam Sobolewski//kdj / Źródło: tvn24.pl

Czytaj także: