Ugaszony pożar w "zakładzie o zwiększonym ryzyku". Brak groźby skażenia Warty
O pożarze poinformował nas pan Wojtek, który przesłał zdjęcie na Kontakt24. W ogniu stanął budynek przy ulicy Kowanowskiej w Obornikach w Wielkopolsce. Służby dostały zgłoszenie o pożarze około godziny 14.
Rzecznik prasowy asp. mgr Martin Halasz ze straży pożarnej w Poznaniu poinformował przed północą, że pożar został ugaszony, a strażacy skupiają się na zabezpieczeniu zbiorników, do których odpompowali wodę popożarową. - Woda popożarowa będzie zakwalifikowana jako odpad i ma zostać bezpiecznie usunięta - mówił.
Podkreślił, że nie stwierdzono niebezpieczeństwa, jeśli chodzi o zanieczyszczenie Warty, a alert RCB był przekazywany prewencyjnie. - Na ten moment nie pojawiają się zarzewia ognia, ale do godzin porannych będziemy nadzorowali przy pomocy kamer termowizyjnych, czy nie pojawiają się języki ognia - dodał.
Pożar nie zagraża mieszkańcom ani środowisku
W środę wieczorem na miejsce pożaru udała się wicewojewoda wielkopolska Karolina Fabiś-Szulc. Jak przekazała obecnym na miejscu mediom, jednym z głównych powodów, z jakich przyjechała na miejsce zdarzenia była "sytuacja z niebezpiecznymi odpadami, które powstały, które były na terenie tej ocynkowni, które zagrażały środowisku". - To, co dzisiaj ustaliliśmy to, to że ten pożar nie zagraża zdrowiu i życiu mieszkańców Obornik, mieszkańców Wielkopolski, ale nie zagraża również środowisku - powiedziała. Dodała, że wraz z obecnymi na miejscu przedstawicielami Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie i Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska przekazano właścicielowi ocynkowni - na razie ustną decyzję - o usunięciu niebezpiecznych odpadów, które znajdowały się na terenie zakładu. Dodała, że "kwasy, które znajdowały się na terenie ocynkowni, one znajdują się na chwilę obecną w odstojnikach, które są zabezpieczone przed tym, żeby się dostały do rzeki Warty". - Natomiast zobowiązaliśmy właśnie właściciela taką ustną decyzją WIOŚ (…) żeby od jutra, 28 maja, firma podjęła działania zmierzające do tego, żeby usunąć te niebezpieczne odpady, żeby one nie przedostały się - bo istnieje zawsze takie ryzyko, że może to nastąpić - do rzeki Warty. Więc jutro takie działania zostaną podjęte. Tutaj zostało to podpisane, a jutro taka ostateczna decyzja zostanie przekazana w formie już konkretnej decyzji – podkreśliła wicewojewoda.
Pożar hali w Obornikach
Wcześniej Agata Kamińska z zespołu prasowego Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Obornikach informowała, że ogień obejmował jedną halę, ale obok są inne zakłady i jest ryzyko rozprzestrzenienia się pożaru. - Wydaliśmy komunikaty, by okoliczni mieszkańcy nie zbliżali się do miejsca akcji przeciwpożarowej i pozamykali okna ze względu na duże zadymienie - relacjonowała po godzinie 15. - Nie mamy informacji o ewentualnych osobach poszkodowanych - dodała Kamińska.
W ciągu dnia Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało alert o zagrożeniu w związku z pożarem hali produkcyjnej.
"Uwaga! Pożar hali produkcyjnej w Obornikach. Duże zadymienie. Zamknij okna i drzwi. Jeżeli możesz, zostań w domu. Nie zbliżaj się do miejsca akcji". Alert został wysłany dla osób przebywających na terenie powiatów obornickiego i poznańskiego.
- Hala objęta pożarem ma około pięciu tysięcy metrów kwadratowych powierzchni. Jest to cynkownia galwaniczna. W środku znajdowały się dwie linie produkcyjne - informował Martin Halasz. Zakład został określony przez strażaków mianem "zakładu podwyższonego ryzyka".
Po godzinie 18, kiedy pożar był już opanowany, mieszkańcy okolicy dostali alert RCB. "Uwaga! Możliwe skażenie i zanieczyszczenie rzeki Warta w pow. obornickim. Ogranicz wszelką aktywność w rejonie rzeki" - podano.