pożar

pożar

Uwięzieni w "piekle". Jak mieszkania stały się pułapką

W tym przypadku wszystko poszło nie tak. Alarmy przeciwpożarowe nie zadziałały, więc ludzie o zagrożeniu dowiedzieli się za późno. Ogień błyskawicznie rozprzestrzenił się na kolejne kondygnacje po siatce rozpiętej na bambusowych rusztowaniach. Do tego okna były zasłonięte piankowymi płytami. Wieżowce w Hongkongu stały się pułapką. Media piszą wręcz o "piekle". Odtwarzamy, jak do niego doszło.

Blisko 130 ofiar śmiertelnych. Tragiczny bilans wciąż rośnie

W pożarze wieżowców w Hongkongu, który wybuch w Kończy się akcja ratunkowa po pożarze wieżowców w Hongkongu, w którym zginęły 94 osoby, a dziesiątki wciąż uznaje się za zaginione - podały lokalne media. Aresztowano trzy osoby w związku z podejrzeniem o rażące zaniedbania. Mieszkańcy relacjonują, że nie słyszeli alarmów, kiedy dwa dni temu wybuchł pożar.

Bambusowe rusztowania przyczyną "piekielnego pożaru"? Pojawił się inny trop

Trzy osoby zatrzymano w związku z najtragiczniejszym od dziesięcioleci pożarem, do którego doszło w Hongkongu. Według najnowszego bilansu zginęły w nim 83 osoby, a około 300 uznaje się za zaginione. Pierwsze podejrzenia o źródło pożaru padły na tradycyjne bambusowe rusztowania, lokalni eksperci wskazują jednak na inną przyczynę.