Dwaj mężczyźni zamówili kurs, ale później nie chcieli za niego zapłacić - taka sytuacja spotkała taksówkarza z Kalisza (Wielkopolska). Pod adresem kierowcy padły też groźby, dlatego poinformował o wszystkim policję.
- Po zakończonej usłudze, kiedy taksówkarz poprosił o uregulowanie należności mężczyźni postanowili uciec. Przewoźnik dogonił jednego z pasażerów i próbował go zatrzymać. Między mężczyznami doszło do szarpaniny, w trakcie której agresywny pasażer wyjął przedmiot przypominający broń palną i groził taksówkarzowi - zrelacjonowała podkom Anna Jaworska-Wojnicz, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu.
Agresorowi udało się uciec, a poszkodowany taksówkarz złożył zawiadomienie. Policjanci wytypowali sprawcę i 30 stycznia zatrzymali 26-latka z Kalisza. Zabezpieczono również broń gazową, którą to mężczyzna miał wykorzystać podczas szarpaniny z taksówkarzem.
Grozi mu wyższa kara
- Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 26-latkowi zarzutu kierowania wobec pokrzywdzonego gróźb karalnych. Na podstawie art. 190 § 1 kk za tego typu przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności – dodała Jaworska-Wojnicz.
26-latkowi grozi wyższy wymiar kary, bo jest recydywistą. To oznacza, że sąd może wymierzyć karę w wysokości do górnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę.
Wobec mężczyzny nie zastosowano tymczasowego aresztu. Prokurator zdecydował się na dozór policji.
Autorka/Autor: aa/PKoz
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KMP Kalisz