Zwrot w sprawie immunitetu Małgorzaty Manowskiej

Małgorzata Manowska
Sprawa Manowskiej. Pięciu sędziów Trybunału Stanu złożyło wniosek w sprawie zwołania pełnego składu
Źródło: TVN24
Trybunał Stanu nie będzie w stanie zająć się wnioskiem o uchylenie immunitetu I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Manowskiej, bo 12 z 19 jego członków zostało wyłączonych ze sprawy. O wyłączeniu zdecydował Trybunał Stanu w trzyosobowym składzie.

Trybunał Stanu - rozpatrując w piątek w trzyosobowym składzie wniosek obrońcy przewodniczącej Trybunału Stanu i zarazem I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Manowskiej - wyłączył 12 sędziów Trybunału ze sprawy uchylenia jej immunitetu. Po analizie sprawy wniosek ten uznano za zasadny.

O piątkowym postanowieniu poinformował na platformie X obrońca Małgorzaty Manowskiej, adw. dr Bartosz Lewandowski.

Decyzja zapadła na posiedzeniu niejawnym w składzie: przewodniczący Piotr Andrzejewski, członkowie Józef Zych i Piotr Sak, który pełnił także funkcję sprawozdawcy. Sak potwierdził informację o wyłączeniu 12 sędziów TS, zwracając uwagę, że dodatkowo jeszcze trzech sędziów TS samodzielnie złożyło wniosek o wyłączenie się ze sprawy immunitetowej.

Nie zdecydują w sprawie Manowskiej. "Nie będzie to możliwe"

Pierwotnie wniosek o wyłączenie dotyczył Jacka Duboisa, Kamili Ferenc, Adama Koczyka, Marka Małeckiego, Marka Mikołajczyka, Marcina Radwan-Röhrenschef, Przemysława Rosatiego i Piotra Zientarskiego. Trybunał Stanu dołączył do tego grona także Sabinę Grabowską, Macieja Miłosza, Marcina Wawrzyniaka i Macieja Zaborowskiego.

"Trybunał Stanu miał rozstrzygać w przedmiocie wniosku Prokuratury Krajowej o uchyleniu immunitetu I Prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzaty Manowskiej. Nie będzie to możliwe" - napisał Lewandowski.

Poinformował, że trzyosobowy skład Trybunału Stanu uwzględnił jego wniosek i stwierdził, iż 12 sędziów TS przesłuchanych przez prokuraturę w charakterze świadków nie może uczestniczyć w rozpoznaniu sprawy na podstawie przepisu Kodeksu postępowania karnego. W konsekwencji - jak zaznaczył - nie ma składu Trybunału Stanu do rozpoznania wniosku prokuratora.

"Niezależnie od kwestii formalnych, sformułowane zarzuty, za które Prokuratura chce pociągnąć I Prezes Sądu Najwyższego do odpowiedzialności karnej, są kompletnie niezasadne i nie znajdują postaw w materiale dowodowym" - dodał Lewandowski.

Członkowie TS przesłuchani jako świadkowie

We wcześniejszej piątkowej rozmowie z PAP Lewandowski doprecyzował, że złożył wniosek o stwierdzenie, iż ośmiu członków Trybunału Stanu nie może uczestniczyć w rozpoznaniu sprawy immunitetu przewodniczącej Trybunału, I prezes SN Małgorzaty Manowskiej, ponieważ zostali oni przesłuchani przez prokuraturę w charakterze świadków.

Wskazał, że art. 40 par. 1 pkt 4 Kodeksu postępowania karnego - stosowany odpowiednio do postępowania przed Trybunałem Stanu - wyraźnie stanowi, iż osoby przesłuchane jako świadkowie nie mogą brać udziału w rozpoznaniu sprawy i są wyłączeni z mocy prawa.

Podkreślił też, że w tej sprawie prokuratura przesłuchała 13 z 19 członków Trybunału Stanu, co oznacza, iż z mocy prawa również oni są wyłączeni z udziału w sprawie o uchylenie immunitetu przewodniczącej TS. Zaznaczył przy tym, że do rozpoznania tej sprawy konieczne jest kworum wynoszące 2/3 całego składu TS, co w praktyce uniemożliwia przeprowadzenie rozprawy z powodów formalnych.

Termin rozprawy przed Trybunałem Stanu dotyczący uchylenia immunitetu jego przewodniczącej został wyznaczony na 3 września. W związku z piątkową decyzją przeprowadzenie rozprawy w wyznaczonym terminie stoi pod znakiem zapytania, gdyż liczba sędziów mogących wziąć w niej udział jest niewystarczająca do osiągnięcia wymaganego kworum.

Zarzuty dla Małgorzaty Manowskiej

O uchylenie immunitetu Manowskiej w połowie lipca zawnioskowała Prokuratura Krajowa, chcąc postawić jej trzy zarzuty karne.

Chodzi o przekroczenie uprawnień przy uznaniu ważności głosowań Kolegium Sądu Najwyższego mimo braku kworum, niedopełnienie obowiązków związane z niezwołaniem w terminie posiedzenia pełnego składu Trybunału Stanu oraz niewykonanie prawomocnego postanowienia Sądu Okręgowego w Olsztynie w sprawie uchwały o zawieszeniu sędziego Pawła Juszczyszyna.

W ocenie Manowskiej nie ma żadnych podstaw, żeby uchylić jej immunitet. - Oczywiście, z otwartą przyłbicą stanę przed sądem i przed Trybunałem Stanu. Natomiast nie zamierzam żadnych takich manewrów robić jak zrzeczenie się immunitetu, bo po pierwsze jest to prawnie niedopuszczalne, a po drugie nie uważam, żebym cokolwiek złego zrobiła - stwierdziła w lipcu w jednym z wywiadów.

Zgodę na uchylenie immunitetu musi też wyrazić Sąd Najwyższy

Wniosek o uchylenie immunitetu poza Trybunałem Stanu trafił też do Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN, gdzie toczy się odrębne postępowanie. Wynika to z faktu, że Manowska piastuje funkcję I prezes SN oraz przewodniczącej TS, gdyż I prezes SN jest przewodniczącym TS z mocy prawa. Wobec tego w przypadku zamiaru pociągnięcia Manowskiej do odpowiedzialności należy uzyskać zgodę Trybunału Stanu oraz właściwego sądu dyscyplinarnego, w tym przypadku Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN.

Zgodnie z ustawą o Trybunale Stanu, zgodę na pociągnięcie członka Trybunału do odpowiedzialności karnej lub na pozbawienie wolności wyraża, w drodze uchwały, sam Trybunał Stanu, z wyłączeniem członka Trybunału, którego wniosek dotyczy. Uchwała ta zapada bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej 2/3 członków Trybunału Stanu.

Zgodnie z konstytucją Trybunał Stanu składa się z przewodniczącego, jego dwóch zastępców i 16 członków wybieranych przez Sejm spoza grona posłów i senatorów na czas kadencji Sejmu.

Czytaj także: