Prezes Prawa i Sprawiedliwości zdecydował się wznowić małe, śródwyborcze tournée "jedynych polskich patriotów", choć z nieco zmienionym repertuarem. - Jeszcze będę o tym mówił, kto tak naprawdę do tego obozu należy, a kto tylko udaje, że należy - zastrzegł Jarosław Kaczyński na wystąpieniu w Gdańsku 25 sierpnia.
Do złego Tuska, Unii, Niemców, migrantów i jak mówi - lewactwa - teraz dołączył Sławomir Mentzen.
- Myśmy przez długi czas milczeli, no, nie chcieliśmy tego podnosić. (...) Też może jeszcze będę troszkę enigmatyczny, bo nie chcę podnosić jakiś wojen - mówił prezes PiS na wystąpieniu w Gdańsku. - Mentzen ma być premierem? - zapytał salę. - Nie! - odpowiedzieli mu zebrani. - No właśnie - przytaknął prezes.
Jarosław Kaczyński zatem jeździ po kraju i "przestrzega", że nie dość, że Konfederacja w deklaracjach współpracy z PiS-em jest oszczędna, to jeszcze nie wyklucza zupełnie innej konfiguracji
- Jak jest gotowa (współrządzić - przyp. red.) z Platformą Obywatelską, to znaczy, że wszystkie jej deklaracje o patriotyzmie i tak dalej to są, no, już nie chcę tutaj brzydkich określeń używać, co można z nimi zrobić, (...) ale takie deklaracje są. Można je zacytować. I Bosak to mówi, i Mentzen to mówi - przekonywał prezes PiS.
"Nie jesteśmy też entuzjastami koalicji z PiS-em"
Chociaż prezes grzecznie prosił, to politycy Konfederacji nie podpisali "Deklaracji Polska", w której "NIE dla koalicji z Tuskiem i jego ludźmi" było przecież pierwszym punktem.
- Do koalicji z Platformą Obywatelską się nie wybieramy, natomiast nie jesteśmy też entuzjastami koalicji z PiS-em - skomentował Michał Wawer, poseł Konfederacji.
Zatem prezes PiS entuzjastą koalicji z Konfederacją nie jest tym bardziej. Mimo chodem wspomina, jak "brzydko został potraktowany":
- Kaczyński to jest prawdziwy gangster polityczny. To nie jest żaden miły starszy pan. (...) Jest w stanie zniszczyć każdego swojego koalicjanta, który mu na to pozwoli. Pamiętacie jego poprzednich koalicjantów? Co się stało z Lepperem? - wskazuje Sławomir Mentzen w filmie zamieszczonym w internecie.
- To jest coś, co naprawdę powinno być niedopuszczalne. I właściwie powinien pan przeprosić - stwierdził były premier Matuesz Morawiecki, idąc "na piwo" ze Sławomirem Mentzenem. Sam się zresztą dziwił, że się tam pojawił.
Różnice ideologiczne między PiS a Konfederacją
- Ale już powiem potocznym językiem, pal diabli ataki. Nawet te obraźliwe i jednocześnie idiotyczne - stwierdził Jarosław Kaczyński. Bo "co jednak gorsze" Konfederacja ma "nieco inny" program społeczny. - Powstaje ta grupa o gigantycznych dochodach, a inni z kolei żyją w biedzie. My takiej Polski nie chcemy. To pan Mentzen takiej Polski chce - powiedział prezes PiS.
- Ja chciałbym, żeby ludzie mogli sami żyć za swoje własne pieniądze, które zarobili - mówił Sławomir Mentzen na spotkaniu z premierem. - Ale chciałby pan, żeby był darwinizm społeczny? To, co pan proponuje, to jest taki system - dopytywał Mateusz Morawiecki. - Ja bym chciał, żeby każdy się utrzymywał z efektów swojej pracy - odpowiedział lider Konfederacji.
- Płacić za naukę? No, nie zgadzam się. Płacić za służbę zdrowia z prywatnych pieniędzy - nie zgadzam się - oświadczył poseł PiS Robert Telus.
Czy Konfederacji bliżej do KO?
Skoro przeszkody się piętrzą, to może prezes ma rację i z koalicji Konfederacji z Koalicją Obywatelską faktycznie coś jest na rzeczy.
- Są tymi, którzy reprezentują taki wolnościowy gospodarczo pogląd na życie, bo to jest to środowisko, które rozumie potrzeby rozwojowe Rzeczpospolitej - ocenił poseł KO Mariusz Witczak.
Raczej Mariusz Witczak nie słyszał poglądu Sławomira Mentzena na inwestowanie w innowacyjność. - Jeżeli w danym państwie są niższe koszty pracy, to jest to pewna przewaga konkurencja i z tego się korzysta. I nie ma sensu być na siłę innowacyjnym, bo podejmowanie innowacji to jest ryzyko. Na tym się zwykle traci pieniądze - stwierdził lider Konfederacji.
"Do "Nie chcemy Żydów, homoseksualistów, aborcji, podatków i Unii Europejskiej" dochodzi "nie chcemy innowacji". Konfederacja = utrwalanie modelu folwarku pańszczyźnianego. Szlachcic dokładnie tyle się wzbogaci, ile mniej dostaną chłopi" - napisała w serwisie X minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Mateusz Morawiecki: pracujemy na to, żebyśmy mieli zdolność koalicyjną
- Wygraliście wybory i nikt z wami nie chciał robić rządu. I ma pan jakąś refleksję na ten temat, dlaczego nikt was nie lubi? - zapytał Sławomir Mentzen Mateusza Morawieckiego. - Ja bym tak nie powiedział, ponieważ zakładam, że pracujemy na to, żeby taka zdolność koalicyjna była w przyszłości - odpowiedział były premier.
Ciężko pracuje na to sam prezes. - Jak ktoś nie ma doświadczenia w rządzeniu, (...) to może wygadywać rożne bzdury - powiedział. Wielokrotnie też zapewniał, że oferta współpracy dla Konfederacji jak najbardziej jest aktualna.
- Zawsze najgorszym wrogiem, gorszym niż Platforma, gorszym niż lewica, były inne partie prawicowe niż PIS. Zawsze jego głównym celem, nawet ważniejszym niż dojście do władzy, było zniszczenie innych partii na polskiej prawicy - stwierdził Michał Wawer, poseł Konfederacji.
Źródło: Fakty po Południu TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24