Jechał hulajnogą po chodniku, uderzył w dziecko. Policja szuka tego mężczyzny

Policja z Legionowa poszukuje mężczyzny ze zdjęcia
Nowa plaga polskich ulic: przerobione, nielegalne rowery elektryczne. Walczy z nimi choćby Kraków
Źródło: Marzanna Zielińska/Fakty TVN
Policja z podwarszawskiego Legionowa opublikowała wizerunek mężczyzny, którego podejrzewa o spowodowanie wypadku. Funkcjonariusze proszą o kontakt osoby, które rozpoznają mężczyznę ze zdjęcia.

Do zdarzenia doszło 15 lipca, około godziny 20 w miejscowości Rembelszczyzna na ulicy Strużańskiej.

"Policjanci z legionowskiego wydziału dochodzeniowo-śledczego prowadzą postępowanie w sprawie potrącenia dziecka przez mężczyznę poruszającego się hulajnogą eklektyczną. Kierujący hulajnogą poruszał się drogą dla pieszych i zderzył się z kierującym rowerem dzieckiem, a następnie oddalił się z miejsca zdarzenia. Chłopiec z obrażeniami ciała trafił do szpitala" - przekazała Komenda Powiatowa Policji w Legionowie.

"Osoby, które mogą mieć jakiekolwiek informacje na temat tożsamości mężczyzny, którego wizerunek publikujemy proszone są o kontakt osobisty, lub telefoniczny z Komendą Powiatową Policji w Legionowie. Informacje można przekazać, dzwoniąc na numery tel. 47 72 48 213 (czynny całą dobę) lub do policjanta prowadzącego sprawę tel. 47 72 48 265" - zaapelowano w komunikacie.

Policja z Legionowa poszukuje mężczyzny ze zdjęcia
Policja z Legionowa poszukuje mężczyzny ze zdjęcia
Źródło: KPP Legionowo

"Jechał z ogromną prędkością"

O wypadku informowaliśmy na tvnwarszawa.pl. Z redakcją Kontakt24 skontaktowała się pani Monika. To właśnie w jej sześcioletniego syna wjechał rozpędzony na hulajnodze młody mężczyzna.

- Po pracy zabraliśmy naszego niespełna sześcioletniego syna na wycieczkę rowerową. Mikołaj jechał chodnikiem, a ja z mężem obok ścieżką rowerową, kiedy z naprzeciwka wyjechał młody człowiek, który jechał z ogromną prędkością na hulajnodze elektrycznej i uderzył prosto w nasze dziecko z takim impetem, że obaj się przewrócili, a syn wyleciał z roweru z tak dużą siłą, że aż spadły mu buty - relacjonowała kobieta.

Z relacji matki poszkodowanego chłopca wynika, że kierujący hulajnogą wstał i natychmiast odjechał. Chłopiec trafił do szpitala, gdzie stwierdzono, że ma złamaną rękę.

Czytaj także: