Berek: jesteśmy w procesie likwidacji restrukturyzacyjnej

Źródło:
TVN24
Media publiczne w stanie likwidacji. Berek: jesteśmy w procesie likwidacji restrukturyzacyjnej
Media publiczne w stanie likwidacji. Berek: jesteśmy w procesie likwidacji restrukturyzacyjnej TVN24
wideo 2/5
Media publiczne w stanie likwidacji. Berek: jesteśmy w procesie likwidacji restrukturyzacyjnej TVN24

Nie ma najmniejszych wątpliwości, że w polskim systemie prawnym musi istnieć spółka Telewizja Polska, musi istnieć spółka Polskie Radio. Natomiast czy to jest ta spółka, czy kolejny wytworzony podmiot o tej samej nazwie, to jest decyzja, która będzie podejmowana za chwilę. Jesteśmy w tej chwili w procesie, który trzeba nazwać procesem likwidacji restrukturyzacyjnej - mówił w "Jeden na jeden" Maciej Berek, przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów, pytany o decyzję ministra kultury o postawieniu mediów publicznych w stan likwidacji.

W środę minister kultury i dziedzictwa narodowego podjął decyzję o postawieniu w stan likwidacji spółek Telewizji Polskiej, Polskiego Radia oraz Polskiej Agencji Prasowej. "W związku z decyzją prezydenta o wstrzymaniu finansowania mediów publicznych podjąłem decyzję o postawieniu w stan likwidacji spółek Telewizja Polska, Polskie Radio oraz Polska Agencja Prasowa" - napisano w komunikacie.

Dodano, że "stan likwidacji może być cofnięty w dowolnym momencie przez właściciela".

ZOBACZ TEŻ: TVP, Polskie Radio i PAP w stanie likwidacji. Decyzja ministra kultury

Berek: rozwiązanie sytuacji w mediach publicznych wymaga przedstawienia projektu ustawy

Sprawę komentował w "Jeden na jeden" Maciej Berek, przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów. - Powiedzieliśmy publicznie o tym, że rozwiązanie sytuacji w mediach publicznych wymaga przedstawienia projektu ustawy, która uporządkuje ten stan - mówił.

- Zacznijmy od tego, że jesteśmy od kilku lat w sytuacji, w której ci, którzy się interesują tymi tematami, wiedzą, że jest niewykonane orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Kształt rozwiązań ustawowych, który pominął całkowicie Krajową Radę Radiofonii i Telewizji w kreacji organów spółek radiowych i telewizyjnych Trybunał uznał za niezgodny z konstytucją. To jest orzeczenie z 2016 roku, do tej pory niewykonane - kontynuował.

Pytany o zaproszenie do prac nad projektem ustawy ws. mediów prezydenta, Berek odpowiedział, że "to zaproszenie pójdzie na dniach". - Jest kwestią dni, żeby ten projekt był przygotowany, bo chcemy te rozmowy prowadzić na konkretnej propozycji, chcemy przedstawić koncepcję - dodał.

Maciej Berek w "Jeden na jeden" TVN24

Jak stwierdził, "Telewizja Polska i Polskie Radio to są spółki prawa handlowego, specyficzne, ale spółki prawa handlowego, a przepisy dotyczące spółek mówią, że jeżeli spółka nie ma zapewnionego finansowania, to podmiot, który jest jej właścicielem, jest odpowiedzialny za to, żeby zgłosić stan, który prowadzi albo do likwidacji w przypadku zwykłych podmiotów gospodarczych, albo może też prowadzić do restrukturyzacji".

- Nie ma najmniejszych wątpliwości, że w polskim systemie prawnym musi istnieć spółka Telewizja Polska S.A., musi istnieć spółka Polskie Radio. Natomiast czy to jest ta spółka, czy kolejny wytworzony podmiot o tej samej nazwie, to jest decyzja, która będzie podejmowana za chwilę. Jesteśmy w tej chwili w procesie, który trzeba nazwać procesem likwidacji restrukturyzacyjnej, czyli jakby zbadania stanu finansów, zbadania bilansu, zobaczenia, jakie są możliwości finansowania tego podmiotu - powiedział Maciej Berek.

Jak dodał, "podmiot publiczny z jednej strony ma dochody z rynku reklam, bo przecież nie jest tego pozbawiony, z drugiej strony ma dochody z systemu publicznego i jeszcze musi otrzymywać bardzo wysokie dotacje". - To jest rzecz, która niewątpliwie wymaga jakiegoś zweryfikowania, jak postawić ten podmiot na nogi w sensie gospodarczym - stwierdził.

- Trzeba ministrowi Sienkiewiczowi dać chwilę na to, żeby likwidatorzy, których wprowadził do tych spółek, przedstawili stan, który w tych podmiotach oni ustalą. To są jego decyzje, jego odpowiedzialność. Ona na pewno wynika z rozpoznania, które on przeprowadził - mówił Berek.

Berek: nie ma dzisiaj w systemie prawnym zapewnionego finasowania mediów publicznych

W sobotę prezydent Andrzej Duda zawetował uchwaloną w ubiegłym tygodniu ustawę okołobudżetową na rok 2024, w której znalazły się m.in. podwyżki dla nauczycieli, ale także 3 mld zł na media publiczne.

- Niewątpliwie sytuacja, która została wytworzona przez weto prezydenckie, które zablokowało możliwość, nie jak było w poprzednich latach konieczność, ale możliwość przekazania dodatkowych środków publicznych Telewizji Polskiej, wytworzyło stan prawny, w którym nie ma na dzisiaj zapewnionego finansowania dla tych podmiotów w skali roku, który się zaczyna za kilka dni. I stąd była decyzja ministra Sienkiewicza - komentował w "Jeden na jeden" Berek.

Przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów został zapytany o to, czy minister Sienkiewicz jest w posiadaniu opinii prawnych usprawiedliwiających dotychczasowe działania rządzących w mediach publicznych. - Muszę pana odesłać i prosić o to, żeby rozmawiać z ministrem Sienkiewiczem. Ja mogę tylko potwierdzić, bo wiem, bo widziałem, bo także miałem okazję zapoznawać się z tymi materiałami. Te opinie były przygotowywane nie przez ostatnie dni, to jest kwestia miesięcy pracy przed wyborami, przygotowania się do tej koncepcji - odpowiedział.

- Wszystkie te rozwiązania prawne, które były do tej pory zastosowane, są rozwiązaniami, które były poprzedzone analizami prawnymi. Premier mówi o opiniach prawnych, które były przygotowane dla osób, które wprowadzały te zmiany. Takie opinie są, są na piśmie. O szczegóły proszę pytać ministra Sienkiewicza - dodał.

Berek: przez lata wprowadzono do systemu w bardzo świadomy sposób chaos prawny

Wiceministra sprawiedliwości Maria Ejchart powiedziała w środę w TVN24, że "KRS zostanie zamrożona do czasu przyjęcia nowej ustawy, do czasu powołania jej zgodnie ze składem, którego oczekuje od nas konstytucja". - Kierunek jest taki, że KRS ma być ukształtowany tak, jak żąda tego konstytucja, czyli członkowie KRS nie mogą być wybierani przez Sejm - powiedziała.

Sprawę skomentował Maciej Berek. - To wynika z uchwały Sejmu, która została podjęta, w której Sejm stwierdza, że do wyboru tej części sędziowskiej składu Krajowej Rady Sądownictwa doszło z naruszeniem konstytucji, wzywa te osoby do tego, żeby zaprzestały pełnienia tych funkcji. I jest spójne, logiczne i pewną konsekwencją tej uchwały to, że nie można do tej Krajowej Rady, wadliwie ukonstytuowanej, kierować nowych wniosków - mówił.

- Zapowiedź publiczna ministra sprawiedliwości, że poczeka, aż ta Rada zostanie prawidłowo ukształtowana - i tu znów docelowo potrzebujemy rozwiązania ustawowego - że poczeka z wnioskami o nominacje sędziowskie, jest rozwiązaniem, które zmniejsza chaos prawny - kontynuował.

- Alternatywą jest wprowadzenie do systemu sądów kolejnej grupy sędziów, których status może być kwestionowany. Kwestionowanie statusu sędziów, którzy zostali powołani przez prezydenta wskutek rekomendacji KRS w tym składzie, w jakim ona działa, to nie jest zagadnienie na seminarium prawne. To jest kwestia ludzi, których sprawy w sądach są rozstrzygane przez składy sędziowskie, w których zasiada sędzia, którego status może być podważany. To powoduje, że mamy dalece posuniętą niepewność prawną - dodał.

Jak stwierdził, "nie mamy wyjścia idealnego, modelowego, takiego w pełni wszystkich satysfakcjonującego, dlatego że musimy działać w sytuacji, w której przez lata wprowadzono do systemu w bardzo świadomy sposób chaos prawny". - Wyjście z tego chaosu wymaga jakichś kroków przejściowych. I dopiero później możemy dojść do modelu docelowego - dodał.

Berek: Kamiński i Wąsik utracili mandaty poselskie

Na czwartkowym posiedzeniu sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych pojawili się skazani prawomocnym wyrokiem Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik.

Podczas komisji szef gabinetu marszałka Sejmu chciał obu politykom PiS wręczyć postanowienie Hołowni w sprawie wygaśnięcia mandatów, ci nie przyjęli dokumentów. - Niezależnie od tego, jak się potoczą moje losy dalej, będę działał publicznie do końca, również z więzienia - powiedział Kamiński podczas przerwy w posiedzeniu komisji sejmowej. Przewodnicząca komisji Maria Janyska nie udzielała głosu Kamińskiemu i Wąsikowi, bo w jej opinii "po skutecznym doręczeniu, a takie miało miejsce dzisiaj, nie są posłami".

Jak stwierdził w "Jeden na jeden" Maciej Berek, "panowie Kamiński i Wąsik w świetle tego, jak stanowią przepisy Kodeksu wyborczego, utracili mandaty poselskie z dniem wydania prawomocnego orzeczenia".

- Jeżeli odwołujemy się do mojego doświadczenia związanego z zajmowaniem się prawem konstytucyjnym jako dziedziną nauki, ja na zajęciach ze studentami bardzo często powtarzam: prawo konstytucyjne, prawo parlamentarne zostało skonstruowane przy założeniu, że ci, których ono dotyczy, przestrzegają tego prawa - kontynuował.

- Nie ma w prawie parlamentarnym, w prawie konstytucyjnym, wielu mechanizmów wymuszania czegoś, działania zastępczo, kar porządkowych. To są rozwiązania, które są oparte o założenie, że ludzie, którzy sprawują władzę, którzy uczestniczą w sprawowaniu władzy, przestrzegają prawa - dodał.

Berek: osoby opłacane z publicznych pieniędzy uczestniczyły w procederze instytucjonalnego hejtu

Poseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński opublikował odpowiedź na wniosek o ujawnienie informacji publicznej o zarobkach byłych szefów Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Rekordzistami są Michał Adamczyk i Jarosław Olechowski. Obydwaj w 2023 roku zainkasowali po około 1,5 miliona złotych. "Miliony dla pisowskich szefów TVP. Już wiadomo, dlaczego się tam zabarykadowali" - skomentował Joński.

- Dla mnie najbardziej trudne w tej całej opowieści nie jest wysokość zarobków. Oczywiście jest poruszająca i dla wielu osób abstrakcyjnie wysoka. Problemem jest to, że te osoby opłacane z publicznych pieniędzy uczestniczyły w procederze, który był procederem instytucjonalnego hejtu - stwierdził przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów.

- Sianie nienawiści, napuszczanie jednej grupy na drugą. To są media, w których ja, członek tego rządu, jestem wskazywany jako uczestnik grupy, która prowadzi do utraty niepodległości, do zdrady stanu, do utraty państwowości. To jest problemem. Hejt, który się wylewał na obóz polityczny, hejt, który się wylewał przez lata w taki bardzo zorganizowany sposób na Donalda Tuska, w tym okresie, w którym on nie uczestniczył w polskiej polityce, później do niej wrócił. To jest dla mnie problemem - dodał.

Autorka/Autor:ks/dap

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości

W zbiorniku wodnym na terenie żwirowni w Glinicy (woj. śląskie) utonęła 9-letnia dziewczynka - poinformowała w niedzielę policja. Trwa wyjaśnianie okoliczności tragedii.

Tragedia na Śląsku, utonęła 9-latka. Kąpała się w miejscu zabronionym

Tragedia na Śląsku, utonęła 9-latka. Kąpała się w miejscu zabronionym

Źródło:
tvn24.pl

Ryszard Terlecki, były szef klubu PiS i były wicemarszałek Sejmu, odniósł się do sytuacji PiS-u w Małopolsce, gdzie partia ma większość, ale wciąż nie może wybrać marszałka. Napisał, że "zdrada nie popłaca" i dodał, że "dla oszustów, którzy dbają jedynie o własne korzyści, nie powinno być w niej miejsca". Jego zdaniem sytuacja w Małopolsce wymaga "zdecydowanej reakcji".

Terlecki o "zdradzie" i "oszustach, którzy dbają jedynie o własne korzyści"

Terlecki o "zdradzie" i "oszustach, którzy dbają jedynie o własne korzyści"

Źródło:
TVN24

Propozycja Jarosława Kaczyńskiego jest mało przekonująca, mało porywająca - mówiła w "Faktach po Faktach" w TVN24 doktor Anna Materska-Sosnowska, politolożka z Uniwersytetu Warszawskiego, odnosząc się do planów prezesa PiS dotyczących przeprowadzenia referendum w sprawie wypowiedzenia paktu migracyjnego. - Kaczyński cały czas myśli: "jeszcze więcej tego samego i to pozwoli mi odnieść zwycięstwo". Wątpię w to - ocenił z kolei profesor Andrzej Rychard, socjolog z Polskiej Akademii Nauk.

"Kaczyński cały czas myśli: jeszcze więcej tego samego"

"Kaczyński cały czas myśli: jeszcze więcej tego samego"

Źródło:
TVN24

W Derbencie w rosyjskim Dagestanie miał miejsce atak na synagogę, cerkiew oraz posterunek policji. Z rąk uzbrojonych napastników zginęło sześciu funkcjonariuszy policji, a 12 zostało rannych – donosi agencja Reuters, powołując się na komunikat rosyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Dwóch napastników zostało zastrzelonych - donosi kanał Baza na Telegramie.

Ostrzelali synagogę, cerkiew i posterunek policji

Ostrzelali synagogę, cerkiew i posterunek policji

Aktualizacja:
Źródło:
Reuters, Nexta TV, Clash Report

Rok temu Jewgienij Prigożyn organizował "marsz sprawiedliwości" i szedł w kierunku Moskwy. Dwa miesiące później już nie żył, zginął w katastrofie samolotu. Co stało się z zarządzaną przez niego Grupą Wagnera? Według ekspertów, na których powołuje się BBC, w ciągu niespełna dwunastu miesięcy rosyjski reżim skutecznie "rozwiązał" tę organizację najemników, zastępując ją nową formacją.

Rok temu szli na Moskwę, co dzieje się z nimi teraz?

Rok temu szli na Moskwę, co dzieje się z nimi teraz?

Źródło:
BBC

Dwa ciosy w udo i prawą dłoń zadał napastnik idącemu ulicą mężczyźnie w Boguszowie-Gorcach (woj. dolnośląskie). Ten trafił z ciężkimi obrażeniami do szpitala. Przeżył, ale niemal stracił prawą dłoń. Ciosy zostały zadane nożem samurajskim. Policja zatrzymała podejrzanego i jeszcze dwóch mężczyzn. 

Dwa ciosy w udo, jeden w dłoń. Atak mieczem samurajskim na ulicy

Dwa ciosy w udo, jeden w dłoń. Atak mieczem samurajskim na ulicy

Źródło:
PAP

Niedziela to siódmy dzień poszukiwań 19-letniego Brytyjczyka Jaya Slatera, który na początku tygodnia zaginął na Teneryfie. W poszukiwaniach uczestniczą m.in. ojciec i brat zaginionego. - Mam nadzieję, że ktoś mu pomógł - powiedział Warren Slater w rozmowie ze Sky News. - Chcę tylko, żeby wrócił i tyle. To mój syn - dodał mężczyzna.

Siedem dni koszmaru. "Chcę tylko, żeby wrócił"

Siedem dni koszmaru. "Chcę tylko, żeby wrócił"

Źródło:
Sky News, BBC

W ramach rosyjskich działań dezinformacyjnych przed wyborami do Parlamentu Europejskiego stworzono strony internetowe, które były bliźniaczo podobne do stron uznanych serwisów medialnych. W Polsce podszyto się pod strony tygodnika "Polityka" i Polskiego Radia. Opisujemy szczegóły rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej wymierzonej w eurowybory.

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Źródło:
Konkret24

Na ulicy Robotniczej we Wrocławiu 38-letnia kobieta zostawiła w nagrzanym samochodzie czteroletnie dziecko. Jeden z zaniepokojonych świadków postanowił wybić szybę. Kobieta tłumaczyła, że oddaliła się tylko na 15 minut. - Tak naprawdę to nieistotne, czy to jest 5, 10 minut czy 15 minut. Ta sytuacja nie powinna w ogóle się wydarzyć - podkreśla w rozmowie z TVN24 komisarz Wojciech Jabłoński, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji we Wrocławiu.

Małe dziecko w nagrzanym aucie. Matka tłumaczyła, że oddaliła się tylko na 15 minut

Małe dziecko w nagrzanym aucie. Matka tłumaczyła, że oddaliła się tylko na 15 minut

Źródło:
TVN24

13 osób zostało aresztowanych w związku z pożarem lasu na greckiej wyspie Hydra - poinformowały w niedzielę lokalne media. Według władz ogień wybuchł w efekcie wystrzelonych z jachtu fajerwerków.

Wystrzelili fajerwerki z jachtu, na wyspie wybuchł pożar. Może grozić im nawet 20 lat więzienia

Wystrzelili fajerwerki z jachtu, na wyspie wybuchł pożar. Może grozić im nawet 20 lat więzienia

Źródło:
ekathimerini.com, tvnmeteo.pl

W sobotę wieczorem wznowiono dostawy wody na włoskiej wyspie Capri. Wróciła też część turystów, jednak - jak zauważają miejscowe media - straty dla wizerunku tej turystycznej perły są ogromne. Wiele osób zrezygnowało z przyjazdu na wyspę.

Na Capri wróciła woda i część turystów. Ale straty są "ogromne"

Na Capri wróciła woda i część turystów. Ale straty są "ogromne"

Źródło:
PAP

Włoska straż przybrzeżna przeprowadziła serię akcji ratunkowych na jeziorze Como w Lombardii w północnych Włoszech. Dziesiątkom żeglarzy groziło niebezpieczeństwo z powodu silnego wiatru i wysokich fal.

Seria akcji ratunkowych na włoskim jeziorze

Seria akcji ratunkowych na włoskim jeziorze

Źródło:
ANSA, Reuters

Upały wrócą do Polski w połowie następnego tygodnia. Po krótkiej przerwie w części kraju mogą pojawić się znów także gwałtowne burze. Synoptycy IMGW zapowiadają ostrzeżenia drugiego stopnia.

Już wkrótce ostrzeżenia drugiego stopnia mogą objąć prawie całą Polskę

Już wkrótce ostrzeżenia drugiego stopnia mogą objąć prawie całą Polskę

Aktualizacja:
Źródło:
IMGW

25-letni motocyklista zginął w Wohyniu (woj. lubelskie) po uderzeniu w zaparkowane auto. Policjanci, który zjawili się na miejscu, zauważyli ciało mężczyzny, kask i uszkodzone elementy. Nie było jednak śladu po motocyklu. Znalazł się u 23-letniego właściciela. Był ukryty za belami słomy. Mężczyzna był pijany. Został zatrzymany. 

Na miejscu wypadku zauważyli ciało i kask. Nigdzie nie było motocykla

Na miejscu wypadku zauważyli ciało i kask. Nigdzie nie było motocykla

Źródło:
tvn24.pl

Załoga helikoptera Lotniczego Pogotowia Ratunkowego pomogła w sobotę pacjentowi i nie mogła wrócić do bazy na lotnisku Katowice-Muchowiec. Trwa tam impreza masowa, a zarządca lotniska zdecydował o zamknięciu przestrzeni powietrznej – również dla lotów ratunkowych - o czym załoga dowiedziała się w trakcie misji. Ostatecznie, na podstawie jednorazowej zgody, wróciła z przyszpitalnego lądowiska do bazy, ale dziś nie mogła już z niej wylecieć. Zakaz miał obowiązywać do jutra, do godz. 6, jednak zarządca lotniska zmienił zdanie i śmigłowiec LPR może latać.

Helikopter ratowników był uziemiony przez imprezę na lotnisku

Helikopter ratowników był uziemiony przez imprezę na lotnisku

Źródło:
tvn24.pl, PAP

Nagranie, które zamieszczono na TikToku, a potem w innych mediach społecznościowych sugeruje, że w województwie lubelskim powstaje obóz dla migrantów, którzy rzekomo zostaną relokowani z innych państw. Przeznaczenie obiektu jest inne. Wyjaśniamy.

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

Źródło:
Konkret24
Rodzinny obiad to koszmar. Mlaskanie, siorbanie, przełykanie… każdy dźwięk ich boli

Rodzinny obiad to koszmar. Mlaskanie, siorbanie, przełykanie… każdy dźwięk ich boli

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Nowa fala gorącego powietrza dotrze do Polski i znowu będzie ponad 30 stopni. Kiedy możemy spodziewać się powrotu upału? Sprawdź długoterminową prognozę pogody na 16 dni, przygotowaną przez prezentera tvnmeteo.pl Tomasza Wasilewskiego.

Pogoda na 16 dni: szykuje się kolejny skok temperatury

Pogoda na 16 dni: szykuje się kolejny skok temperatury

Źródło:
tvnmeteo.pl
Nóg i rąk nie ma od zawsze, córkę ma od trzech lat

Nóg i rąk nie ma od zawsze, córkę ma od trzech lat

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Zdjęcia do kolejnego prequela "Gry o tron" ruszyły - przekazało we wtorek HBO. Fabuła produkcji zostanie oparta na treści jednego z opowiadań autorstwa George'a R.R Martina. Ten będzie też producentem wykonawczym serialu. W jego głównych rolach wystąpią Peter Claffey i Dexter Sol Ansell.  

Nowy prequel "Gry o tron". Rusza ekranizacja opowiadania George'a R.R. Martina 

Nowy prequel "Gry o tron". Rusza ekranizacja opowiadania George'a R.R. Martina 

Źródło:
HBO

Arcybiskup Burgos Mario Iceta w sobotę ogłosił nałożenie ekskomuniki na grupę zbuntowanych sióstr z zakonu Ubogich Sióstr Świętej Klary w miejscowości Belorado na północy Hiszpanii. Konflikt między klaryskami a archidiecezją dotyczy między innymi nieuznawania przez zakonnice postawień Soboru Watykańskiego II.

Zbuntowane zakonnice wykluczone z Kościoła

Zbuntowane zakonnice wykluczone z Kościoła

Źródło:
PAP