Pożar składowiska w Zielonej Górze. Kuciel: mówienie o braku zagrożenia to jest kpina z ludzi

Źródło:
TVN24
Kuciel: mówienie o braku zagrożenia to jest kpina z ludzi
Kuciel: mówienie o braku zagrożenia to jest kpina z ludzi TVN24
wideo 2/23
Kuciel: mówienie o braku zagrożenia to jest kpina z ludzi TVN24

Nic w przyrodzie nie ginie. Te substancje zostały wyemitowane i one z powrotem trafią na ziemię, przedostaną się do gleby, przedostaną się do wód i zostaną po prostu zdeponowane - mówiła w TVN24 Weronika Michalak, dyrektorka organizacji HEAL. Reporter "Superwizjera" Maciej Kuciel ocenił, że w tej sytuacji "mówienie o braku zagrożenia to jest kpina z ludzi". Były rzecznik Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak podkreślił, że "każdy pożar stwarza zagrożenie".

W sobotę wybuchł pożar hali w Przylepie w Zielonej Górze, gdzie składowane były niebezpieczne substancje. W niedzielę po godzinie 20 strażacy zakończyli działania gaśnicze. O pożarze i jego możliwych następstwach rozmawiali w poniedziałek rano goście TVN24.

Kuciel: mówienie o braku zagrożenia to jest kpina z ludzi

Maciej Kuciel, reporter "Superwizjera" mówił, że kilka miesięcy temu, przygotowując reportaż, "rozmawiał z biegłym z Wrocławia i rozmowa dotyczyła pomiarów dokonywanych przez rozmaite służby". - On jednoznacznie w tej rozmowie skrytykował sam sposób pomiaru, używany sprzęt i stwierdził, że sprzęt wykazałby zagrożenie (dopiero), gdy doszłoby do ataku gazowego, bronią chemiczną - mówił.

- Widzimy, że do atmosfery idzie chmura toksycznego dymu, a potem słyszymy informacje o braku zagrożenia. Tymczasem wiadome jest, że ten opad z tej chmury to jest 20 kilometrów okręgu wokół pożaru. Mówienie o braku zagrożenia przy dostaniu się tak wielkiej ilości substancji toksycznych do atmosfery to jest właśnie kpina z ludzi - ocenił.

Jego zdaniem to "uspokajanie na siłę". - "Polacy, nic się nie stało", nic się nie niepokójcie. Coś tam wam spłynie z góry, coś tam wam wejdzie do wody, ale zagrożenia nie ma - dodał.

Pożar składowiska odpadówKontakt 24/Dawid

Michalak: nic w przyrodzie nie ginie

Weronika Michalak, dyrektorka organizacji HEAL - Health and Environment Alliance, podkreślała, że "nic w przyrodzie nie ginie".

- Jeżeli wyemitujemy ogromne ilości toksycznych substancji do powietrza, to po pierwsze występuje to takie bezpośrednie narażenie inhalacją, czyli wdychaniem przez ludzi tych substancji - wyjaśniała.

- Natomiast pamiętajmy, że nic nie znika. Jeżeli te substancje zostały wyemitowane, to one z powrotem trafią w takiej czy innej formie na ziemię, przedostaną się do gleby, przedostaną się do wód i zostaną po prostu zdeponowane w środowisku. To znaczy, że gleba, z której będziemy następnie spożywać żywność, już będzie w pewien sposób skażona, że do wód dostaną się te bardzo toksyczne substancje - powiedziała.

Zaznaczyła, że "nie mówimy tutaj o okresie kilku dni, czy pierwszych godzin od momentu rozpoczęcia tego pożaru". - My mówimy o długich tygodniach, miesiącach, a nawet latach ekspozycji populacji mieszkającej na tym terenie na te substancje - wskazywała Michalak.

Michalak: Nic w przyrodzie nie ginie. Mówimy o tygodniach, miesiącach, a nawet latach ekspozycji na szkodliwe substancje
Michalak: Nic w przyrodzie nie ginie. Mówimy o tygodniach, miesiącach, a nawet latach ekspozycji na szkodliwe substancjeTVN24

Frątczak: każdy pożar stwarza zagrożenie

Paweł Frątczak, były rzecznik Państwowej Straży Pożarnej podkreślał, że "każdy pożar stwarza określone zagrożenia, przede wszystkim produkty spalania". - Niezależnie od tego, czy palą się chemikalia, czy pali się las i tak dalej, wdychanie dymu stwarza zagrożenie dla zdrowia - tłumaczył.

- Ten pożar był monitorowany między innymi przez cztery specjalistyczne grupy ratownictwa chemiczno-ekologicznego. Było wykorzystywane jedno z dwóch najnowszych w Europie laboratorium, które jest na wyposażeniu jednostki w Poznaniu. To laboratorium, sądzę, że posiada sprzęt, który pozwala na bieżącą analizę powietrza - mówił Frątczak.

Jego zdaniem "największy problem i to, co musimy odrobić jako społeczeństwo, to jest przede wszystkim zachowanie każdego z nas". - Niezależnie od komunikatów. Kiedy widzimy określone zagrożenie, najważniejsze jest własne postępowanie, czyli zamknięcie okien, niewychodzenie z domów - mówił.

Frątczak: każdy pożar stwarza zagrożenie
Frątczak: każdy pożar stwarza zagrożenieTVN24

Autorka/Autor:ads/kab

Źródło: TVN24

Pozostałe wiadomości

W niedzielę mieszkańcy Warszawy i okolic otrzymali alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa o ćwiczeniach służb z użyciem środków pirotechnicznych w poniedziałek i wtorek.

"Mogą występować hałas oraz dym". Mieszkańcy Warszawy i okolic otrzymali alerty RCB

"Mogą występować hałas oraz dym". Mieszkańcy Warszawy i okolic otrzymali alerty RCB

Źródło:
tvnwarszawa.pl, PAP

Na kilka godzin przed rozpoczęciem meczu Polska-Holandia w pobliżu strefy kibica w Hamburgu doszło do ataku na policjantów ochraniających tłum. Mężczyzna, uzbrojony w narzędzie przypominające kilof oraz koktajl Mołotowa, został postrzelony przez policję.

Groził policjantom kilofem przy strefie kibica w Hamburgu. Został postrzelony

Groził policjantom kilofem przy strefie kibica w Hamburgu. Został postrzelony

Źródło:
BBC, Bild, PAP

Tegoroczne lato w Chorwacji ma być wyjątkowo gorące, co zwiększy ryzyko suszy i pożarów. Do walki z zapowiadanym "piekielnym" latem zaangażowano kilku tysięcy strażaków, a nawet wojsko.

Tysiące strażaków, wojsko, drony. Szykują się na "piekielne lato"

Tysiące strażaków, wojsko, drony. Szykują się na "piekielne lato"

Źródło:
PAP, tvnmeteo.pl

Gdzie jest burza? W niedzielę 16.06 nad Polską po południu pojawiają się kolejne wyładowania atmosferyczne. Śledź aktualną sytuację pogodową na tvnmeteo.pl.

Gdzie jest burza? Grzmi w kolejnych miejscach

Gdzie jest burza? Grzmi w kolejnych miejscach

Aktualizacja:
Źródło:
tvnmeteo.pl

Piszą, że kierowca jest chory, w tym tygodniu kursów nie będzie. Aktualizują tę informację kilka dni później: kierowca nadal jest chory, więc w kolejnym tygodniu autobus także nie przyjedzie - tak o problemach z transportem w rozmowie z redakcją biznesową tvn24.pl opowiada Olga Gitkiewicz, autorka książki "Nie zdążę". - Nie każdy jest w stanie jeździć dwadzieścia pięć kilometrów rowerem, zwłaszcza zimą - zauważa. Z szacunków wynika, że problem wykluczenia komunikacyjnego może dotyczyć nawet czternastu milionów Polaków.

Problem dotyczy milionów Polaków. "Szósta i siódma rano, potem nic"

Problem dotyczy milionów Polaków. "Szósta i siódma rano, potem nic"

Źródło:
tvn24.pl

Powiedziano, że to nie był pierwszy raz użycia w sposób nieprawidłowy broni przez tych konkretnych żołnierzy, że ich koledzy się bali, bo oni strzelali w kierunku nie tylko wycofującej się grupy osób, które forsowały granicę, które już się wycofywały, ale też w kierunku, w którym byli ich koledzy żołnierze i funkcjonariusze Straży Granicznej - powiedział w "Kawie na ławę" w TVN24 poseł Konfederacji Przemysław Wipler, który uczestniczył w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Wipler: to nie był pierwszy raz użycia w sposób nieprawidłowy broni przez konkretnych żołnierzy

Wipler: to nie był pierwszy raz użycia w sposób nieprawidłowy broni przez konkretnych żołnierzy

Źródło:
TVN24

Do pożaru samochodu doszło na drodze krajowej w kierunku Jeleniej Góry. W trakcie jazdy auto najpierw zaczęło się dymić, a po chwili stanęło w płomieniach.

W czasie jazdy zaczęło się dymić, na poboczu stanęło w płomieniach

W czasie jazdy zaczęło się dymić, na poboczu stanęło w płomieniach

Źródło:
tvn24.pl

W niedzielę przed południem w miejscowości Opacz Mała (powiat pruszkowski) w nowej hali przeznaczonej pod warsztat samochodowy wybuchł pożar. Płonęły opony i papa. W akcji gaśniczej brało udział 17 zastępów straży pożarnej.

Pożar hali pod Warszawą, 17 zastępów straży pożarnej w akcji

Pożar hali pod Warszawą, 17 zastępów straży pożarnej w akcji

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Zalane i nieprzejezdne ulice to coraz częstszy widok w wielu polskich miastach po krótkich, ale bardzo intensywnych opadach deszczu. Dlaczego dzieje się tak, że z roku na roku, mniej więcej o tej porze, problem narasta? Specjaliści od klimatu, urbanistyki i hydrologii zwracają uwagę na kilka kwestii. To nie tylko ocieplenie klimatu, ale też wszechobecna betonoza i niewłaściwe rozwiązania infrastrukturalne.

Polskie miasta toną po ulewach. "Popełniono mnóstwo błędów trudnych do usunięcia"

Polskie miasta toną po ulewach. "Popełniono mnóstwo błędów trudnych do usunięcia"

Źródło:
tvn24.pl

We włoskiej miejscowości Sambuca di Sicilia wystawiono na sprzedaż kilkanaście domów w cenie wywoławczej trzech euro. Lokalne władze liczą, że w ten sposób uda się ograniczyć liczbę pustostanów i zapobiec wyludnieniu.

Dom we Włoszech za trzy euro. "Moment jest idealny"

Dom we Włoszech za trzy euro. "Moment jest idealny"

Źródło:
tvn24.pl

Zakładnicy przetrzymywani w areszcie śledczym w obwodzie rostowskim zostali uwolnieni. Porywacze zginęli podczas szturmu sił specjalnych na ośrodek - podała agencja informacyjna Interfax, powołując się na rosyjskie służby więzienne.

Szturm sił specjalnych na areszt śledczy. Porywacze zginęli, zakładników uwolniono

Szturm sił specjalnych na areszt śledczy. Porywacze zginęli, zakładników uwolniono

Źródło:
Reuters, RIA Novosti

W szpitalu zmarł w nocy ciężko pobity 25-letni mężczyzna. Karetka pogotowia zabrała go sprzed dyskoteki, był w stanie krytycznym - poinformowała policja.

Został pobity przed dyskoteką, zmarł w szpitalu

Został pobity przed dyskoteką, zmarł w szpitalu

Źródło:
PAP/tvn24.pl

94-letnia mieszkanka Łukowa wybrała się samotnie w podróż do Warszawy, by spotkać się z koleżanką na Starym Mieście. Na szczęście w pociągu poznała mężczyznę, który jej pomógł, bo na kobietę nikt nie czekał. Zawiadomił strażników, a ci wnuka starszej pani, której - jak się okazało - nie była to pierwsza taka wyprawa. Poprzednio bliscy odbierali ją z Krakowa.

94-latka przyjechała na spotkanie z koleżanką, nikt na nią czekał. Pomógł jej znajomy z pociągu

94-latka przyjechała na spotkanie z koleżanką, nikt na nią czekał. Pomógł jej znajomy z pociągu

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Nie żyje 71-letni księdza Jan Adamczyk, proboszcz parafii pod wezwaniem Świętych Kosmy i Damiana w Męcinie Wielkiej (Podkarpacie). Duchowny zasłabł w niedzielę rano podczas mszy. Zmarł mimo udzielonej mu pomocy.

Ksiądz zasłabł podczas mszy. Nie udało się go uratować

Ksiądz zasłabł podczas mszy. Nie udało się go uratować

Źródło:
tvn24.pl

"Ukraina ma prawo żądać, aby Rosja nie zawierała sojuszu wojskowego z Chinami", tak szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski odniósł się do deklaracji rosyjskiego dyktatora Władimira Putina, że inwazja na Ukrainę może zostać zakończona po deklaracji władz Kijowa, że kraj nigdy nie przystąpi do NATO.

Ukraina poza NATO jako jeden z warunków pokoju? Radosław Sikorski komentuje

Ukraina poza NATO jako jeden z warunków pokoju? Radosław Sikorski komentuje

Źródło:
tvn24.pl

Michał Dąbrowski wie, co to walka, bo z własnymi słabościami walczy na co dzień. Kwalifikację na igrzyska paralimpijskie w szermierce zdobył sam, ale żeby pojechać do Paryża, musi wygrać z rakiem. Leczenie jest drogie i nierefundowane, dlatego potrzebuje pomocy.

Zdobył mistrzostwo świata, potem przyszła diagnoza. Polski paralimpijczyk zbiera na drogi lek

Zdobył mistrzostwo świata, potem przyszła diagnoza. Polski paralimpijczyk zbiera na drogi lek

Źródło:
Fakty TVN

Prokuratura Okręgowa w Łodzi wszczęła śledztwo w sprawie "willi Kwaśniewskich" - dowiedzieli się dziennikarze "Superwizjera" TVN i tvn24.pl, Maciej Duda i Łukasz Ruciński. Prokuratura podejrzewa, że Tomasz Kaczmarek, znany jako agent Tomek, miał na polecenie ówczesnych szefów CBA, Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, sporządzać fałszywe notatki operacyjne. Te miały później służyć jako rzekome dowody na to, że Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy byli właścicielami willi w Kazimierzu Dolnym.

Wraca sprawa "willi Kwaśniewskich". Śledztwo w sprawie poleceń, jakie agentowi Tomkowi wydawali Kamiński i Wąsik

Wraca sprawa "willi Kwaśniewskich". Śledztwo w sprawie poleceń, jakie agentowi Tomkowi wydawali Kamiński i Wąsik

Źródło:
Superwizjer, tvn24.pl

- Max pozwala nam wypłynąć na szerokie wody międzynarodowe. To jest duże szczęście, to jest prezent - stwierdziła Marta Malikowska, aktorka i jurorka 43. Koszalińskiego Festiwalu Debiutów Filmowych "Młodzi i Film". W jego ramach odbył się panel dyskusyjny "Max is here. More stories to tell".

Platforma Max w Polsce. "Pozwala wypłynąć na szerokie wody międzynarodowe"

Platforma Max w Polsce. "Pozwala wypłynąć na szerokie wody międzynarodowe"

Źródło:
tvn24.pl

Uprzedzałem, że będę pisał o książkach, których nikt nie czyta. I właśnie trafiła mi się taka książka.

Żeby się nie pozabijać…

Żeby się nie pozabijać…

Źródło:
tvn24.pl