Inspektorzy ochrony środowiska zawiadomili prokuraturę po reportażu "Superwizjera" - ustaliliśmy. Chodzi o recykling elektrośmieci, który mógł nigdy nie mieć miejsca. Wyjaśnień zażądało też Ministerstwo Sportu i Turystyki w związku z powiązaniami odpadowych biznesmenów z Polskim Związkiem Podnoszenia Ciężarów.
Dwa i pół miliona złotych tygodniowo - dokładnie tyle według wyliczeń dziennikarza TVN24 Wojciecha Bojanowskiego mogą zarabiać mafie śmieciowe, które nielegalnie pozbywają się odpadów. W drugiej części serii "Umowa śmieciowa" w TVN24+ reporter decyduje się na dziennikarską prowokację. W jej wyniku "wirtuoz mafii śmieciowej" zdradza mu "bez ogródek" szczegóły swojej działalności. Kontrolerzy rozkładają ręce.
Co najmniej dwie osoby nie żyją, a ponad 30 jest zaginionych po tym, jak na Filipinach góra śmieci runęła na zabudowania. Na miejscu pracują setki osób, które próbują uratować zasypanych ludzi mimo ryzyka dalszego osuwania się odpadów.
Nielegalne zakłady recyklingu elektroodpadów są niebezpieczne dla zdrowia i środowiska. Naukowcy przyjrzeli się sytuacji panującej w Agbogbloshie w Ghanie, gdzie znajduje się składowisko zużytych urządzeń elektronicznych. Metody wykorzystywane do odzyskiwania surowców powodują emisję toksycznych pyłów i zanieczyszczają wodę - co najgorsze, dla wielu mieszkańców to jedyny sposób na utrzymanie się.