Waldemar Żurek w czwartek w Polsat News powiedział, że w śledztwach dotyczących Zondacrypto i zaginięcia Sylwestra Suszka "nastąpił bardzo duży przełom". - Zakładam, że w najbliższych tygodniach będą kolejne etapy tej sprawy - powiedział.
- To jak w przysłowiu polskim - uderz w stół, a nożyce się odezwą. Natychmiast pan Moskal zaczął publikować gdzie był i z kim, wcześniej pan Piesiewicz zaczął tłumaczyć się z zegarka - mówił. - Ci, którzy mają coś na sumieniu, proszę bardzo, niech przychodzą do prokuratury i niech zaczną współpracować - dodał Żurek.
Minister sprawiedliwości przekazał, że "już mamy kolejne osoby, które chcą podjąć współpracę z prokuraturą". - Same proszą: przesłuchajcie, mamy dużo wiadomości - dodał.
Waldemar Żurek potwierdza nagrania w sprawie Zondacrypto
Pytany był o to, czy może potwierdzić, że prokuratura dysponuje nagraniami w związku z aferą Zondacrypto. - Tak, mamy taśmy w prokuraturze - odpowiedział.
Zaznaczył przy tym, że nie może mówić, kogo dotyczą te taśmy i kto został nagrany. - Proszę mnie zwolnić z odpowiedzi - mówił Żurek.
Pytany był też, czy nagrania mogą stanowić element szantażu wobec kogoś. - Absolutnie nie - odparł. - Są przepisy, ja nie dam się wplątać w żadne polityczne gry taśmami - zapewnił.
Pytany był, czy nagrania mogą wyciec z prokuratury. - Prokuratura cieknie, muszę to powiedzieć z bólem. Wszczynam śledztwa, żeby złapać tych, którzy te informacje wynoszą, dlatego że one psują prowadzenie śledztwa - mówił.
- Wszystko jest oczywiście możliwe, tylko musimy mieć świadomość, że prokuratura nasączona jest ludźmi, którzy byli związani bardzo nie z działaniem na rzecz państwa praworządnie, tylko z politykami, którzy dzisiaj są w opozycji - tłumaczył.
- Nie mam co do tego wątpliwości, że oni będą chcieli wkupić się w łaski tych, którzy kiedyś usadowili ich na stanowiskach, więc ja będę to tępił i będę oczyszczał prokuraturę z ludzi, którzy sprzeniewierzyli się zasadom prawa - zadeklarował minister sprawiedliwości.
Afera Zondacrypto
Postępowanie w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia tego roku pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Na początku sierpnia zostało ono połączone z postępowaniem związanym z zaginięciem Sylwestra Suszka - założyciela poprzedniczki Zondacrypto, giełdy kryptowalut BitBay. Suszek zniknął w marcu 2022 roku.
W śledztwie pod koniec sierpnia zatrzymano prezesa PKOl Radosława Piesiewicza, a w środę kolejne trzy osoby. Wśród nich znany inwestor giełdowy Rafał Zaorski oraz - jak ustalili reporterzy "Superwizjera" i tvn24.pl - Jaromira W., była żona Mariana W., głównego podejrzanego w sprawie zaginięcia Suszka.