"Mamy taśmy". Waldemar Żurek o aferze Zondacrypto

Waldemar Żurek
Waldemar Żurek: kolejne trzy osoby zatrzymane w sprawie Zondacrypto
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Radek Pietruszka
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Prokuratura ma nagrania związane z aferą Zondacrypto - przekazał minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek. Poinformował też, że w ostatnim czasie w sprawie kryptoafery nastąpił "bardzo duży przełom".

Waldemar Żurek w czwartek w Polsat News powiedział, że w śledztwach dotyczących Zondacrypto i zaginięcia Sylwestra Suszka "nastąpił bardzo duży przełom". - Zakładam, że w najbliższych tygodniach będą kolejne etapy tej sprawy - powiedział.

- To jak w przysłowiu polskim - uderz w stół, a nożyce się odezwą. Natychmiast pan Moskal zaczął publikować gdzie był i z kim, wcześniej pan Piesiewicz zaczął tłumaczyć się z zegarka - mówił. - Ci, którzy mają coś na sumieniu, proszę bardzo, niech przychodzą do prokuratury i niech zaczną współpracować - dodał Żurek. 

Minister sprawiedliwości przekazał, że "już mamy kolejne osoby, które chcą podjąć współpracę z prokuraturą". - Same proszą: przesłuchajcie, mamy dużo wiadomości - dodał. 

Waldemar Żurek potwierdza nagrania w sprawie Zondacrypto

Pytany był o to, czy może potwierdzić, że prokuratura dysponuje nagraniami w związku z aferą Zondacrypto. - Tak, mamy taśmy w prokuraturze - odpowiedział.

Zaznaczył przy tym, że nie może mówić, kogo dotyczą te taśmy i kto został nagrany. - Proszę mnie zwolnić z odpowiedzi - mówił Żurek.

Pytany był też, czy nagrania mogą stanowić element szantażu wobec kogoś. - Absolutnie nie - odparł. - Są przepisy, ja nie dam się wplątać w żadne polityczne gry taśmami - zapewnił.

Pytany był, czy nagrania mogą wyciec z prokuratury. - Prokuratura cieknie, muszę to powiedzieć z bólem. Wszczynam śledztwa, żeby złapać tych, którzy te informacje wynoszą, dlatego że one psują prowadzenie śledztwa - mówił. 

- Wszystko jest oczywiście możliwe, tylko musimy mieć świadomość, że prokuratura nasączona jest ludźmi, którzy byli związani bardzo nie z działaniem na rzecz państwa praworządnie, tylko z politykami, którzy dzisiaj są w opozycji - tłumaczył. 

- Nie mam co do tego wątpliwości, że oni będą chcieli wkupić się w łaski tych, którzy kiedyś usadowili ich na stanowiskach, więc ja będę to tępił i będę oczyszczał prokuraturę z ludzi, którzy sprzeniewierzyli się zasadom prawa - zadeklarował minister sprawiedliwości. 

Afera Zondacrypto

Postępowanie w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia tego roku pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Na początku sierpnia zostało ono połączone z postępowaniem związanym z zaginięciem Sylwestra Suszka - założyciela poprzedniczki Zondacrypto, giełdy kryptowalut BitBay. Suszek zniknął w marcu 2022 roku.

W śledztwie pod koniec sierpnia zatrzymano prezesa PKOl Radosława Piesiewicza, a w środę kolejne trzy osoby. Wśród nich znany inwestor giełdowy Rafał Zaorski oraz - jak ustalili reporterzy "Superwizjera" i tvn24.pl - Jaromira W., była żona Mariana W., głównego podejrzanego w sprawie zaginięcia Suszka.

Źródło: Polsat News, tvn24.pl
Czytaj także: