CZYTAJ RELACJĘ Z KONFERENCJI PROKURATORÓW
Pełnomocnik kilku rodzin ofiar katastrofy z 10 kwietnia, w tym Jarosława Kaczyńskiego, przyznaje w rozmowie z tvn24.pl, że jest "zaskoczony i bardzo rozczarowany decyzją wojskowych prokuratorów". Na piątkowej konferencji stwierdzili oni, że wersja dotycząca zamachu nie będzie dłużej badana.
- Dowody, którymi dysponujemy jednoznacznie wykluczają tezę o działaniu osób trzecich w kontekście tej katastrofy - tłumaczył płk Ireneusz Szeląg, szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Bo nie zbadano wraku
Według Rogalskiego ta argumentacja jest o tyle niezrozumiała, że materiał dowodowy, na którym oparli się wojskowi prokuratorzy jest "wysoce niekompletny".
- Wciąż nie doczekaliśmy się na przykład wraku Tupolewa i nie wiadomo kiedy się go doczekamy. Jak bez jego zbadania można było podjąć taką decyzję? - pyta Rogalski.
Jak zastrzega, "zgadza się z tezą, że dowody nie pozwalają dzisiaj na stwierdzenie jakoby 10 kwietnia doszło do zamachu". - Ale uważam, że jednoznaczne wykluczenie tej wersji w tym momencie jest stanowczo przedwczesne - zaznacza mecenas.
Źródło: tvn24.pl