Interwencja miała miejsce pod koniec maja. Do oficera dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Otwocku wpłynęło zgłoszenie, z którego wynikało, że "w jednym z lokali przebywa mężczyzna, który odmawia jego opuszczenia".
"Gdy mundurowi weszli do mieszkania i zastali wskazanego mężczyznę, ten od samego początku odmawiał jakiejkolwiek współpracy. Nie chciał podać swoich danych osobowych ani okazać dokumentu tożsamości. Policjanci poinformowali, że podanie fałszywych danych zakończy się dla niego zatrzymaniem" - opisał w komunikacie rzecznik otwockiej policji podkomisarz Patryk Domarecki.
Uszkodził drzwi radiowozu
Informacja o możliwym zatrzymaniu wywołała u 27-latka nagły wybuch agresji.
"Ruszył na funkcjonariuszy z pięściami, zaczął ich szarpać, wyzywać oraz kierować pod ich adresem groźby karalne. Otwoccy patrolowcy natychmiast obezwładnili i zatrzymali mężczyznę. W trakcie doprowadzania do policyjnego pojazdu zatrzymany nie zaprzestał swoich agresywnych zachowań i uszkodził drzwi radiowozu" - wskazał rzecznik.
Szybko okazało się, dlaczego mężczyzna tak desperacko próbował ukryć swoją tożsamość. Po ustaleniu jego danych i sprawdzeniu ich w policyjnych systemach okazało się, że jest on poszukiwany.
"Mężczyzna brał wcześniej udział w niebezpiecznej bójce, podczas której używał noża. Jakby tego było mało, podczas przeszukania policjanci znaleźli przy nim środki odurzające w postaci amfetaminy" - podkreślił podkomisarz Domarecki.
Seria zarzutów i areszt
27-latek usłyszał całą serię zarzutów: udziału w bójce z użyciem niebezpiecznego narzędzia, posiadania środków odurzających, naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy policji, kierowania gróźb karalnych oraz zniszczenia mienia. Podczas przesłuchania mężczyzna przyznał się do części zarzucanych mu czynów, w tym do udziału w bójce.
Prokuratura Rejonowa w Otwocku, biorąc pod uwagę przeszłość kryminalną podejrzanego oraz fakt, że udziału w bójce dopuścił się w warunkach recydywy, skierowała do sądu wniosek o jego tymczasowe aresztowanie.
Sąd Rejonowy w Otwocku w pełni podzielił argumentację prokuratury i podjął decyzję o zastosowaniu wobec mężczyzny środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
- Za popełnione przestępstwa w warunkach powrotu do przestępstwa grozi mu teraz wieloletni pobyt w więzieniu - podsumował podkomisarz Domarecki.