Adam Szłapka o postawie PiS wobec donacji dla Ukrainy. "Jakby tupnął im Braun"
Szef resortu obrony Władysław Kosiniak-Kamysz na konferencji prasowej przedstawił część odtajnionych informacji dotyczących donacji Polski dla Ukrainy. Decyzja ta zapadła po wpisach polityków opozycji, między innymi Krzysztofa Bosaka (Konfederacja) i Mariusza Błaszczaka (PiS), w których sugerowano, że Polska w tajemnicy przekazała Ukrainie pociski do systemu Patriot PAC‑3 MSE. Wiceszef MON Cezary Tomczyk w TVN24 poinformował później, że Polska przekazała Ukrainie "kilka" takich pocisków.
Adam Szłapka o donacjach dla Ukrainy i postawie PiS
Rzecznik rządu Adam Szłapka w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 powiedział, że rakiety zostały przekazane, ale nie wie, ile ich było. - To decyzja, która jest konsultowana z sojusznikami, także z Amerykanami. To decyzja wspólna w takiej sytuacji, którą się podejmuje z sojusznikami NATO - mówił.
Przekazał też, że "o wszystkich tego typu decyzjach prezydent wiedział". - Zawsze jest informowany - dodał.
- Mamy do czynienia z sytuacją, że z jakiegoś powodu politycy Prawa i Sprawiedliwości, tak jakby tupnął im Braun i zaczęli wycofywać się, przepraszać za swoje decyzje, które podejmowali od roku 2022 - ocenił rzecznik rządu, mówiąc o tym, jak zmieniła się postawa PiS wobec donacji dla Ukrainy.
- Polska przekazywała duże wsparcie militarne dla Ukrainy od samego początku wojny, bo to było w interesie Polski, to była dobra decyzja - mówił. - PiS, który bardzo aktywnie wspierał Ukrainę w latach 2020-2023 teraz pod wpływem licytacji z Braunem próbuje nas atakować za to, że to robimy - skomentował.
- My mówimy: słuchajcie, halo, halo, wy to robiliście, było to dobre dla Polski, my to robimy, bo to jest dobre dla Polski, a wy działacie pod wpływem szantażu Brauna - dodał.
Zdaniem rzecznika rządu "to wygląda dokładnie tak, jakby na Kremlu był jakiś taki przycisk, który się uruchamia i ten przycisk uruchamia Brauna, Millera, paru innych ludzi". - PiS kompletnie bezmyślnie goni tego króliczka i się licytuje z Braunem - ocenił.
Szłapka skwitował, że "to nie jest dobre dla Polski i dla polskiego bezpieczeństwa".
Ultimatum Donalda Tuska dla ministry zdrowia. Rzecznik rządu o dalszych krokach
Rzecznik rządu pytany był w programie również o kwestię kryzysu w ochronie zdrowia. We wtorek upływa ultimatum, które premier Donald Tusk postawił przed ministrą zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą i prezesem Narodowego Funduszu Zdrowia Filipem Nowakiem. Ultimatum to pokłosie afery w warszawskim Szpitalu Południowym.
- Pan premier dał pani minister zdrowia i szefostwu NFZ-u bardzo poważne zadanie. Dzisiaj w tej sprawie będą się odbywały spotkania - zapowiedział Szłapka.
- Myślę, że po wcześniejszych spotkaniach, które się odbywały, zarówno Ministerstwo Zdrowia, jak i Narodowy Fundusz Zdrowia pracuje i przygotowało różne rozwiązania w tym zakresie - mówił.
- Położą to na stół panu premierowi i powiedzą jakie są możliwości realizacji. Będą podejmowane decyzje w tej sprawie, które w środę będą przekazane opinii publicznej - powiedział Szłapka.
Jak przekazał rzecznik rządu "fundamentalne znaczenie będzie miało jednak to, co zostanie przygotowane przez Ministerstwo Zdrowia".
Adam Szłapka o spotkaniu Donalda Tuska z ministrą zdrowia i szefem NFZ
Szłapka pytany był też o to, czy jeśli Sobierańska-Grenda wróci do pomysłu płacy maksymalnej dla lekarzy, to dostanie zielone światło do wcielenia go w życie. - Trudno mi jest komentować pomysły, które być może zostaną położone na stole - odparł rzecznik rządu.
- To poważna sprawa, nad którą minister zdrowia pracuje. Pierwszym etapem rozwiązywania tego zagadnienia, tego problemu jest ustawa, która jest już przeprowadzona przez parlament, czeka na podpis prezydenta - mówił. Wyjaśnił, że chodzi o "jawność instytucjonalną wynagrodzeń lekarzy".
Jak powiedział Szłapka, w sprawie zarobków lekarzy "Ministerstwo Zdrowia i NFZ mają dziś położyć propozycję na stole". - Dziś ta propozycja będzie, a czy ona będzie dobra, to pan premier zobaczy - mówił.