Jak przekazała "Gazeta Wyborcza", Andrzej Poczobut przekroczył przejście graniczne w podlaskiej Kuźnicy. Przed godziną 12 zamieścił na platformie X nagranie z punktu granicznego.
"Już na terenie Najjaśniejszej" - skomentował krótko.
Poczobut: białoruskie służby wzięły mnie na rozmowę
W rozmowie z dziennikarzami - już po stronie polskiej - Poczobut powiedział, że poza dwoma sytuacjami nie widział białoruskich służb. - Kiedy przekraczałem granicę wzięto mnie na rozmowę i chciano dowiedzieć się, na ile przyjechałem, gdzie będę mieszkał. Chciano sprawdzić mój telefon, ale telefon miałem zablokowany i nie dało się sprawdzić. Nie zabrali mi telefonu, żadnych przykrości z tego powodu nie było - relacjonował.
- I w domu byłem odwiedzony przez milicję w pierwszy dzień - powiedział
Poczobut o planach na najbliższe dni
Poczobut był pytany o jego plany na najbliższe dni, między innymi w kontekście zapowiadanej wcześniej wizyty w USA i Kanadzie. Przekazał, że ma zaproszenie i wyjaśnił, iż "żona musi załatwić kwestie wizowe". - Dlatego trochę wcześniej przed wyjazdem postanowiliśmy wyjechać [z Białorusi - red.] - dodał.
Pytany, czy planuje ponownie wracać na Białoruś, Poczobut potwierdził. Dopytywany o to, kiedy będzie ku temu okazja, odpowiedział: - Rozmawiamy teraz przed wizytą, która potrwa dosyć długo i później jak wrócę, będę podejmował te wszystkie decyzje. Bez wątpienia, jeżeli moja obecność będzie potrzebna dla Związku Polaków, ja tam będę.
Wizyta Poczobuta na Białorusi
Poczobut przebywał na terenie Białorusi od ubiegłego wtorku. Działacz polonijny już w kwietniu - zaraz po zwolnieniu go z białoruskiego więzienia - zapowiadał, że we wrześniu opuści Polskę, by odwiedzić kraj. W czasie wizyty na Poczobut spotkał się między innymi z mniejszością polską. Informował też o otwarciu nowego punktu nauczania języka polskiego przy Związku Polaków na Białorusi w Wołkowysku.
Poczobut przesiedział w białoruskich aresztach i więzieniach ponad pięć lat. W kwietniu został zwolniony z kolonii karnej na Białorusi, gdzie od 2023 roku odbywał wyrok ośmiu lat więzienia. Skazany został między innymi za "podżeganie do nienawiści" i "wzywanie do działań na rzecz wyrządzenia szkody bezpieczeństwu narodowemu". Organizacje praw człowieka uznały go za więźnia politycznego.
Po powrocie do Polski Poczobut wylatuje do USA i Kanady, gdzie ma się spotkać z przedstawicielami władz i działaczami polonijnymi.