Ministerialna strategia walki z koronawirusem na jesień rozpisana. "Ukłon w kierunku oczekiwań lekarzy rodzinnych"

TVN24 | Polska

Autor:
akr//rzw
Źródło:
PAP, TVN24
Minister zdrowia i lekarze rodzinni "dopracowali rozwiązania"TVN24
wideo 2/36
TVN24Minister zdrowia i lekarze rodzinni "dopracowali rozwiązania"

Na początku nasze stanowiska bardzo się różniły, ale w poczuciu odpowiedzialności dopracowaliśmy rozwiązania - mówił minister zdrowia Adam Niedzielski po poniedziałkowych rozmowach z Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce. Tego samego dnia resort zdrowia opublikował szczegółowe założenia strategii jesiennej walki z koronawirusem. - Zdecydowaliśmy się utworzyć pewnego rodzaju furtkę - przekazał szef resortu. - Staraliśmy się wypracować takie rozwiązanie, które będzie dobre dla wszystkich - potwierdził doktor Michał Sutkowski, rzecznik KLR.

Minister zdrowia Adam Niedzielski spotkał się w poniedziałek z Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce w celu omówienia strategii walki z COVID-19. Jej założenia przedstawił w ubiegłym tygodniu. Wśród podstawowych zaprezentowanych wówczas zasad były: utworzenie trzech poziomów szpitalnictwa, które będą odpowiedzialne za leczenie pacjentów z COVID-19, rozbudowanie sieci punktów testowania drive thru, włączenie lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej do systemu testowania pacjentów. Rządowe pomysły wzbudziły wiele kontrowersji i pytań, stawianych między innymi przez lekarzy pierwszego kontaktu.

W poniedziałek Ministerstwo Zdrowia opublikowało na swojej stronie internetowej, szczegóły strategii dotyczącej walki z COVID-19.

ZOBACZ CAŁĄ STRATEGIĘ WALKI Z PANDEMIĄ COVID-19 NA JESIEŃ 2020 >>>

"Ukłon w kierunku oczekiwań lekarzy rodzinnych"

Na konferencji prasowej po poniedziałkowych rozmowach szef Ministerstwa Zdrowia potwierdził, że kwestia zlecania badań przez lekarzy rodzinnych przy fizycznej wizycie pacjenta "to był element, który wzbudził dużo emocji". - Przyznam, że na początku te nasze stanowiska bardzo się różniły. Ale w poczuciu odpowiedzialności, i to było obecne po obu stronach, dopracowaliśmy rozwiązania - mówił.

- Zdecydowaliśmy się utworzyć pewnego rodzaju furtkę - przekazał Niedzielski. Jak wyjaśniał, "w przypadku, gdy mamy gorączkę powyżej 38 stopni, kaszel, duszności i utratę węchu lub smaku, wtedy nie będzie konieczności odbycia tradycyjnej wizyty (…) przed zleceniem testów".

Jak ocenił, "to jest ukłon w kierunku oczekiwań lekarzy rodzinnych". - Będziemy oczywiście, tak jak deklarowałem, traktować to jako pewnego rodzaju pierwszy krok. Jako ukłon, ale jednocześnie podstawę do monitorowania, które pozwoli nam stwierdzić, czy jest to zachowanie racjonalne, czy w ten sposób kontrolujemy ryzyko zachorowania w populacji, czy lekarze rodzinni w takim modelu mogą zlecać w racjonalny sposób badanie - tłumaczył.

ZOBACZ CAŁĄ KONFERENCJĘ MINISTRA ZDROWIA >>>

Szef MZ: wizyta tradycyjna jest zastąpiona drugą teleporadą

Minister Niedzielski wyjaśniał, że ścieżka badania pacjenta zaczyna się od teleporady, która ma pomóc rozpoznać, z jakim problemem mamy do czynienia.

- Jeśli możemy zidentyfikować w czasie tej teleporady, że na pewno nie jest to zagrożenie covidem, a są też takie możliwości, to wtedy pacjent jakby schodzi z tej ścieżki covidowej – mówił. - W ramach ścieżki covidowej po 3-5 dniach, jeżeli objawy się utrzymują, miała nastąpić wizyta tradycyjna z badaniem fizykalnym, gdzie właśnie jest weryfikowane, czy można to badanie, czy zlecenie wymazu po prostu zlecić – tłumaczył Niedzielski.

- Modyfikacja, o której dziś rozmawialiśmy cały dzień, polega na tym, że ta wizyta tradycyjna, czyli badanie fizykalne, jest zastąpione drugą teleporadą - też po 3-5 dniach, jeśli się objawy utrzymują. Ale jeżeli w ramach deklaracji pacjenta jest złożone oświadczenie o tych objawach, które wymieniłem, to wtedy siłą rzeczy nie ma konieczności poprzedzenia zlecenia badania badaniem fizykalnym – powiedział szef MZ.

Dr Sutkowski: staraliśmy się wypracować takie rozwiązanie, które będzie dobre dla wszystkich

Doktor Michał Sutkowski, rzecznik kolegium, które zrzesza 4,5 tys. lekarzy rodzinnych, zapewnił, że "rozmowy toczyły się w doskonałej atmosferze". - Były one wyrazem troski Kolegium Lekarzy Rodzinnych o naszych pacjentów. Staraliśmy się wypracować takie rozwiązanie, które będzie dobre dla wszystkich. Dla pacjentów zarażonych SARS-CoV-2, ale również dla pozostałych, którzy muszą się znaleźć w naszych przychodniach i bezpiecznie się leczyć – wskazywał. Jak mówił, dotyczy to wielu pacjentów z chorobami przewlekłymi - takimi, jak cukrzyca, przewlekła obturacyjna choroba płuc, choroby krążenia - czy z nowotworowymi.

Dodał, że "ten wypracowany model będzie (…) źródłem naszego pochylenia się, zastanowienia, krótko – monitorowania". - To jest bardzo ważne, że w takiej atmosferze mogliśmy dopracować te szczegóły – mówił dr Sutkowski.

Dr Sutkowski: staraliśmy się wypracować takie rozwiązanie, które będzie dobre dla wszystkichTVN24

Rzecznik Kolegium Lekarzy Rodzinnych o oczekiwaniach środowiska

Jeszcze przed spotkaniem doktor Sutkowski mówił o oczekiwaniach środowiska względem nowych pomysłów, między innymi kwestii fizycznego kontaktu z pacjentem.

- Trudno sobie wyobrazić sytuację, że wszystkie choroby razem będą się mieszały, mówiąc najbardziej kolokwialnie - podkreślił Sutkowski. - Nam chodzi o taki sposób, który będzie screeningowo chociaż mógł ustalić – jeszcze przed wizytą, na podstawie teleporady, tak, jak się dzieje w wielu miejscach na świecie - czy pacjent będzie mógł do przychodni bezpiecznie dla reszty pacjentów wejść - wyjaśniał.

Jego zdaniem, "jeżeli się okaże, że pacjent jest covid plus – mówiąc najprościej – to oczywiście stanowi zagrożenie dla tych wszystkich osób, które w tej przychodni przebywają". - Mówię o wszystkich osobach: o kobietach w ciąży, o małych dzieciach, o szczepionych osobach dorosłych, osobach z nowotworami - wyliczał.

Bezpośrednio po ogłoszeniu strategii Sutkowski przyznawał, że jest ona potrzebna, ale potrzebna jest też rozmowa o niej.

Dwa miliony dawek szczepionki ma trafić do Polski. "Zdecydowanie więcej niż się szczepimy" >>>

Spotkanie ministra zdrowia z Kolegium Lekarzy RodzinnychTVN24
 

Lekarze rodzinni włączą się do zlecania testów

Według dokumentu opublikowanego w poniedziałek przez MZ, w strategii przewidziano, że lekarze rodzinni włączą się do zlecania testów pacjentom z infekcją górnych dróg oddechowych (podobnie jak w Estonii). Zlecenie takiego badania będzie odbywało się za pośrednictwem aplikacji gabinet.gov.pl.

Obligatoryjnie badaniami mają być objęte osoby z objawami sugerującymi zakażenie koronawirusem (m.in. gorączką, dusznościami, kaszlem, katarem) oraz te, które wybierają się do sanatorium. Testy będą zlecane również osobom, które kierowane są do placówek opieki długoterminowej (hospicjów, domów opieki społecznej i zakładów opiekuńczo-leczniczych).

Natomiast - jak czytamy w dokumencie - będzie istniała możliwość wykonania badania również osobom bezobjawowym, kiedy będzie to niezbędne w ramach dochodzenia epidemiologicznego i wykrycia ognisk zakażeń (np. w dużym zakładach pracy).

Szybkie testy antygenowe mają być wykorzystywane w szpitalnych oddziałach ratunkowych (SOR) "do diagnozy pacjentów z objawami".

KORONAWIRUS - NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE. RAPORT TVN24.PL >>>

Wytyczne w sprawie kwarantanny

W dokumencie zaznaczono, że na kwarantannę kieruje Państwowy Inspektor Sanitarny w drodze decyzji, która może być wydana ustnie, a następnie doręczona. Kwarantanna nakładana jest - z powodu narażenia na zakażenie koronawirusem - na osobę, która miała styczność ze źródłem infekcji, a u której nie wystąpiły objawy choroby COVID-19. Nie należy kwarantanny mylić z izolacją, na którą kierowane są osoby, u których chorobę stwierdzono na podstawie dodatniego wyniku testu na obecność koronawirusa SARS-CoV-2.

Kwarantanna trwa nie dłużej niż 10 dni i kończy się automatycznie, chyba że inspektor sanitarny postanowi inaczej (np. o jej skróceniu lub rezygnacji z obowiązku jej odbywania). W trakcie odbywania kwarantanny nadzór nad umieszczoną w niej osobą pełni policja i państwowa inspekcja sanitarna. Jak napisano w dokumencie, w ramach nowej strategii nastąpić ma również "elektronizacja obiegu zgłoszeń o osobach zagrożonych zakażeniem do inspekcji sanitarnych".

Jak będzie teraz wyglądać kwarantanna i izolacja? Nowe zasady >>>

Wskazano, że obowiązek odbycia kwarantanny dotyczy również osób przekraczających granicę Unii Europejskiej (z określonymi wyjątkami), które po powrocie do kraju przekazują swoje dane Straży Granicznej. "Kwarantanna nakładana jest w tym przypadku z mocy prawa (na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii)" - przypomniano.

O przedłużeniu izolacji zdecyduje lekarz

Opublikowana strategia odnosi się także do zasad izolacji i zwolnienia z niej. Jak podano, jeśli przebieg choroby nie wymaga hospitalizacji, pacjenci pozostają w swoim domu. W 7. dobie otrzymają SMS, w którym uzyskają informację o tym, że w 8.-10. dniu powinni zgłosić się do swojego lekarza pierwszego kontaktu na wizytę. Lekarz oceni wówczas stan ich zdrowia i podejmie decyzję o ewentualnym przedłużeniu izolacji.

Jeżeli pacjent nie będzie miał objawów infekcji, izolacja zakończy się automatycznie po 10 dniach. Natomiast jeśli lekarz stwierdzi objawy infekcji, przedłuży izolację o kolejne dni. Nie może się jednak ona skończyć wcześniej niż po 13 dniach od pojawienia się objawów, przy czym ostatnie trzy dni muszą być bezobjawowe (bez gorączki, kaszlu, duszności). O konieczności przedłużenia izolacji lekarz informuje poprzez aplikację gabinet.gov.pl.

Jeśli zdiagnozowany chory nie może przebywać z jakichś względów w domu, a jego stan nie wymaga hospitalizacji, kierowany jest do izolatorium i tam opiekę nad nim sprawuje personel placówki.

Nowe przepisy, nowe problemy osób na kwarantannie. Reporter TVN24 o swojej izolacji >>>

Punkty drive thru i trzy poziomy zabezpieczenia szpitalnego

Jak zakłada strategia, zwiększona zostanie liczba mobilnych punktów pobrań (drive thru) oraz wydłużony czas ich pracy.

Resort zaproponował również odejście od koncepcji szpitali jednoimiennych. W szczycie epidemii funkcjonowały 22 takie placówki. Obecnie proponuje się utworzenie trzech poziomów zabezpieczenia szpitalnego.

Poziom pierwszy - jak wyjaśnia MZ - dotyczy szpitali będących w sieci szpitali (PSZ). W każdej placówce ma być wydzielone miejsce (izolatka) dla pacjenta z podejrzeniem COVID-19, do czasu uzyskania wyniku badania diagnostycznego pod kątem tej choroby. W razie konieczności wdraża się zabiegi ratujące życie pacjentowi.

Drugi poziom to szpitale z oddziałami zakaźnymi i obserwacyjno-zakaźnymi. Dostępnych ma w nich być ok. 4000 miejsc dla osób z COVID-19.

Ostatni - trzeci - poziom to dziewięć wielospecjalistycznych szpitali z dwoma tysiącami miejsc dla pacjentów z COVID-19. Mogą one udzielać świadczeń w zakresie: chirurgii ogólnej, położnictwa, neonatologii, anestezjologii i intensywnej terapii, kardiologii, neurologii, ortopedii z traumatologią, narządu ruchu. Szpitale te zabezpieczone mają być w instalację tlenową, umożliwiającą zapewnienie tlenoterapii wszystkim pacjentom, w urządzenia do kontaminacji ścieków, lądowisko dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska zapowiedział w zeszłym tygodniu, że "od 15 września wszystkie szpitale w Polsce z tych trzech poziomów będą gotowe na przyjmowanie pacjentów".

Niedzielski: Strategia jest dokumentem kierunkowym. Po ogłoszeniu rozpoczęliśmy prace

Szef resortu zdrowia był pytany przez dziennikarzy, dlaczego konsultacje z różnymi środowiskami nastąpiły dopiero po ogłoszeniu nowego planu walki z epidemią. - Strategia jest pewnego rodzaju dokumentem kierunkowym. My po ogłoszeniu strategii rozpoczęliśmy prace nad takimi dokumentami, które mają już charakter wdrożeniowy - przekonywał.

Przekazał, że w sobotę udało się "uruchomić funkcjonalność w aplikacji gabinet.gov.pl, która pozwala zlecać badania". - Natomiast w piątek przekazaliśmy do konsultacji rozporządzenia. Bo takim sposobem operacjonalizacji strategii są właśnie rozporządzenia, które wydaje minister zdrowia – powiedział. Podkreślił, że "w ramach konsultacji doszło do spotkania" i że "mamy do czynienia ze zwykłą ścieżką pracy".

Chodzi o konsultacje projektu zmiany rozporządzenia w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych oraz obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego. Został on opublikowany w Rządowym Centrum Legislacji w piątek późnym wieczorem. Zgodnie z nowelizacją lekarz rodzinny w ramach teleporady lub porady w warunkach domowych, nie wcześniej niż w ósmej dobie odbywania izolacji domowej przez chorego oraz po dokonaniu oceny jego stanu klinicznego podczas bezpośredniej wizyty w przychodni, w przypadku podejrzenia zachorowania na COVID-19 miałby kierować go do diagnostyki laboratoryjnej w kierunku wirusa SARS-CoV-2.

Jak zaznaczył minister, w ramach poniedziałkowych konsultacji dokonano zmiany właśnie tej propozycji i bezpośrednia wizyta pacjenta nie będzie już obligatoryjna, aby zlecić mu test. Takie rozwiązanie postulowało środowisko lekarzy POZ.

Niedzielski dodał, że jeszcze w piątek szpitalom zostały wydane polecenia dotyczące zmiany modelu funkcjonowania szpitali zawarte w strategii.

Niedzielski: Strategia jest pewnego rodzaju dokumentem kierunkowym. Po ogłoszeniu rozpoczęliśmy prace TVN24

Autor:akr//rzw

Źródło: PAP, TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Tagi:
Raporty: