Gwarancje USA są "fundamentem NATO". Siemoniak: nie mam wątpliwości

Tomasz Siemoniak
Siemoniak o wojskach USA w Polsce: wicepremier Kosiniak-Kamysz dzwonił do mnie w nocy
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Jesteśmy zapewniani, że obecność amerykańska w Polsce się nie zmniejszy - powiedział Tomasz Siemoniak, koordynator służb specjalnych w "Jeden na jeden" w TVN24. Komentował medialne doniesienia o decyzji Pentagonu w sprawie obecności wojsk USA w Polsce.

Reuters poinformował w piątek, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników, wypowiadających się anonimowo, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia czterech tysięcy amerykańskich żołnierzy do Polski.

Tomasz Siemoniak, koordynator służb specjalnych był pytany o te doniesienia w "Jeden na jeden" w TVN24. - Jesteśmy zapewniani, że ta obecność amerykańska w Polsce się nie zmniejszy - powiedział.

Pytany, czy wierzy w te deklaracje, odpowiedział: - Nie mam wątpliwości w gwarancje Stanów Zjednoczonych wobec Polski. Mówię to na podstawie też kontaktów ze (swoimi) odpowiednikami - powiedział. Podkreślił, że gwarancje amerykańskie są fundamentem NATO.

Siemoniak wyjaśnił, że nie polegają one wyłącznie na obecności wojsk amerykańskich. - Mamy bazę antyrakietową w Redzikowie. To jest trwała, warta setki milionów dolarów instalacja amerykańska. Mamy różne struktury dowódcze amerykańskie, mamy amerykańskie gwarancje jądrowe. I wreszcie mamy bardzo jednoznaczne deklaracje prezydenta Trumpa - mówił

Siemoniak: przejeliśmy się tym

Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w czwartek o rozmowie z głównodowodzącymi siłami amerykańskimi w Europie w związku z medialnymi publikacjami. Szef MON zadzwonił też w nocy do prezydenta Karola Nawrockiego. Siemoniak przyznał w TVN24, że on również otrzymał tej nocy telefon od wicepremiera.

- Bo się tym przejęliśmy, tak? Widzimy publikacje w poważnych, związanych z armią amerykańską mediach, więc za to nam płacą, żebyśmy się takimi rzeczami zajmowali - komentował i dodał, że Kosiniak-Kamysz na pewno kontaktował się też z premierem Donaldem Tuskiem. O anulowaniu przemieszczenia wojsk amerykańskich do Polski pisał w czwartek portal Army Times, powołując się na przedstawicieli armii Stanów Zjednoczonych.

Siemoniak był pytany o efekty rozmowy Kosiniaka-Kamysz z dowódcą sił amerykańskich w Europie gen. Alexusem Grynkiewichem. - Też miał noc (Grynkiewich). Przecież on funkcjonuje w Europie, (...) zaczął tę sprawę precyzyjnie wyjaśniać - odpowiedział.

Zdaniem szefa służb amerykański dowódca "doskonale zna sytuację i doskonale zna naszą wrażliwość" oraz ma "bardzo dobre relacje" z szefem MON-u.

Siemoniak ocenił, że "cięższym okresem" dla NATO będzie szczyt w Ankarze i "rozliczenie sojuszników z tego, jak zwiększyli wydatki na obronę w ciągu ostatniego roku". - Myślę, że prezydent Trump będzie niezadowolony - wskazał, ale dodał, że to nie będzie dotyczyć Polski. Szczyt w stolicy Turcji zaplanowano na 7-8 lipca tego roku.

Wojska USA w Europie

Według informacji Pentagonu w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy z Niemiec ma zostać wycofanych około 5 tysięcy z ponad 37 tysięcy amerykańskich żołnierzy. Zapowiedź ta pojawiła się po wymianie zdań między prezydentem USA Donaldem Trumpem a kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem na temat wojny z Iranem.

W Polsce stacjonuje obecnie około 10 tysięcy żołnierzy USA, głównie w ramach obecności rotacyjnej.

OGLĄDAJ: Siemoniak o Ziobrze i Romanowskim: dokładnie wiedzą, co zrobili
Siemoniak

Siemoniak o Ziobrze i Romanowskim: dokładnie wiedzą, co zrobili

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Czytaj także: