Schetyna o Polsce 2050: oni są po prostu ważni

Polska 2050 - Pełczyńska-Nałęcz i Hennig-Kloska
Schetyna o Polsce 2050: oni są po prostu ważni
Źródło: TVN24
Politycy Polski 2050 muszą się nauczyć być ze sobą, rywalizować ze sobą, a potem współpracować po tych wyborach - mówił w "Jeden na jeden" w TVN24 senator KO Grzegorz Schetyna. Jego zdaniem, członkowie ugrupowania Szymona Hołowni "powinni szukać dystansu". Szef senackiej komisji spraw zagranicznych ocenił też, że Rada Pokoju to pomysł, który "będzie miał polityczny koniec w perspektywie najbliższych miesięcy".

Senator KO Grzegorz Schetyna w "Jeden na jeden" w TVN24 został zapytany o to, czy jesteśmy świadkami końca Polski 2050. - Trudno mi powiedzieć. Ja mam nadzieję, że to nie będzie koniec - odparł. W partii trwa wewnętrzna wojna w oczekiwaniu na powtórzenie drugiej tury wyborów na szefa ugrupowania.

Schetyna mówił, że Polska 2050 "jest zapleczem dla koalicji demokratycznej 15 października". Jego zdaniem, spór w partii Szymona Hołowni "ciągle trwa i każdy dzień przynosi nam takie złe sygnały". - Myślę, że to jest kwestia doświadczenia, ale powinni szukać dystansu i wiedzieć, że ten zespół, który zbudowali, nie ma alternatywy - ocenił.

- Oni muszą się nauczyć być ze sobą, rywalizować ze sobą, a potem współpracować po tych wyborach - mówił o sytuacji w Polsce 2050. Pytany o to, czy wierzy w to, że to się uda, Schetyna odparł: - Chciałbym wierzyć, bo mówię, że oni są po prostu ważni. W tym rozdaniu politycznym są potrzebni.

Jak powiedział senator KO, "jeżeli nie będą ze sobą współpracować, to nie będą tworzyć projektu politycznego". - Tylko ludzie, którzy potrafią opierać swoje relacje na zaufaniu i są w stanie budować taką polityczną wspólnotę, bronią się w polityce - dodał.

Jak mówił, politycy Polski 2050 w obecnej sytuacji powinni podjąć jakąś decyzję i ją realizować, "a nie cały czas komentować swoje zachowania, bo to jest po prostu droga donikąd". 

Schetyna o Radzie Pokoju: to nie będzie miało dalszego ciągu

Schetyna, który jest przewodniczącym senackiej komisji spraw zagranicznych, mówił też w "Jeden na jeden" o Radzie Pokoju, którą prezydent USA Donald Trump powołał do życia w czwartek podczas Światowego Forum Ekonomicznego w szwajcarskim Davos. Wśród sygnatariuszy było 19 państw oraz Stany Zjednoczone. Do Rady nie dołączyła jak dotąd jednak Rosja, Chiny ani większości państw europejskich.

- To jest formuła, która nie będzie miała swojego dalszego ciągu. Być może jeszcze będzie jedno spotkanie - ocenił senator KO. - To był pomysł, który, uważam, tak jak wiele pomysłów prezydenta Trumpa i jego współpracowników, będzie miał polityczny koniec w perspektywie najbliższych miesięcy - dodał.

Schetyna zauważył "jak egzotyczne są niektóre wskazania" Trumpa w sprawie członków Rady Pokoju. - Mam wrażenie, że ci niektórzy właśnie, którzy szukają towarzystwa i prestiżowego miejsca, są w stanie nawet ten miliard dolarów zapłacić, żeby być na zdjęciu i powiedzieć, jaki wpływ mają na światową politykę - mówił. - Zapłacą, ale wpływu na politykę mieć nie będą - dodał.

Klatka kluczowa-179737
Schetyna o Radzie pokoju: to jest formuła, która nie będzie miała dalszego ciągu
Źródło: TVN24

Schetyna: przemówienie Zełenskiego w Davos było prawdziwe

Senator KO odniósł się w "Jeden na jeden" również do wystąpienia Wołodymyra Zełenskiego w Davos. Prezydent Ukrainy skrytykował w nim Europę, mówiąc między innymi, że Europejczycy tracą czas w obliczu rosyjskiej agresji, a brak zdecydowanych działań grozi im utratą realnego wpływu na własne bezpieczeństwo.

Schetyna ocenił, że wystąpienie Zełenskiego było "prawdziwe". Senator mówił, że w rozmowach o bezpieczeństwie pojawiły się nowe wątki, takie jak Grenlandia czy Wenezuela. Jego zdaniem, Zełenski "przypomina, przywołuje światową opinię publiczną do tego, gdzie jest naprawdę wojna, gdzie naprawdę giną ludzie".

- To było takie bardzo obrazowe, kiedy Zełenski mówił o tym, że Maduro jest przestępcą i siedzi w więzieniu, a Putin ma się dobrze i prowadzi dalej wojnę - mówił Schetyna.

Senator KO przy okazji przemówienia Zełenskiego wspomniał o stanowisku liderów europejskich w sprawie Grenlandii. - To może być pewnego rodzaju przełomem w debacie europejskiej, że Europa wie, że jeżeli będzie mówić jednym głosem, jeżeli będzie twardo stawiać warunki wszystkim na zewnątrz, to osiągnie sprawczość w polityce - ocenił. 

- Jeżeli jednym głosem jako wspólnota europejska, jako przywódcy wspólnoty, mówimy o sprawach Grenlandii, zagrożenia, wspieramy Danię, to uważam, że jest możliwe, prawdopodobne, że będziemy także mówić w kwestiach ukraińskich właśnie jednym głosem - powiedział.

OGLĄDAJ: Rada Pokoju bez przyszłości? Schetyna przewiduje szybki koniec inicjatywy
pc

Rada Pokoju bez przyszłości? Schetyna przewiduje szybki koniec inicjatywy

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: