"Mocne zbliżenie Rzymu i Berlina". W kontrze do Paryża

Giorgia Meloni, Friedrich Merz
Merz: mamy pięć celów, co do których jesteśmy zgodni między Ukrainą, USA i Europą
Źródło: Reuters/TVN24
W piątek w Rzymie odbędzie się włosko-niemiecki szczyt międzyrządowy, któremu przewodzić będą kanclerz Niemiec i premierka Włoch. Jak pisze "La Repubblica", Friedrich Merz i Georgia Meloni wypracowali szereg postulatów, które będą chcieli przedstawić na lutowym szczycie Rady Europejskiej. Zwrot Berlina ku Rzymowi ma być spowodowany rosnącym rozdźwiękiem Merza i prezydenta Francji Emanuela Macrona.

O nowym etapie współpracy Rzymu i Berlina pisze piątkowa "La Repubblica". Według włoskiej gazety, piątkowy włosko-niemiecki szczyt międzyrządowy w Wiecznym Mieście poświęcony będzie przedyskutowaniu wspólnych postulatów, które liderzy chcą wpisać do agendy spotkania liderów Unii Europejskiej w belgijskim Alden Biesen, które odbędzie się 12 lutego.

O dokumencie przygotowanym wspólnie przez Meloni i Merza informował w czwartek Reuters. Jak donosi agencja, "we wspólnym oświadczeniu stwierdzono, że poziom życia i suwerenność Europy są zagrożone. Nowi konkurenci zwiększają swoje globalne wpływy, a luka w rozwoju między Europą a Stanami Zjednoczonymi i Chinami się pogłębiła". "Kontynuowanie obecnej drogi nie wchodzi w grę. Europa musi działać teraz" - czytamy w dokumencie cytowanym przez Reutersa.

Jak zaznacza "La Repubblica", koncepcje zawarte w nim koncentrują się na zwiększeniu konkurencyjności Europy i przyspieszeniu integracji rynku wewnętrznego oraz wprowadzeniu "hamulca awaryjnego" dla biurokracji. "Propozycje te mają na celu obalenie nadmiernych regulacji i biurokracji, które spowalniają wzrost gospodarczy" - dodał dziennik. "W dokumencie czytamy: 'potrzebujemy większej konkurencyjności'" - pisze gazeta.

Giorgia Meloni, Friedrich Merz
Giorgia Meloni, Friedrich Merz
Źródło: HANNIBAL HANSCHKE/EPA/PAP

Berlin i Rzym w kontrze do Paryża

Według dziennika, piątkowe spotkanie jest w Berlinie opisywane jako "potwierdzenie mocnego zbliżenia Włoch i Niemiec". "Merz uważa współpracę z Meloni za coraz ważniejszą, także w świetle ostatnich napięć z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem” - oceniła gazeta, powołując się na źródła w Berlinie.

Wśród powodów napięć Niemiec z Francją wymieniła europejski program wojskowy FCAS, rozwijany razem z Hiszpanią, oraz umowę UE z blokiem krajów Ameryki Południowej Mercosur. Francja jej nie poparła, podczas gdy Merz jest jednym z jej głównym zwolenników.

"To właśnie zgoda Meloni na umowę o wolnym handlu między UE a Ameryką Południową miała przekonać kanclerza, który bardzo naciskał na jej zawarcie, o znaczeniu bliższych relacji z pragmatyczną włoską liderką" - pisze dziennik. Jak opisuje, "Meloni sprzeciwiała się zatwierdzeniu umowy z Mercosurem podczas posiedzenia Rady Europejskiej w grudniu. Zmieniła jednak zdanie po zapewnieniu przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, że branża rolna otrzyma poważny zastrzyk finansowy".

Relacje z Białym Domem

"La Repubblica" podkreśliła także, że na zwrot Niemiec w stronę Rzymu wpłynęło również odmienne prowadzenie polityki wobec Waszyngtonu przez Meloni i Macrona. "Wobec agresywnego podejścia Macrona do Donalda Trumpa, uprzywilejowana relacja włoskiej premierki z nieprzewidywalnym amerykańskim prezydentem jest postrzegana raczej jako atut niż powód do podejrzeń" - czytamy.

Jak ocenia gazeta, podczas negocjacji w sprawie amerykańskich ceł na produkty z UE oraz w trakcie kryzysu wokół Grenlandii, Merz i Meloni kierowali się podobną ostrożnością. "Działo się to wtedy, gdy Pałac Elizejski wyciągał 'bazookę' w postaci mechanizmu przeciwdziałania przymusowi gospodarczemu, który w praktyce zablokowałoby transatlantyckie relacje handlowe" - podkreślił włoski dziennik. Sposób postępowania wobec prezydenta Trumpa ma być jednym z głównych tematów piątkowej rozmowy Meloni i Merza w Wiecznym Mieście.

Czytaj także: