TVN24 | Polska

Kim jest biskup Edward Janiak, którego Tadeusz Rydzyk nazwał "współczesnym męczennikiem"

TVN24 | Polska

Autor:
Grzegorz
Łakomski
Źródło:
TVN24, "Gazeta Wyborcza"
Rydzyk: Edward Janiak to współczesny męczennik mediów
Rydzyk: Edward Janiak to współczesny męczennik mediówTV Trwam
wideo 2/9
TV Trwam Rydzyk: Edward Janiak to współczesny męczennik mediów

Podczas obchodów 29. urodzin Radia Maryja dyrektor rozgłośni ojciec Tadeusz Rydzyk nazwał "współczesnym męczennikiem" Edwarda Janiaka, biskupa odsuniętego przez papieża od kierowania diecezją kaliską. Sam hierarcha w czerwcowym liście do wiernych prosił o modlitwę w czasie "medialnej nagonki", a w liście do biskupów oskarżał prymasa Polski o zmowę z braćmi Sekielskimi, którzy w dokumencie "Zabawa w chowanego" zarzucili biskupowi Janiakowi udział w tuszowaniu przypadków pedofilii.

- Nie patrzą na nic. Ksiądz biskup Janiak na raka choruje i ma walczyć z tym wszystkim? To go szybciej rak zje. Ilu takich jest? Ilu biskupów już zabili w Polsce? - mówił w Toruniu redemptorysta podczas sobotniej mszy świętej z okazji 29. rocznicy powstania Radia Maryja.

Na uroczystości organizowanej przez toruńską rozgłośnię tradycyjnie pojawili się politycy Zjednoczonej Prawicy, m.in. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, szef MON Mariusz Błaszczak i jego poprzednik Antoni Macierewicz.

Ojciec Tadeusz Rydzyk w obecności polityków stanął w obronie oskarżanego o ukrywanie pedofilii w Kościele biskupa Janiaka, nazywając go "współczesnym męczennikiem".

- Zwróćmy uwagę na to, co mówią i nie dajmy się. Nie dajmy się. I w Kościele się nie dajmy. To, że ksiądz zgrzeszył? No zgrzeszył. A kto nie ma pokus? Niech się pokaże - mówił duchowny, nawiązując do ujawnianych przez media przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci przez księży.

"Zabawa w chowanego"

W maju bracia Tomasz i Marek Sekielscy w zamieścili na YouTube swój drugi film dokumentalny poświęcony problemowi pedofilii wśród duchownych zatytułowany "Zabawa w chowanego". Opowiedzieli w nim historię księdza Arkadiusza H., pedofila, który był przenoszony z parafii do parafii, gdy pojawiały się informacje na temat popełnionych wobec dzieci przestępstw seksualnych.

Z dokumentu Sekielskich, którego bohaterami są ofiary księdza H., wynika, że bp Janiak znał sprawę kapłana od 2016 roku, jednak nie zareagował w odpowiedni sposób. Hierarcha, który w 2016 roku spotkał się z rodzicami jednej z ofiar - jak wynika z zarejestrowanego materiału - wyprasza ich z pomieszczenia, tłumacząc, że nie może "reagować na osoby trzecie", a zawiadomienie w kurii powinien osobiście złożyć pokrzywdzony.

Po tej rozmowie biskup odwołał księdza H. z parafii, jednak mógł on dalej pełnić posługę kapłańską i nie wszczęto wobec niego postępowania kanonicznego.

Apel o modlitwę i oskarżenia wobec prymasa

Na początku czerwca biskup Janiak, który wcześniej nie odniósł się wprost do dokumentu Sekielskich, w liście do wiernych zaapelował o ''modlitwę w czasie medialnej nagonki'' na niego.

"Proszę także szczególnie o modlitwę w tym czasie medialnej nagonki na moją osobę, abym uświęcony niewidzialną mocą Ducha Świętego, mógł zawsze służyć Bogu Żywemu przez miłość i służbę ofiarną, której Chrystus jest początkiem, środkiem i dopełnieniem" - napisał hierarcha.

W połowie czerwca, jak ujawniła "Gazeta Wyborcza", bp Janiak napisał kolejny list, tym razem skierowany nie do wiernych, ale innych biskupów, w którym oskarżył prymasa Polski arcybiskupa Wojciecha Polaka, że bierze on udział w zmowie z braćmi Sekielskimi, a jego działania nazwał "uderzeniem w wizerunek Kościoła".

Według biskupa Janiaka prymas dzień przed pojawieniem się dokumentu miał się spotkać z Sekielskimi.

"Nie muszę informować, że to wrogowie Kościoła i jak niskimi pobudkami się kierują, nie jest tajemnicą, ile otrzymali pieniędzy za nagranie tego filmu" - cytowała list "Wyborcza".

Oświadczenie prymasa i dementi dziennikarza

Informację o tym spotkaniu zdementował Tomasz Sekielski. "Oświadczam, że nigdy nie rozmawialiśmy na temat tego filmu z abp. W. Polakiem" - napisał dziennikarz na Twitterze.

Na list do biskupów zareagował 16 czerwca również prymas, który oświadczył, że "złożenie zawiadomienia nie rozstrzyga o winie i daje rzeczywistą szansę ks. bp. Edwardowi Janiakowi na przedstawienie argumentów w swojej obronie".

"Zgodnie z motu proprio papieża Franciszka Vos estis lux mundi, po otrzymaniu wiarygodnej informacji o 'działaniach lub zaniechaniach mających na celu zakłócenie lub uniknięcie dochodzeń cywilnych lub kanonicznych' dotyczących wykorzystania seksualnego osoby małoletniej przez duchownego, każdy ksiądz jest zobowiązany do poinformowania o sprawie władzę kościelną" - odpowiedział prymas w oświadczeniu.

Arcybiskup Polak przypomniał, że jako delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. ochrony dzieci i młodzieży, po zapoznaniu się z materiałem zawartym w filmie "Zabawa w chowanego", "nie mógł milczeć lub pozostać bezczynny wobec przedstawionych faktów". "Złożenie zawiadomienia nie rozstrzyga o winie i daje rzeczywistą szansę ks. bp. Edwardowi Janiakowi na przedstawienie argumentów w swojej obronie. Osądzenie sprawy jest wyłączną kompetencją Stolicy Apostolskiej" - zaznaczył arcybiskup.

Prymas Polski odpowiada na list biskupa Janiaka
Prymas Polski odpowiada na list biskupa JaniakaTVN24

Papież odsuwa biskupa

25 czerwca papież Franciszek odsunął biskupa Janiaka od kierowania diecezją kaliską i ustanowił dla niej administratora, którym mianował arcybiskupa Grzegorz Rysia.

"Ojciec Święty Franciszek mianował administratora apostolskiego sede plena diecezji kaliskiej w osobie metropolity łódzkiego, arcybiskupa Grzegorza Rysia" - ogłosiła w krótkim komunikacie Nuncjatura Apostolska w Polsce.

Decyzja o powołaniu administratora zapada z reguły, gdy ordynariusz nie jest w stanie z poważnego, ale i z zazwyczaj tymczasowego powodu, sprawować urzędu.

Nuncjatura zaznaczyła w komunikacie, że w związku z prowadzonym postępowaniem w sprawie sygnalizowanych zaniedbań bp. Edwarda Janiaka odnośnie do oskarżeń o nadużycia seksualne niektórych duchownych diecezji kaliskiej, obowiązuje go nadal nakaz przebywania poza diecezją.

W połowie października papież Franciszek przyjął rezygnację biskupa Edwarda Janiaka. "Od tego momentu abp Grzegorz Ryś zarządza diecezją kaliską, jako administrator apostolski sede vacante" - podkreśliło biuro prasowe Episkopatu.

To oznacza, że na funkcji biskupa kaliskiego jest wakat, a diecezją kieruje abp. Grzegorz Ryś, metropolita łódzki.

Kim jest bp. Janiak

Biskup Edward Janiak ma 68 lat, urodził się w Malczycach na Dolnym Śląsku. Kształcił się w Poznaniu i Wrocławiu, gdzie w 1979 roku przyjął święcenia kapłańskie. Biskupem kaliskim został mianowany w 2012 roku decyzją papieża Benedykta XVI.

Wcześniej od 1996 roku był biskupem pomocniczym we Wrocławiu, gdzie blisko współpracował z kardynałem Henrykiem Gulbinowiczem, który zmarł 16 listopada. Hierarcha nie został pochowany w tamtejszej katedrze decyzją Watykanu w związku z oskarżeniami o molestowanie seksualne i ukrywanie przypadków pedofilii wśród księży.

Autor:Grzegorz Łakomski

Źródło: TVN24, "Gazeta Wyborcza"

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości