W ostatnim czasie w Polsce doszło do brutalnych ataków na tle narodowościowym. Na przykład w niedzielę we Wrocławiu pobita została 20-letnia Anastazja i 21-letni Maksym, a zarzuty w sprawie usłyszało dwóch Polaków. Z kolei w połowie lipca w Bielsko-Białej 54-letni mężczyzna w autobusie agresywnie i wulgarnie odnosił się do dziewczynek z Ukrainy.
W tym kontekście ukraińska aktywistka, prezeska zarządu fundacji Stand with Ukraine i liderka Euromaidan-Warszawa Natalia Panczenko opublikowała w mediach społecznościowych apel do polskich polityków.
"Dziś zwracam się do wszystkich polskich polityków. Bez wyjątku. Od lewa do prawa. Do rządzących i opozycji. Do liderów wszystkich ugrupowań" - napisała. "Przemoc nigdy nie zaczyna się od pięści. Przemoc zawsze zaczyna się od słów. Od słów, które odczłowieczają. Które dzielą ludzi na 'nas i 'ich'. Które pozwalają uwierzyć, że wobec drugiego człowieka wolno więcej" - podkreśliła.
Panczenko: słowa polityków mają wagę
"Słowa polityków mają wagę. Budują atmosferę. Wyznaczają granice tego, co społecznie akceptowalne. Jeżeli chcecie Polski silnej, bezpiecznej, otwartej i szanowanej na świecie, musicie zareagować właśnie teraz (...). Historia wielokrotnie pokazała, że gdy przyzwoici ludzie milczą, przemoc zawsze idzie o krok dalej" - dodała.
Tusk z apelem do prezydenta
We wtorek premier Donald Tusk powiedział, że w całym kraju dochodzi w ostatnim czasie do wzrostu przemocy, której ofiarami są zarówno Ukraińcy, jak i Polacy. - Nie ma dnia, żebym nie widział jakiejś relacji, czy to są media społecznościowe, czy to są informacje służb - zaznaczył. Według premiera, na wzrost przemocy ma wpływ postawa części polityków. - Bandyci, kibole i ta patologia przemocowa nabrała odwagi i tupetu, bo dostała także polityczny patronat - powiedział.
Tusk zwrócił się też do Karola Nawrockiego. - Zwracam się bezpośrednio do pana prezydenta, żeby przestał milczeć w tej sprawie. Bardzo chwalił ustawki jako męskie walki wręcz, szlachetne. To proszę zobaczyć, jak wygląda ta szlachetna walka wręcz w wykonaniu ludzi z Gromdy - mówił, odnosząc się do napastników z Wrocławia.
Do "niektórych polskich polityków" w poniedziałek zaapelował z kolei minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. Zwrócił się do nich 'o zaprzestanie podsycania wrogości, która ostatecznie przekształca się w konkretne akty przemocy na ulicach".
Jesteś świadkiem nękania? Tutaj znajdziesz wskazówki, jak zareagować skutecznie i bezpiecznie. W sytuacji zagrożenia zawsze dzwoń na numer 112.