Nie mam żadnej wątpliwości, że zrobiono to po to, by nas bolało jeszcze bardziej. To świadomie zaplanowane morderstwo, które miało służyć właśnie temu, żeby nas zabolało podwójnie Juliusz Ćwieluk, "Polityka"
I zauważył, że także w 2009 roku w Afganistanie przed świętami zginęła jedna osoba. - To był szeregowy Michał Kołek. On też zginął w przededniu świąt. To też nie był przypadek - ocenił.
"Świadomie zaplanowane morderstwo"
Publicysta stwierdził, że atak właśnie przed świętami miał być podwójnym ciosem. - Nie mam żadnej wątpliwości, że zrobiono to po to, by nas bolało jeszcze bardziej. To świadomie zaplanowane morderstwo, które miało służyć właśnie temu, żeby nas zabolało podwójnie - powiedział Ćwieluch.
I dodał: - Po pierwsze, jako strata naszych chłopaków, po drugie żeby nas zabolało przed świętami. Talibowie świetnie sobie zdają sprawę z naszych uwarunkowań kulturowych. Oni cały czas szukają naszych słabych punktów. Wiedzą też, że taki atak odbije się szerokim echem w mediach - dodał.
"W zamian dostajemy coś takiego"
Publicysta stwierdził, że są także inne okoliczności, które mogły przyczynić się do tego, że to właśnie Polacy stali się celem ataku. - Na pewno zatrzymanie Mohammada Omara, dowódcy jednej z najbardziej niebezpiecznych grup rebeliantów podniosło znaczenie polskich oddziałów. Pokazaliśmy, że nikt nie będzie bezkarnie nas atakował. W związku z tym oni musieli zatrzeć to złe wrażenie i pokazać, że też mają zęby - powiedział.
Ćwieluch tłumaczył, że polscy żołnierze dochowali wszelkich starań, by nasze siły w Afganistanie były dobrze odbierane. - Żeby pokazać: słuchajcie, nie jesteśmy najeźdźcami, chcemy wam pomóc, chcemy zrobić wasz kraj lepszy – tłumaczy publicysta.
- A w zamian dostajemy coś takiego. Teraz trudno oczekiwać, by to poprawiło relacje. Im (talibom – red.) też chodzi o to żeby popsuć te relacje. Żeby rozpocząć dyskusję nad wyjściem z Afganistanu - dodał.
ktom,ant//kdj/k
Źródło: tvn24