Najnowsze

Pobił rabina, wspiera Rosję i Łukaszenkę. W niedzielę z narodowcami bronił bazyliki przed kobietami

Najnowsze

Autor:
Szymon
Jadczak (szymon_jadczak@tvn.pl)
Źródło:
tvn24.pl
Karol G. ps. "Fidel" atakuje demonstrantkę przed kościołem Świętego Krzyża
OKO.pressKarol G. ps. "Fidel" atakuje demonstrantkę przed kościołem Świętego Krzyża

Karol G. ma na swoim koncie wyrok za napad na naczelnego rabina Polski Michaela Schudricha, koledzy wspominają jego udział w demonstracjach poparcia dla irackiego dyktatora Saddama Husajna. Na swoim facebookowym koncie wspiera między innymi Rosję, Aleksandra Łukaszenkę i rząd Syrii. W niedzielę był w grupie narodowców broniących Bazyliki Świętego Krzyża w Warszawie. 

Niedziela, 25 października. Wejście do Bazyliki Świętego Krzyża w Warszawie. Reporterka OKO.press przedarła się przez kordon policji i stoi na tarasie przed kościelnymi drzwiami. Przed jej kamerą kobieta w jasnym płaszczu, z czarną torbą na ramieniu, trzyma w górze kartkę z jakimś hasłem. Nie widzimy jakim, ale widzimy, że od tyłu podchodzi do niej mężczyzna w czapce z daszkiem i wyrywa kartkę. Ten mężczyzna to Karol G., pseudonim "Fidel". Na kolejnych nagraniach widać go w pobliżu Roberta Bąkiewicza, szefa stowarzyszenia Marsz Niepodległości i samozwańczej Straży Narodowej, która obwieściła, że będzie pilnowała kościołów przed atakami demonstrantów.

Protest i przepychanki w okolicach kościoła Świętego Krzyża
Protest i przepychanki w okolicach kościoła Świętego KrzyżaArtur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl

Pięść, gaz i "Polska dla Polaków"

O Karolu G., ps. "Fidel" cała Polska usłyszała w maju 2006 r. Na kraj były zwrócone oczy całego świata - trwała właśnie pielgrzymka papieża Benedykta XVI, w Warszawie było pełno zagranicznych dziennikarzy. I w takim właśnie momencie 33-letni kibol na reprezentacyjnym deptaku miasta, tuż obok siedziby prezydenta, zaatakował naczelnego rabina Polski Michaela Schudricha, który akurat spacerował tamtędy z kolegami. Jak ustalili później śledczy, "Fidel" najpierw uderzył Schudricha w klatkę piersiową, potem prysnął mu w twarz gazem, a na odchodne krzyknął "Polska dla Polaków".

Komunikat policji po zatrzymaniu Karola G., ps. "Fidel"policja.pl

W światowych mediach natychmiast pojawiły się artykuły o polskim antysemityzmie. Od razu zareagował prezydent Lech Kaczyński: zaprosił naczelnego rabina Polski do Pałacu Prezydenckiego i zapewnił, że żadne akty o charakterze antysemickim nie są i nie będą w Polsce tolerowane.

Policja zatrzymała Karola G. miesiąc później. "Karol G. był wcześniej notowany za usiłowanie rozboju, uszkodzenie mienia w trakcie meczu Legii z Polonią oraz czynną napaść na policjanta. Bardzo aktywnie uczestniczył w manifestacjach o charakterze nazistowskim" - czytamy w komunikacie na stronie polskiej policji.

"Fidel jako przerywnik między reklamami Putina"

W ekspresowym tempie, po kilku miesiącach Karol G. został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć. Nie czuł się winny. W serwisie YouTube można znaleźć jego rozmowę z dziennikarzem Telewizji Narodowej, poświęconą tamtym wydarzeniom (w wielu z pozostałych filmów na tym kanale wychwalany jest Władimir Putin). "Fidel" w materiale został przedstawiony jako "ofiara nieprawidłowości w dialogu polsko-żydowskim" oraz "służalczości wobec Ameryki i Izraela". On sam powiedział, że wpadł, bo rozpoznał go przeciwnik polityczny z "antypedalskich demonstracji".

Kadr z filmu z Karolem G., ps. "Fidel". Mężczyzna opowiada o napadzie na naczelnego rabina Polski

- Po tamtej akcji została mu nienawiść do Lecha Kaczyńskiego. To, jak o nim mówił, nie nadaje się do cytowania. Ale pamiętam sytuację, której nie da się zapomnieć. 10 kwietnia 2010. Jedziemy na mecz Polonii do Gliwic. W trakcie podróży dostajemy informację o katastrofie w Smoleńsku. Wszyscy przybici, a Karol się cieszy, że prezydent nie żyje - wspomina kibic Polonii.

W 2008 r. Karol G. zeznawał jako świadek obrony w procesie mężczyzny oskarżonego o usiłowanie zabójstwa działacza ruchu anarchistycznego. Pytany o swoje upodobania polityczne odparł, że jest narodowym demokratą. Ale nie zawsze tak było.

Gdy Karol był lewakiem

O Karolu G. opowiadają nam byli i obecni kibice Polonii Warszawa. To klub, z którym "Fidel" związany jest od wielu lat, zresztą do dziś bywa na meczach trzecioligowej obecnie Polonii. Przez lata na trybunach "Czarnych Koszul" dominowali kibice o poglądach lewicowych bądź neutralni politycznie. Około 2012 r. wyparli ich prawicowcy i narodowcy. Aktywny udział brał w tym Karol G. - W pewnym momencie doszło do kuriozalnej sytuacji. "Fidel", który w przeszłości był lewakiem, ale z czasem został narodowcem, wygonił z trybun chłopaka, który kiedyś aktywnie działał w Narodowym Odrodzeniu Polski, ale z czasem został komunistą. Takie poplątane kibolskie losy - opowiada kibic Polonii.

- Bo zanim został narodowcem, Karol był anarchistą i lewakiem. Śmialiśmy się z niego wtedy, na początku lat 90., bo miał kajecik, w którym zapisywał złote myśli Che Guevary i innych lewackich ideologów - opowiada były kolega "Fidela". W gronie kibiców Polonii z tamtego okresu krąży zdjęcie Karola G. w skórze ozdobionej symbolami anarchistycznymi. 

Karol G., ps. "Fidel" deklarujący poparcie dla Aleksandra ŁukaszenkiFb

Ale z nadejściem lat 90. poglądy kibola uległy gwałtownej przemianie. - Klasyczna podkowa. Ze skrajności w skrajność. Z anarchisty stał się nacjonalistą. Ale nie to było najdziwniejsze. Jego największym odpałem była demonstracja poparcia dla Saddama Husajna, irackiego dyktatora, w okresie pierwszej wojnie w Zatoce Perskiej - wspomina były kolega. To niejedyny satrapa, którego wspierał Karol G. Na jego Facebooku znajdujemy zdjęcia z poparciem dla Syrii, rządzonej przez oskarżanego o zbrodnie przeciwko swoim obywatelom Baszara al-Asada, hiszpańskiego dyktatora Francisco Franco. W okresie konfliktu ze Stanami Zjednoczonymi "Fidel" wspierał rząd Iranu, a ostatnio umieścił na portalu społecznościowym zdjęcie z podpisem "wspieram Aleksandra Łukaszenkę”.

Z kolei na zdjęciach z 22 sierpnia widać "Fidela" na proteście pod białoruską ambasadą w Warszawie pod hasłem "Ręce precz od Białorusi". Manifestację zorganizował Tomasz Jankowski, sekretarz generalny prorosyjskiej partii Zmiana i autor piszący do portalu Sputnik, propagandowej tuby Kremla.

Karol G. początkowo zgodził się na rozmowę, ale zastrzegł, że musi się na nią zgodzić jego organizacja Praca Polska ("organizacja narodowo-socjalna, wszystkie oświadczenia w sprawach bieżących znajdzie pan na naszej stronie"). Gdy dowiedział się, że rozmowa miałaby dotyczyć jego przeszłości, podziękował. - Przeszłość to jest sprawa zamknięta dla mnie i nie zamierzam na jej temat dyskutować - stwierdził "Fidel".

Co robił w niedzielę przed Bazyliką Świętego Krzyża? - Byłem przypadkowym uczestnikiem tych wydarzeń, jako parafianin tego kościoła. W tym kościele brałem ślub, to jest kościół jeszcze moich dziadków - zapewnił Karol G. i podziękował za dalszą rozmowę.

Karol G. ps., "Fidel" deklarujący poparcie dla Iranu w okresie konfliktu z USA

Wiceminister nie daje wciągnąć się w szczucie

Narodowców i związaną z nimi Straż Narodową, broniących kościołów, wsparł m.in. wiceminister Sebastian Kaleta. W poniedziałek wieczorem podziękował oklaskami na swoim Twitterze Robertowi Bąkiewiczowi, prezesowi stowarzyszenia Marsz Niepodległości, który obwieścił, że "szturm lewackich barbarzyńców na kościół św. Aleksandra w Warszawie odparty! W decydującym momencie #StrażNarodowa otrzymały solidne wsparcie ze strony kibiców Legii Warszawa".

Karol G., ps. "Fidel" zachęcający do wyjazdów do Rosji

Chcieliśmy poprosić Kaletę o komentarz do udziału Karola G. w obronie kościołów. Wiceminister sprawiedliwości rzucił słuchawką przy wymienianiu fascynacji "Fidela", rozłączył się dokładnie pomiędzy Putinem a Assadem. Po chwili przysłał oświadczenie z prośbą o opublikowanie go w całości: "Panie Redaktorze, nie wiem, dlaczego mam komentować życiorys przypadkowej osoby. Mam nadzieję, że z taką samą żarliwością zajmie się Pan życiorysami osób, które od kilku dni profanują w Polsce kościoły i zakłócają praktyki religijne. Nie wciągnie mnie Pan w manipulacyjne szczucie stacji TVN i odwrócenie wektorów problemu. Kościoły są atakowane, ludzie mają prawo do obrony swoich świątyń. Niniejszy komentarz proszę w publikacji umieścić w całości, bez zmian redakcyjnych". 

Stowarzyszenie Marsz Niepodległości Roberta Bąkiewicza nie odpowiedziało na prośbę o kontakt. 

Autor:Szymon Jadczak (szymon_jadczak@tvn.pl)

Źródło: tvn24.pl

Pozostałe wiadomości