Załóżmy, że kilkanaście lat po śmierci artysty jego byli współpracownicy postanawiają wydać premierowy materiał z wokalem zmarłego, wygenerowanym za pomocą modeli sztucznej inteligencji.
Brzmi nieprawdopodobnie?
Z takim pomysłem nosili się byli członkowie zespołu Republika: Zbigniew Krzywański, Leszek Biolik i Sławomir Ciesielski. Prace nad wydaniem utworów z wygenerowanym przez AI głosem Grzegorza Ciechowskiego zablokowała Anna Skrobiszewska, wdowa po muzyku.
"Uznali, że chcą wrócić do materiału z nieskończonej płyty"
Grzegorz Ciechowski, lider grupy, twórca większości muzyki i wszystkich tekstów, zmarł niespodziewanie 22 grudnia 2001 roku. Razem z zespołem pracował nad ósmym studyjnym albumem. Zamiast tego pojawił się koncertowy krążek "Republika", do którego dołączono cztery piosenki z niedokończonego wydawnictwa, w tym ostatni singiel z wokalem Ciechowskiego - "Śmierć na pięć".
Tuż przed śmiercią artysta sporządził testament, w którym zapisał cały majątek - w tym pełnię praw do swojej twórczości - żonie.
W marcu 2017 roku Urząd Patentowy RP zarejestrował znak towarowy Republika, a pełnię praw do niego otrzymała Anna Skrobiszewska. W październiku 2025 Sąd Okręgowy w Toruniu orzekł w sprawie cywilnej, wniesionej przez Zbigniewa Krzywańskiego, że Skrobiszewska naruszyła jego dobra osobiste, rejestrując znak towarowy Republika. Wyrok był nieprawomocny, a strony wciąż czekają na apelację. Oznacza to, że prawa do znaku nadal posiada wdowa po Ciechowskim.
- Nazwa jest zastrzeżona od 2016 roku [w październiku 2016 złożony został wniosek w tej sprawie - red.]. Nikomu przez lata nie przeszkadzał ten stan rzeczy, nic się nie działo. Nagle uznali, że chcą wrócić do materiału z nieskończonej płyty, więc chyba stwierdzili, że potrzebują tej nazwy - ocenia Skrobiszewska w rozmowie z TVN24+.
Jak mówi, o pracach nad materiałem dowiedziała się "w trakcie rozprawy sądowej w maju ubiegłego roku od Krzywańskiego". - Na sali sądowej powiedział: "Mogę sobie wydawać, co chcę i nikogo nie muszę pytać o zgodę, zresztą pracę już trwają" - wspomina wdowa.
- Czy sztuczna inteligencja powinna odtwarzać głos zmarłych artystów?
- Jakie są prawne i etyczne granice wykorzystania AI w muzyce?
- Co na temat projektu sądzą eksperci i spadkobiercy Grzegorza Ciechowskiego?
- Jak polskie prawo chroni głos i wizerunek twórców po ich śmierci?
- Jakie konsekwencje dla branży muzycznej niesie wykorzystanie AI do tworzenia nowych utworów?
Żeby to zweryfikować, jej syn Bruno Ciechowski wspólnie z pełnomocnikiem pojawili się w wytwórni Warner Music Poland, która ma prawa wydawnicze do ostatniego materiału Republiki. Tam dowiedzieli się, że coś wokół utworów się dzieje.
24 listopada 2025 roku Zbigniew Krzywański napisał mail do Skrobiszewskiej, który był też skierowany do Biolika, Ciesielskiego, ale też do byłego menedżera Republiki Jerzego Tolaka oraz Magdy Worotniak z Warner Music Poland. Opisał stan prac nad trzema niedokończonymi utworami z 2001 roku. Załączył podpisane przez siebie formularze zgłoszeniowe do Związku Artystów Wykonawców STOART oraz do Stowarzyszenia Autorów ZAiKS. Poprosił wdowę o podpisanie dokumentów i zgodę na wydanie trzech piosenek: "Witamina X", "Żyć, nie umierać" oraz "Nie tak jak ja".
Krzywański - w mailu, który widzieliśmy - szczegółowo opisał stan każdego z utworów, wykonane przy nich prace oraz proponowaną zmianę w tekście jednego z nich.
Pojawia się tam informacja:
Pozostałe dwie piosenki ["Nie tak jak ja" i "Żyć, nie umierać" - red.] to użycie sztucznej inteligencji aby odtworzyć głos Grzegorza. Wiemy jak to zrobić. Skomplikowane ale, najważniejsze - przetestowane przez nas" (zachowujemy oryginalną pisownię - red.).Zbigniew Krzywański w wiadomości do Anny Skrobiszewskiej
Wdowa mówi "nie"
- Ta wiadomość z dokumentami do podpisania to ta, z której dowiaduję się o przeprowadzonych pracach i pomyśle na całość. To dowodzi, że nie uczestniczyłam we wcześniejszych ustaleniach i rozmowach o tym. Na żadnym etapie nie wyraziłam chęci rozmowy o AI - twierdzi Skrobiszewska.