|

"To przekroczenie pewnej granicy". Czy trzeba nam Grzegorza Ciechowskiego z AI?

Grzegorz Ciechowski (zdjęcie z 1989 roku)
Grzegorz Ciechowski (zdjęcie z 1989 roku)
Źródło zdj. gł.: Afa Pixx/Krzysztof Wellman/PAP
Byli członkowie Republiki planowali użyć sztucznej inteligencji, by odtworzyć głos Grzegorza Ciechowskiego w niewydanych wcześniej utworach zespołu. Wdowa po artyście sprzeciwiła się pomysłowi. Jednak już sam zamiar muzyków otwiera nowy rozdział w dyskusji o etycznych granicach korzystania z AI. - To sytuacja bezprecedensowa - mówią TVN24+ eksperci. Artykuł dostępny w subskrypcji

Załóżmy, że kilkanaście lat po śmierci artysty jego byli współpracownicy postanawiają wydać premierowy materiał z wokalem zmarłego, wygenerowanym za pomocą modeli sztucznej inteligencji.

Brzmi nieprawdopodobnie?

Z takim pomysłem nosili się byli członkowie zespołu Republika: Zbigniew Krzywański, Leszek Biolik i Sławomir Ciesielski. Prace nad wydaniem utworów z wygenerowanym przez AI głosem Grzegorza Ciechowskiego zablokowała Anna Skrobiszewska, wdowa po muzyku.

"Uznali, że chcą wrócić do materiału z nieskończonej płyty"

Grzegorz Ciechowski, lider grupy, twórca większości muzyki i wszystkich tekstów, zmarł niespodziewanie 22 grudnia 2001 roku. Razem z zespołem pracował nad ósmym studyjnym albumem. Zamiast tego pojawił się koncertowy krążek "Republika", do którego dołączono cztery piosenki z niedokończonego wydawnictwa, w tym ostatni singiel z wokalem Ciechowskiego - "Śmierć na pięć".

Tuż przed śmiercią artysta sporządził testament, w którym zapisał cały majątek - w tym pełnię praw do swojej twórczości - żonie.

W marcu 2017 roku Urząd Patentowy RP zarejestrował znak towarowy Republika, a pełnię praw do niego otrzymała Anna Skrobiszewska. W październiku 2025 Sąd Okręgowy w Toruniu orzekł w sprawie cywilnej, wniesionej przez Zbigniewa Krzywańskiego, że Skrobiszewska naruszyła jego dobra osobiste, rejestrując znak towarowy Republika. Wyrok był nieprawomocny, a strony wciąż czekają na apelację. Oznacza to, że prawa do znaku nadal posiada wdowa po Ciechowskim.

- Nazwa jest zastrzeżona od 2016 roku [w październiku 2016 złożony został wniosek w tej sprawie - red.]. Nikomu przez lata nie przeszkadzał ten stan rzeczy, nic się nie działo. Nagle uznali, że chcą wrócić do materiału z nieskończonej płyty, więc chyba stwierdzili, że potrzebują tej nazwy - ocenia Skrobiszewska w rozmowie z TVN24+.

Jak mówi, o pracach nad materiałem dowiedziała się "w trakcie rozprawy sądowej w maju ubiegłego roku od Krzywańskiego". - Na sali sądowej powiedział: "Mogę sobie wydawać, co chcę i nikogo nie muszę pytać o zgodę, zresztą pracę już trwają" - wspomina wdowa.

Z tego artykułu dowiesz się:
  • Czy sztuczna inteligencja powinna odtwarzać głos zmarłych artystów?
  • Jakie są prawne i etyczne granice wykorzystania AI w muzyce?
  • Co na temat projektu sądzą eksperci i spadkobiercy Grzegorza Ciechowskiego?
  • Jak polskie prawo chroni głos i wizerunek twórców po ich śmierci?
  • Jakie konsekwencje dla branży muzycznej niesie wykorzystanie AI do tworzenia nowych utworów?

Żeby to zweryfikować, jej syn Bruno Ciechowski wspólnie z pełnomocnikiem pojawili się w wytwórni Warner Music Poland, która ma prawa wydawnicze do ostatniego materiału Republiki. Tam dowiedzieli się, że coś wokół utworów się dzieje.

Grzegorz Ciechowski w październiku 2001 roku
Grzegorz Ciechowski w październiku 2001 roku
Źródło zdjęcia: Jacek Turczyk/PAP

24 listopada 2025 roku Zbigniew Krzywański napisał mail do Skrobiszewskiej, który był też skierowany do Biolika, Ciesielskiego, ale też do byłego menedżera Republiki Jerzego Tolaka oraz Magdy Worotniak z Warner Music Poland. Opisał stan prac nad trzema niedokończonymi utworami z 2001 roku. Załączył podpisane przez siebie formularze zgłoszeniowe do Związku Artystów Wykonawców STOART oraz do Stowarzyszenia Autorów ZAiKS. Poprosił wdowę o podpisanie dokumentów i zgodę na wydanie trzech piosenek: "Witamina X", "Żyć, nie umierać" oraz "Nie tak jak ja".

Krzywański - w mailu, który widzieliśmy - szczegółowo opisał stan każdego z utworów, wykonane przy nich prace oraz proponowaną zmianę w tekście jednego z nich.

Pojawia się tam informacja:

Pozostałe dwie piosenki ["Nie tak jak ja" i "Żyć, nie umierać" - red.] to użycie sztucznej inteligencji aby odtworzyć głos Grzegorza. Wiemy jak to zrobić. Skomplikowane ale, najważniejsze - przetestowane przez nas" (zachowujemy oryginalną pisownię - red.).
Zbigniew Krzywański w wiadomości do Anny Skrobiszewskiej

Wdowa mówi "nie"

- Ta wiadomość z dokumentami do podpisania to ta, z której dowiaduję się o przeprowadzonych pracach i pomyśle na całość. To dowodzi, że nie uczestniczyłam we wcześniejszych ustaleniach i rozmowach o tym. Na żadnym etapie nie wyraziłam chęci rozmowy o AI - twierdzi Skrobiszewska.

Pozostało 77% artykułu
Źródło: TVN24+
Czytaj także: