W środę w Senacie odbyła się debata nad ustawą o rynku kryptoaktywów. W trakcie debaty senatorowie Prawa i Sprawiedliwości zgłosili poprawki do ustawy. Jak powiedział senator PiS Grzegorz Bierecki, który był wnioskodawcą, chodzi o 12 poprawek zaproponowanych przez prezydenta Karola Nawrockiego, które były już zgłaszane w Sejmie, lecz zostały odrzucone.
Poprawki te dotyczą między innymi wprowadzenia dodatkowej kontroli sądowej działań nadzorczych Komisji Nadzoru Finansowego, skrócenia maksymalnego terminu, na jaki KNF może wydłużyć okres blokady rachunku lub wstrzymania transakcji (z 6 do 3 miesięcy), czy wprowadzenia dodatkowej odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody wyrządzone blokadą rachunku wykonaną z naruszeniem prawa.
Ze względu na poprawki ustawa została skierowana ponownie do senackiej komisji budżetu i finansów publicznych. Posiedzenie komisji zaplanowano na czwartek rano. Również w czwartek ma się odbyć głosowanie nad ustawą.
CZYTAJ TEŻ: Kto w Polsce ma kryptowaluty? Są dane NBP
Trzecia próba regulacji
Ustawa jest trzecią próbą regulacji rynku kryptoaktywów - dwie poprzednie rządowe ustawy zawetował prezydent Karol Nawrocki, argumentując, że to nadregulacja, a wprowadzone rozwiązania mogłyby wypchnąć polskie firmy z branży za granicę.
Obecnie procedowane przepisy zawierają jedną poprawkę kancelarii prezydenta, zgodnie z którą Komisja Nadzoru Finansowego we współpracy z ministrem finansów miałaby co roku sporządzać i publikować w Biuletynie Informacji Publicznej raporty o funkcjonowaniu rynku kryptoaktywów. Poparcia nie uzyskały inne prezydenckie propozycje.
Celem uchwalonej w ostatni piątek przez Sejm ustawy jest zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation), które ma uregulować rynek kryptoaktywów. Na mocy przepisów Komisja Nadzoru Finansowego ma sprawować nadzór nad tym rynkiem. Mogłaby ona między innymi blokować rachunki pieniężne lub kryptoaktywów lub wstrzymywać określone transakcje na 96 godzin, choć może to zostać przedłużone. Rząd chce, aby wydłużenie blokady nie mogło przekroczyć 6 miesięcy.
Opłaty i sankcje
Przepisy zakładają, że stawka maksymalnej opłaty pobieranej od emitentów tokenów działających na rynku kryptoaktywów na rzecz KNF za sprawowanie nadzoru nad tym rynkiem ma wynieść 0,5 procent. Z kolei opłata uiszczana przez dostawców usług w zakresie kryptoaktywów miałaby nie przekraczać 0,4 procent.
Ustawa umożliwia KNF nakładanie sankcji na oferujących, emitentów lub osoby ubiegające się o dopuszczenie kryptoaktywów. Komisja mogłaby nakładać kary pieniężne na osoby zawodowo pośredniczące w zawieraniu transakcji związanych z kryptoaktywami.
W przypadku naruszenia przepisów KNF miałaby wpisywać do prowadzonego przez siebie rejestru nieuczciwe domeny internetowe służące do prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów. Ustawa przewiduje też odpowiedzialność karną za przestępstwa popełniane między innymi w związku z emisją tokenów czy świadczeniem usług w zakresie kryptoaktywów bez wcześniejszego zgłoszenia tego KNF.
Uwagi KNF i ryzyko dla rynku
Komisja Nadzoru Finansowego w lutym 2026 roku zwróciła uwagę, że unijne rozporządzenie pozwala, aby podmioty świadczące usługi w zakresie kryptoaktywów mogły to robić do 1 lipca 2026 roku bez wymaganego unijnym prawem zezwolenia. Jego przyznawanie regulowały zawetowane ustawy, tej samej materii dotyczy też ustawa, nad którą obecnie pracuje Senat.
KNF podkreśliła, że jeśli przepisy nie wyznaczą właściwego organu nadzorczego, to krajowe podmioty utracą możliwość świadczenia usług w zakresie kryptoaktywów. Tym samym możliwa będzie jedynie transgraniczna działalność na terytorium Polski przez podmioty, które uzyskałyby zezwolenie w innym kraju członkowskim.