Parlament Izraela zatwierdził projekt ustawy o samorozwiązaniu. Kiedy nowe wybory?

Binjamin Netanjahu
Partia ministra Ganca złożyła wniosek o wcześniejsze wybory do Knesetu
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: ILIA YEFIMOVICH/EPA/PAP
Projekt ustawy o samorozwiązaniu został zatwierdzony przez izraelski parlament. Ruch ten może o kilka tygodni przyspieszyć kolejne wybory w kraju. Według sondaży, premier Benjamin Netanjahu może je przegrać. Zgodnie z prawem muszą odbyć się najpóźniej 27 października.

Projekt ustawy trafi teraz do komisji, gdzie uzgodniona zostanie data wyborów. Następnie wróci pod ostateczne głosowanie, wymagające poparcia co najmniej 61 spośród 120 członków Knesetu.

Do głosowania doszło po tym, gdy partia Zjednoczony Judaizm Tory, reprezentująca ultraortodoksyjnych żydów i tradycyjny sojusznik Netanjahu, zapowiedziała w ubiegłym tygodniu, że wraz z opozycją będzie dążyć do przedterminowych wyborów.

Liderzy ugrupowania oświadczyli, że zdecydowali się na ten krok, ponieważ koalicja Netanjahu nie wywiązała się z obietnicy przyjęcia ustawy zwalniającej ich społeczność z obowiązkowej służby wojskowej. Próbując przejąć kontrolę nad procesem, koalicja sama złożyła tydzień temu projekt ustawy o rozwiązaniu Knesetu.

Kolejne przedterminowe wybory

W Izraelu wybory parlamentarne powinny odbywać się co cztery lata, jednak przedterminowe głosowania zdarzają się często. Ostatnie wybory odbyły się w listopadzie 2022 roku, a kolejne muszą zostać przeprowadzone najpóźniej do 27 października.

Kwestia przyspieszonych wyborów nie budzi w Izraelu dużego zainteresowania, ponieważ głosowanie i tak miało się odbyć w najbliższych miesiącach. Izraelscy komentatorzy polityczni przewidują, że parlament może wyznaczyć wybory na pierwszą połowę września, choć możliwy jest także termin pod koniec października.

Po ostatnich wyborach Netanjahu wrócił do władzy, tworząc najbardziej prawicową koalicję w historii Izraela. Niecały rok później reputacja tego polityka jako gwaranta bezpieczeństwa została podważona, gdy 7 października 2023 roku Hamas zaatakował południe kraju.

Benet głównym rywalem Netanjahu

Od tego czasu sondaże pokazują, że koalicja Netanjahu nie zdobyłaby większości parlamentarnej. Istnieje jednak także możliwość, że partie opozycyjne nie zdołają utworzyć koalicji, co pozostawiłoby Netanjahu na czele rządu tymczasowego do czasu przełamania politycznego impasu. Taka sytuacja miała już miejsce wcześniej. Przed wyborami w 2022 roku w Izraelu miała miejsce seria pięciu nierozstrzygniętych wyborów w ciągu niespełna czterech lat.

Binjamin Netanjahu
Binjamin Netanjahu
Źródło zdjęcia: ILIA YEFIMOVICH/EPA/PAP

Głównym rywalem Netanjahu jest Naftali Benet, były współpracownik premiera, który odsunął go od władzy po wyborach w 2021 roku i sam został premierem.

Prawicowy Benet połączył siły z liderem centrolewicowej opozycji Jairem Lapidem, tworząc nową partię Razem, która według sondaży może liczyć na tyle samo głosów co Likudem Netanjahu.

Jak wynika z sondażu przeprowadzonego 15 maja przez instytut Lazar na zlecenie izraelskiego dziennika "Maariv", opozycja mogłaby dzisiaj liczyć na 61 miejsc w Knesecie, a więc dokładnie tyle, ile potrzeba do utworzenia rządu w 120-osobowym parlamencie. Koalicja Netanjahu według badania zdobyłaby 49 mandatów, a partie arabskie - 10. Wymowny jest również fakt, że 55 procent ankietowanych stwierdziło, że wolałoby, aby Netanjahu wycofał się z polityki, a jedynie 38 procent chce, by ponownie stanął na czele Likudu.

Źródło: PAP
Czytaj także: