Wymachiwał nożem i groził małżeństwu śmiercią. Przebywał w Polsce nielegalnie

Obywatel Gruzji zatrzymany za groźby karalne trafił do aresztu
Obywatel Gruzji zatrzymany za groźby karalne trafił do aresztu
Źródło wideo: Komenda Powiatowa Policji w Otwocku
Źródło zdj. gł.: Komenda Powiatowa Policji w Otwocku
Policjanci zatrzymali 51-letniego obywatela Gruzji. Mężczyzna podejrzany jest o to, że wymachując nożem, groził małżeństwu śmiercią oraz spaleniem ich domu. Mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

Do zdarzenia doszło w jednej z miejscowości w gminie Wiązowna niedaleko Otwocka.

Krzyczył do małżeństwa, że ich "pozabija"

"Przed jedną z posesji podjechała Skoda, z której wysiadł agresywny mężczyzna. Trzymając w rękach nóż, zaczął wykrzykiwać w kierunku właściciela posesji oraz jego żony groźby karalne. Łamaną polszczyzną podkreślał swoje pochodzenie i zapowiadał, że ich 'pozabija'" - relacjonował podkom. Patryk Domarecki, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.

Jak podkreślił policjant, sytuacja była niezwykle groźna, a zachowanie napastnika wzbudziło u pokrzywdzonych uzasadnioną obawę, że groźby mogą zostać spełnione.

Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Józefowa - ustalili tożsamość podejrzanego oraz miejsce, w którym może się ukrywać. 51-letni obywatel Gruzji został zatrzymany następnego dnia.

Usłyszał zarzuty

Prokuratura Rejonowa w Otwocku wszczęła w tej sprawie śledztwo i przedstawiła mężczyźnie dwa zarzuty kierowania gróźb karalnych.

Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Otwocku zastosował wobec mężczyzny areszt tymczasowy na trzy miesięce.

To nie był jednak koniec problemów 51-latka. "Podczas szczegółowej kontroli legalności pobytu obcokrajowca na terytorium RP wyszło na jaw, że mężczyzna przebywa w Polsce nielegalnie. W związku z tym, poza odpowiedzialnością karną, zostaną wobec niego wyciągnięte konsekwencje administracyjne wynikające z przepisów o cudzoziemcach" - dodał podkom. Domarecki.

Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Otwocku. Za kierowanie gróźb karalnych mężczyźnie grozi kara do trzech lat więzienia.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: