Nie jest tajemnicą, że to francuskie banki mają najwięcej greckich obligacji. W przypadku BNP Paribas stanowią one aż 60 proc. tzw. portfela zagranicznego długu. Bank zdaje sobie sprawę, że większości tych pieniędzy już nie odzyska i uwzględnił to prezentując najnowsze wyniki.
Baudouin Prot, prezes BNP Paribas jest przekonany jednak, że greckie obligacje nie zatopią jego banku.
- Dokonaliśmy wysokich odpisów na greckie obligacje. Było to ponad dwa mld euro. Jednak nawet przy takich stratach, grupa była w stanie zarobić na czysto 541 mln euro. Teraz wciąż mamy greckie obligacje o wartości 1,6 mld euro. Myślę, że jesteśmy w stanie poradzić sobie z tymi aktywami. Będziemy na bieżąco reagować na rozwój sytuacji w Grecji - powiedział.
W ramach przyjętego w tym roku drugiego pakietu pomocowego Grecja miałaby otrzymać 130 mld euro od eurolandu i MFW. Na szczycie strefy euro 27 października uzgodniono również redukcję długu Grecji o 100 mld euro z 50-procentowymi stratami dla posiadaczy greckich obligacji. W zamian kraj ma przyjąć daleko idący program oszczędności, który budzi ogromny sprzeciw obywateli.
Źródło: TVN CNBC
Źródło zdjęcia głównego: TVN CNBC