Sędzia SN: Kapiński to najmniejsze zło

Zbigniew Kapiński Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego
Laskowski: Kapiński to najmniejsze zło spośród tych, które mogły się wydarzyć
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Przemysław Keler/KPRP
Powołany na nowego pierwszego prezesa Sądu Najwyższego sędzia Zbigniew Kapiński nie uzdrowi sytuacji w naczelnym organie władzy sądowniczej - ocenił w "Faktach po Faktach" w TVN24 sędzia Sądu Najwyższego Michał Laskowski. Były prezes Izby Karnej SN odniósł się do sporu wokół nominacji.

Prezydent Karol Nawrocki powołał sędziego Zbigniewa Kapińskiego na nowego I prezesa Sądu Najwyższego. 27 maja obejmie on urząd po Małgorzacie Manowskiej, która skończyła we wtorek swoją 6-letnią kadencję.

Laskowski o Kapińskim i SN: czy pierwszym prezesem jest ta, czy inna osoba, ma znaczenie drugorzędne

Sędzia Sądu Najwyższego Michał Laskowski w programie "Fakty po Faktach" w TVN24 stwierdził, że wybór ten "nie uzdrowi sytuacji w Sądzie Najwyższym". - Nie jest to także osoba, która będzie w stanie sytuację poprawić. Sąd Najwyższy jest w głębokim kryzysie i z tego punktu widzenia, czy pierwszym prezesem jest ta, czy inna osoba, ma znaczenie drugorzędne - wskazał.

Klatka kluczowa-458542
Laskowski: Kapiński nie uzdrowi sytuacji w Sądzie Najwyższym
Źródło: TVN24

Laskowski ocenił, że "spośród kandydatów był najlepszy". Dodał, że jest to "najmniejsze zło". Podkreślił też, że Kapiński jest sędzią od wielu lat i z tego punktu widzenia miał przewagę nad pozostałymi kandydatami.

- Ale to nie jest tak, że wybrano najlepszego kandydata na to stanowisko. Należałoby zacząć od uporządkowania sytuacji w Sądzie Najwyższym i dopiero potem powoływać pierwszego prezesa i to takiego, który nie byłby klasyfikowany, czy jest neosędzią, czy nie - dodał.

Laskowski: sędziowie nie są od tego, żeby się podobać

Z wyboru sędziego niezadowolona jest część prawicowego środowiska. W przestrzeni medialnej formułowano zarzuty w związku z orzeczeniem Sądu Apelacyjnego z sierpnia 2000 roku, który orzekł, że Lech Wałęsa złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne, iż nie był agentem służb specjalnych PRL.

- Dyskusja o tym, które orzeczenie się komu podoba i jakie oczekiwania spełnia, to obrazuje sposób podejścia do sądów i sędziów - stwierdził Laskowski. Sędzia Sądu Najwyższego powiedział, że "tak nie powinno być, że ze względu na to, że się nam jakieś orzeczenie podoba albo nie podoba, to uznajemy, że to jest dobry czy zły sędzia".

- Sędziowie nie są od tego, żeby się podobać tej czy innej stronie politycznej, tylko żeby wydać uczciwe, rzetelne orzeczenia w danych warunkach. Aż przykro słuchać tego, że części sceny politycznej, prawicowej, podoba się jakieś orzeczenie a drugiej nie i ze względu na to oceniają kandydata. Nie o to chodzi w sądach i nie tak powinni być oceniani sędziowie - dodał.

Laskowski: sędziowie nie są od tego, żeby się podobać
Źródło: TVN24
Źródło: TVN24
Czytaj także: