Miał wieźć dzieci na wycieczkę w Bieszczady. Był nietrzeźwy

Kierowca był nietrzeźwy (zdjęcie ilustracyjne)
Prezydent Warszawy o obchodzeniu nocnego zakazu sprzedaży alkoholu
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Policja
Kierowca, który miał wieźć dzieci kilkaset kilometrów na szkolną wycieczkę w Bieszczady, był nietrzeźwy. Mężczyzna miał ponad 0,5 promila alkoholu. Kontrola policji nie dopuściła, by 66-latek wyruszył w trasę.

W środę policjanci z Garwolina zatrzymali nietrzeźwego kierowcę. Na prośbę organizatorów wycieczki jednej ze szkół w gminie Trojanów funkcjonariusze sprawdzili autobus, którym uczniowie mieli wyruszyć na wycieczkę w Bieszczady.

Autobus był sprawny, kierowca pijany

"Stan techniczny pojazdu nie budził zastrzeżeń, jednak kierowcy już tak. Policjanci wyczuli od niego alkohol" - podała podkom. Małgorzata Pychner, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie.

Przeprowadzone badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia policjantów - kierowca miał 0,5 promila alkoholu w organizmie.

"Mężczyzna przyznał, że poprzedniego dnia pił alkohol, jednak myślał, że już jest trzeźwy" - poinformowała podkom. Pychner.

Prawo jazdy 66-latka została zatrzymane, a mężczyzna po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Grozi mu teraz do trzech lat więzienia. O sytuacji powiadomiono właściciela firmy przewozowej, któremu przekazano pojazd.

W związku ze sprawą policja przypomniała, że każdy - zarówno rodzice, nauczyciele, jak i organizatorzy wycieczek - mogą zgłosić kontrolę autokaru.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: